Mentionsy

PolAmeryka – społeczno-kulturalny podkast o Ameryce
PolAmeryka – społeczno-kulturalny podkast o Ameryce
25.06.2025 19:26

100 lat. Flannery O'Connor. Prof. Buchholtz o wybitnej pisarce amerykańskiego południa

W marcu obchodziliśmy 100. rocznicę urodzin Flannery O'Connor wybitnej amerykańskiej pisarki amerykańskiego południa. Była autorką powieści i opowiadań, do jej najwybitniejszych dzieł należą „Mądrość krwi”, „Gwałtownicy porywają Królestwo Niebieskie” oraz „Trudno o dobrego człowieka”.

O jej życiu, które zakończyło się przedwcześnie z powodu poważnej choroby, twórczości, relacjach z matką rozmawiam z prof. Mirosławą Buchholtz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 43 wyników dla "Flannery"

Niedawno, bo 25 marca, obchodziliśmy setną rocznicę urodzin Flannery O'Connor, jednej z najwybitniejszych pisarek amerykańskiego południa, nowelistki, eseistki, także dziennikarki.

I Amerykanie uwielbiali opowiadania Flannery O'Connor.

I ta presja, to się udzieliło także Flannery O'Connor i ona przede wszystkim po studiach.

Ale 1955 rok to jest wielki triumf Flannery O'Connor.

Ale może taka anegdota o pierwszym spotkaniu Flannery O'Connor z Paulem Engo.

Flannery O'Connor zaczyna studia magisterskie Creative Writing.

I to widzimy na przykład na zdjęciach, to bardzo dobrze w filmie Wildcat oddał Ethan Hawke i jego córka Maja, która wciela się w rolę Flannery O'Connor.

A mianowicie, w pewnym momencie pisze do swojej matki, Reginy, żeby odtąd zwracała się do niej tylko Père Flannery.

A potem przechodził już tylko na Flannery.

Bardzo się cieszyła, gdy redakcje, nawet jeśli odrzucały jej jakąś pracę, jakieś opowiadanie, pisały do niej per Mr. Flannery O'Connor.

Też nie jestem filmoznawcą, ale jako wierna czytelniczka Flannery O'Connor podzielam te opinie.

I co więcej, tak mówią też badacze Flannery O'Connor.

Oczywiście, jeżeli ktoś weźmie biografię Flannery O'Connor, którą też nie do końca znamy, to co mamy, te publikacje biograficzne, to one są też niekompletne.

Sama Flannery O'Connor mówiła, że jej życie nie jest byle jakim materiałem na biografię, bo jej życie toczyło się rzeczywiście na podwórku, na farmie mlecznej, tam gdzie chodziły pawie, kurki, takie życie.

I ona tam się dostała bodaj w roku 1948 czy 1949, ale pamiętamy, że to są też czasy senatora Josepha McCarthy'ego i rzeczywiście był tam taki epizod, w którym Flannery O'Connor nie pokazała się od najlepszej strony, bo z powodu zauroczenia jednym z poetów, Robertem Lowellem, zeznawała przeciwko rzekomo komunistycznej dyrektorce tego ośrodka.

Jest kilka takich punktów, gdzie powiedzielibyśmy, oj Flannery, mogłaś się zachować trochę inaczej, no ale to są też i emocje i to jest miejsce i to jest też takie poczucie, że jest się częścią jakiejś społeczności.

Wiemy, że Flannery O'Connor była też z wychowania, no ale też ze swojego przekonania gorliwą katoliczką.

Oni byli tą grupą mniejszościową i tak postrzeganą nie najlepiej, chociaż Flannery O'Connor, oczywiście jej katolicyzm wynikał stąd, że ona pochodziła z rodziny irlandzko-amerykańskiej i oni tam wszyscy byli katolikami.

Tak jak jedna z krewnych mówi w takim pięknym filmie dokumentalnym Flannery z 2019 roku, gorąco polecam, mówi, że wolno było wszystko, wolno było mordować, zdradzać, ale nie wolno było w niedzielę nie iść do kościoła.

