Mentionsy

Pokój 213: Umysł Mordercy Intro
Pokój 213: Umysł Mordercy Intro
25.09.2025 17:00

Morderca niewiniątek Polski PRL-u - Czerwony smochodzik (Odc.8)

🎙️ Prawdziwe kryminalne historie w formie słuchowiska!

„Niech wszyscy bawią się dialogami, a prawdziwi pasjonaci i tak odgadną, o kogo chodzi”.

W tym odcinku trójka śledczych tropi najokrutniejsze morderstwa na bezbronnych. Każda wskazówka prowadzi do nowych podejrzeń, a prawda ujawniona zostanie dopiero w finalnym rozdziale „Ostatni Akord”. 

🔔 Subskrybuj i włącz powiadomienia, żeby nie przegapić kolejnego odcinka pełnego napięcia, zwrotów akcji i… uśmiechu w najmniej oczekiwanym momencie.

❌ Nie zdradzamy nazwisk.

❌ Nie pokazujemy twarzy.

✅ Tylko dźwięk. Tylko rekonstrukcja. Tylko Ty i zagadka.

💡Subskrybuj, jeśli chcesz sprawdzić, jak daleko potrafi zajść Twoja intuicja.

☕️ https://www.buymeacoffee.com/pokoj213

#mantis213, #pokoj213, #podcastkryminalny, #truecrimePolska, #prawdziwezbrodnie, #kryminalnehistorie, #zbrodniePolska, #morderstwaPolska, #niewyjasnionesprawy, #sledztwoPodcast, #zagadkakryminalna, #kryminatorium

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Różycka"

Mantis przedstawia Pokój 213 Umysł mordercy Występują Roman Stasiak Krzysztof Szulc Anna Różycka Scenariusz Mantis

A Różycka?

Różycka stała przy półce z zabawkami, trzymając samochodzik, którego Henio tak bardzo pragnął.

Różycka pochyliła się, głaszcząc go po plecach, próbując wyszeptać coś pociszającego, choć słowa wydawały się za słabe.

Dziękuję, naprawdę dziękuję, szepnęła Różycka, próbując ukryć wzruszenie.

Następnego dnia Różycka weszła do biura z nieoczekiwaną lekkością w krokach.

Różycka uśmiechnęła się szeroko, a w oczach pojawiły się drobne łzy.

Różycka poprawiła okulary, usiadła wygodnie za biurkiem i przez chwilę patrzyła w przestrzeń, gdzie wczoraj było ciepło, bliskość i radość.

Niedługo potem Różycka weszła, spóźniona, z szerokim uśmiechem.

Różycka spojrzała, oczekując rutynowego zdjęcia kolejnej ofiary, ale na fotografii był chłopiec w wieku jej syna, taki mały i znajomy.

Różycka poczuła, jak ziemia usuwa się spod jej nóg.

Różycka wyszła z samochodu, trzymając Henia za rękę.

Różycka lekko nachyliła się do przodu.

Nie mogę teraz rozmawiać, bo... Wiem, przerwała jej różycka, pochylając się nad synem.

Różycka delikatnie szturchnęła synka, a on niepewnie, ale posłusznie położył na dłoni kobiety mały, czerwony samochodzik.

Bardzo mi przykro, wyszeptała Różycka drżącym głosem, przecierając oczy.

Różycka wstała rano i spojrzała w lustro.

W tym momencie drzwi otworzyły się i weszła Różycka.