Mentionsy
Zrzucił ją ze schodów, udusił i spalił w piecu. Mieli razem dwójkę dzieci | Pokój ZBRODNI
Brutalne morderstwo na Śląsku. Mateusz M. zabił matkę swoich dzieci, poćwiartował ciało i próbował je spalić. Wstrząsające szczegóły śledztwa i procesu.
Szukaj w treści odcinka
Mateusz M. miał według śledczych najpierw udusić swoją dziewczynę Małgorzatę, następnie odciąć jej nogi, a później spalić ciało kobiety.
Jej ówczesny partner Mateusz M. osobiście zgłosił jej zniknięcie na komendzie policji.
O szczegółach dotyczących tego, jak Mundrowym udało się rozwikłać tę zagadkę, w lipcu 2025 roku w sądzie opowiedział policjant, który przeprowadził rozmowę z Mateuszem M, partnerem kobiety.
Aspirant Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zeznawał, że w dzień, kiedy Mateusz M. przyznał mu się do winy, najpierw zadzwonił do mężczyzny, by uprzedzić go o wizycie.
Niedługo później padło pytanie, co Mateusz M. zrobiłby pomóc w odnalezieniu partnerki.
Wtedy coś w Mateuszu M. pękło.
To właśnie wtedy Mateusz M. miał wskazać kominek i wyznać, że próbował w nim spalić ciało Małgorzaty, uprzednio obcinając jej nogi.
Relacjonował Przemysław Gluma, dziennikarz Superekspresu, który śledził rozpoczęty niedawno proces Mateusza M. w tej sprawie.
Prosiła o złożenie zeznań w innej sali, ponieważ nie czuje się komfortowo w obecności Mateusza.
Mateusz musiał opuścić to mieszkanie, bo ja miałam do niego prawo.
W pewnym momencie zaczęła nawet korzystać z porad psychologa, na co według śledczych zdecydowała się również następna partnerka Mateusza, czyli zamordowana Małgorzata.
Gdy podjęła decyzję o rozwodzie, zostawiła Mateuszowi list.
Późniejsza ofiara potencjalnego mordercy pisała przed śmiercią do byłej żony Mateusza.
Od razu pomyślała, że Mateusz mógł jej coś zrobić, a kiedy potwierdziła się informacja o śmierci kobiety, była niemal pewna.
Pokazała mi zdjęcia obrażeń córeczki i mówiła, że to Mateusz ją szarpał.
Mateusz miał jej powiedzieć, że zniszczyła mu życie.
Małgorzata miała być uzależniona finansowo od Mateusza.
I choć początkowo Mateusz M przyznał się do winy w rozmowach z policjantami, to podczas samego procesu wycofał swoje zeznania.
Mateusz powtórzył, że to Małgorzata miała mu grozić odejściem i odebraniem dzieci.
Mateuszowi M. za zarzucane mu zabójstwo partnerki oraz zbezczeszczenie jej zwłok grozi kara dożywotniego więzienia.
Ostatnie odcinki
-
Były pracownik urządził strzelaninę w firmie. G...
19.04.2026 18:52
-
Ukryła dyktafon pod meblami i nagrała własną śm...
16.04.2026 07:10
-
Anna Prus zginęła ponad 30 lat temu. Archiwum "...
13.04.2026 07:36
-
Zabił teściów i żonę, był w zmowie z Ukraińcem....
07.04.2026 08:40
-
Nie aresztowali go, więc uciekł. "Król dopalacz...
01.04.2026 19:24
-
Udusił żonę i przez siedem lat przenosił zwłoki...
30.03.2026 05:48
-
Zabił mężczyznę, uciekał w stroju św. Mikołaja....
26.03.2026 07:51
-
Były partner wysłał jej w paczce bombę. Eksploz...
23.03.2026 13:46
-
17-latek z Kadłuba. Zrobił to bliskim, wszystko...
18.03.2026 19:30
-
Norweg zabił Pamelę na oczach ich dziecka. Późn...
16.03.2026 07:26