Jak się czyta opowiadania Flannery O'Connor, to wydaje się, że napisał je stary, zgorzkniały alkoholik.

A co dla Pani, albo inaczej, od czego zaczęła się Pani fascynacja Flannery O'Connor?

Fascynacja studentki, bo przecież ja poznałam na studiach anglistycznych właśnie w Krakowie Flannery O'Connor, ona była na liście lektur, czytałam i potem, gdy zaczęłam pracować na uniwersytetach różnych, to też Flannery O'Connor była na liście lektur, a teraz prowadzę kurs o literaturze amerykańskiego południa i oczywiście Flannery O'Connor też jest obecna.

I ja przygotowując tę książkę, którą opublikowaliśmy w ubiegłym roku, to jest taka praca zbiorowa, którą ja zredagowałam, Flannery O'Connor, wydane przez wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, zaprosiłam też do współpracy księdza.

Mówiłam mu, nie słyszę jakiejkolwiek z homilii, którą usłyszałam, nawiązań do Flannery O'Connor.

Pytał, czy im się podoba Flannery O'Connor.

Gdyby zapytać Flannery o O'Connor, to bym powiedziała, nie, ona tworzy opowieści realistyczne.

A takie pełne wydanie, wszystkich 31 opowiadań Flannery O'Connor ukazało się w 2019 roku.

A Flannery O'Connor go namiętnie czytała, więc z tym jej katolizmem było w ten sposób, że ona oczywiście czytała Tomasza Zakwinu, ale też czytała te najnowsze prace teologiczne i filozoficzne.

Obecnie Flannery O'Connor się często unieważnia, kasuje z listy lektur, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, bo tak jakoś niewygodnie jest o niej mówić i paradoksalnie

W Polsce mamy eseje wydane w przekładzie, ale nie mamy listów, a listy są cudowne, wspaniałe, bardzo dużo pokazują prawdy o Flannery O'Connor i właśnie w tych listach pojawiają się często takie brzydkie żarciki o czarnych obywatelach Stanów Zjednoczonych.

Niedawno konferencję poświęconą Flannery O'Connor właśnie ze względu na stulecie jej urodzin w Toruniu.

Jaka jest percepcja, skoro Flannery O'Connor jest znana w Polsce od lat siedemdziesiątych dzięki tym przekładom, o którym pani wspominała.

Polscy czytelnicy, ci, których pasjonuje literatura amerykańskiego południa, znają Flannery O'Connor.

Anglista nie może mówić o sobie, że jest anglistą, jeżeli nie przeczytał Flannery O'Connor.

Powiedział mi, że w Hiszpanii, no właśnie, to był koniec Flannery O'Connor w Hiszpanii, dlatego, że ona została tylko zamknięta w takim ciasnym dosyć pudełeczku w takiej szufladce pisarka katolicka.

No później jeszcze te oskarżenia o rasizm dołożyły jeszcze i teraz o Flannery O'Connor w Stanach Zjednoczonych niewiele się mówi, a nasza kultura jednak bardzo jest zapatrzona na kulturę, zapatrzona na kulturę amerykańską i dużo inspiracji bierze właśnie stamtąd.

Istnieje Towarzystwo Twórczości, poświęcone twórczości Flannery O'Connor.

Takiej animacji i warto spojrzeć, co można zrobić z ludzkami LEGO, opowiadając na nowo słynną opowieść Flannery O'Connor.

No to w zasadzie wyprzedziła trochę Pani moje kolejne pytanie, bo chciałem zapytać o dziedziców Flannery O'Connor.

I jej się udało to, o co obawiała się Flannery O'Connor, że nie będzie jej udziała, mianowicie, że nie zostanie doceniona

Wspomniała Pani już o księdzu Persidoku, który dał tę twórczość Flannery O'Connor swoim znajomym.

I reakcje były zupełnie różne, bo klerycy zainteresowali się twórczością Flannery O'Connor.

Znęcają się nad innymi i jakoś to ich zniechęcało do czytania Flannery O'Connor, a nie powinno.