Mentionsy

Pokój w głowie
Pokój w głowie
06.09.2025 06:00

162: Kiedy kochasz tak bardzo, że przestajesz istnieć (o męskiej wersji Róży)

Witam Cię w 162. odcinku podcastu „Pokój w głowie”. W tym odcinku poznasz nowego bohatera –Rozefa. Nie jest on ani Albertem, ani Mariuszem, lecz męską wersją Róży.

To opowieść o mężczyźnie, który kocha tak bardzo, że zatraca samego siebie. Rozef, chcąc zdobyć serce Marty, rezygnuje ze swojego życia, pasji, a nawet tożsamości. Staje się niewidzialny, bo wierzy, że tylko poświęcenie zapewni mu miłość. Ale czy da się kochać kogoś, kto znika?

W tym odcinku przyglądam się temu, co dzieje się, gdy w relacji oddajemy wszystko – czas, energię i emocje – zapominając o własnych granicach i potrzebach. Rozważamy, czy można naprawdę pokochać kogoś, kto zatraca siebie, i dlaczego autentyczność i emocje są niezbędne, by budować zdrową więź.

Słuchasz mojego podcastu, ale chcesz więcej? 

Zapisz się na mój newsletter i odbierz bezpłatny webinar "Zniekształcenia poznawcze- jak nasze myśli nas okłamują"
https://pokojwglowie.pl/#newsletter

Kurs "Emocje to kompas".
Teraz możesz przetestować fragment kursu za darmo przez 5 dni!
https://pokojwglowie.pl/kurs-emocje-to-kompas/

Sklep z pamiątkami znajduje się tu:
https://pokojwglowie.pl/kategoria-produktu/sklep-online/souvenirs/

Transkrypcję odcinka można znaleźć na stronie: 
pokojwglowie.pl

Zapraszam do mediów społecznościowych:
https://www.instagram.com/pokojwglowie/
https://www.facebook.com/pokojwglowie/

Opowiada: Kasia Iwaszczuk-Pudzianowska, psycholożka
Montaż: Katarzyna Pilarska (Polskie Radio S.A. w likwidacji)

W materiale użyto fragmentów utworu "Cool Blast" Kevin MacLeod (incompetech.com)
Licensed under Creative Commons: By Attribution 4.0 License
http://creativecommons.org/licenses/by/4.0/


poświęcenie w związku, utrata tożsamości w relacji, emocjonalne granice, toksyczna miłość, związek bez równowagi, jak stawiać granice, psychologia relacji, niewidzialny partner, miłość a autentyczność

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Marta"

Marta pisze pierwszą wiadomość.

Jedzenie na cały dzień, zapasowe ubrania, ręczniki, a Marta trzyma za rączki ich dzieci.

Kiedy Marta pisze Hej Rozef, już po trzech sekundach Rozef odpisuje Hej kochanie i dodaje tam czerwone serce.

Ale kiedy Marta rzuciła od niechcenia... Nie rozumiem, jak można się godzinami gapić, jak dorośli faceci biegają za piłką.

Marta uwielbia sushi.

Na trzeciej randce Marta rzuciła Uwielbiam facetów w eleganckich koszulach.

Marta.

Marta.

Wystarczy nie mieć własnego zdania, a Marta na pewno go pokocha na zawsze.

Kiedy Marta pisze, że idzie na spotkanie z koleżankami, Rozef czuje, że jego wnętrze zamienia się w ciasteczko z mikrofali.

Rozef zaczyna zauważać, że Marta ma własne życie.

Kilka miesięcy później Rozef wchodzi znowu do mieszkania Marty, bo Marta mu dała klucze.

Kiedy Marta mówi, spotykam się z koleżankami, bo dawno się nie widziałyśmy.

Marta wychodzi na spotkanie, a Rozef siada przy stole z filiżanką herbaty i myśli sobie, niech i idzie, ja tu zostanę i będę liczył, ile razy ja zrobiłem coś dla niej.

Próbuje coś tam z tą Martą wyjaśniać i wyjaśnia i wyjaśnia i on ciągle wyjaśnia, tylko że nie da się wyjaśnić, bo mówi w ten sposób, że Marta niczego nie rozumie, ponieważ tak naprawdę to nie jest problem z Martą.

Tyle, że Marta nie ma złych intencji.

Marta jest okej.

Marta słucha Rozefa i polega na tym, co on mówi.

Kiedy on mówi, że jest okej, to Marta po prostu wierzy, że jest okej.