Mentionsy

Pogłębiarka PODCAST
Pogłębiarka PODCAST
12.01.2026 19:00

Odcinek 136: Co zrobić, gdy Bóg zawodzi - Aleksandra Jaromin

Zapraszamy na kolejny #PogłębiarkaPodcast​!

Oglądaj również na YT:

https://youtu.be/Sp5eVsXBaoE


W tym odcinku schodzimy z poziomu idei i pięknych słów wprost do życia wewnętrznego, które dzieje się w zwykłej codzienności, między obowiązkami, lękiem, zmęczeniem i pytaniami, na które nie zawsze mamy gotowe odpowiedzi. To rozmowa o duchowości, która nie mieści się w jednej formie. O drodze naszej Gościni: od dziecięcej pobożności „pod płaszczem Maryi”, przez medytację ignacjańską i środowiska charyzmatyczne, aż do momentu, w którym forma przestaje wystarczać, a zaczyna liczyć się istota relacji z Bogiem.Zatrzymujemy się przy historii powstania płyty „Wiem, komu zaufałam” , słuchamy, jak rodziły się te treści i co mówią o Bogu.Pytamy wprost: = czy możliwa jest prosta, dostępna komunikacja z Bogiem,= jak radzić sobie z lękiem, gdy wiara nie chroni przed bólem,= czy sens życia polega na nieustannym szukaniu, czy raczej na zgodzie, by czasem po prostu trwać.Nie uciekamy też od trudnych słów: „Szczęśliwi, którzy służą Panu" mówi Psalm a ja służę i nie jestem szczęśliwa.

Czy mnie oszukałeś, Boże?"To zdanie zapewne nosi w sobie wielu z nas. Rzadko wypowiadane na głos a tu wybrzmiewa w całej swojej szczerości.Rozmawiamy o przechodzeniu przez „ciemną dolinę” i noc duszy, o której pisał św. Jan od Krzyża. O napięciu między przekraczaniem siebie a zaufaniem sobie. O mocy przebaczenia, która nie zawsze przychodzi szybko, ale potrafi otwierać nowe przestrzenie życia.Kończymy zdaniem, które nie jest tanim pocieszeniem, ale cichą prawdą na drogę: jest wyjście, nawet jeśli teraz go nie czuję i nie widzę. Jest wyjście.

Serdecznie zapraszamy!

--------

Aleksandra Jaromin - liderka uwielbienia, kompozytorka, wokalistka, tyflopedagog, była instruktorka harcerska ZHR. Pracowała przez 11 lat z osobami niewidomymi w OSW w Laskach studiując równolegle muzykę o specjalizacji obój w PSM im. Józefa Elsnera

Link do profilu Oli na Instagram: https://www.instagram.com/alexia_jaromin?igsh=MWdoYTEwN2gxYWZnOA==

Patronite Oli Jarominhttps://patronite.pl/jarominaleksandra_______________

Spis Treści

Dzisiaj w odcinku

Aleksandra Jaromin

Pierwsza płyta Oli

Etapy rozwoju modlitewnego

Lęk i wychodzenie z lęku

Przesłanie od Boga czy trwanie w iluzji? Przekraczanie siebie czy zaprzeczenie sobie? Noc ciemna

________________

To, co tworzymy, jest możliwe tylko dzięki Tobie! 🙌Jeśli chcesz, aby Pogłębiarka mogła dalej się rozwijać, docierać do nowych odbiorców i tworzyć jeszcze lepsze treści, dołącz do grona naszych darczyńców:➡️ online: https://poglebiarka.pl/wsparcie/➡️ na Patronite: https://pogle.pl/7GtL5➡️ darowizną na konto: 22 1870 1045 2078 1068 8519 0001 (Nest Bank Spółka Akcyjna)Tytuł: Darowizna na cele statutoweFundacja Pogłębiarka, Nowy Świat 33/13, 00-029 Warszawaa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Bóg"

Ja w ogóle zaczęłam się zastanawiać, czy Bóg istnieje.

Takie, które jest mocno w takim przeżyciu czy estetyce Pan Bóg uzdrawia, wszystko Mu zawierzam.

I nawet można powiedzieć, że Pan Bóg mi jakoś to potwierdzał.

No i później właśnie miałam przyjemność rozwijać się i formować w środowiskach charyzmatycznych, ale Bóg mnie prowadzi dalej.

W kościele, ale jednocześnie wierzę, że Bóg właśnie chce naszego rozwoju i doświadczanie różnych form duchowości jest, dla mnie przynajmniej, bardzo ożywiające i ja się czuję teraz uformowana też przez kościół charyzmatyczny, tak samo jak przez tą Maryjność czy w ogóle przez jakąś tradycję kościoła katolickiego.

Bo po prostu poczułam, patrząc dalej na to Boże prowadzenie, poczułam, że Bóg wie, że dla mnie to będzie teraz jakaś najlepsza forma modlitwy i weszłam w modlitwę różańcową, chociaż bardziej jestem właśnie w modlitwie Słowem Bożym, w kontemplacji, ale... Czyli to jest twoja modlitwa taka codzienna, kontemplacja?

Może to jest też tak, że na przykład jak złapałam kontakt ze swoimi emocjami, to ja zrozumiałam, że Bóg mnie też przez nie prowadzi.

Nie mówię, że jest w emocjach, czy że uwielbienia są emocjonalne i że to nie o to chodzi, żeby wzbudzać emocje w sobie, ale że przez te emocje Bóg mi gdzieś tam pokazywał, co jest w moim sercu dla mnie samej.

I w ogóle Bóg w Biblii, nie bój się, nie bój się, nie bój się, nie bój się, ciągle słowa nie bój się, jestem z tobą, jestem z tobą, jestem z tobą.

Wiesz, bo to... Ale też... Właśnie, trochę o to chodzi, że jeżeli ja wierzę, że Bóg jest ze mną, to znaczy, że nie tylko moją siłą coś robię.

Wierzę, że to jest moja droga takiego dochodzenia do tego, kim jestem i uświadamiania sobie, bo tego chce dla nas Bóg.

Gdzieś czułam, że Bóg chce, żebym była w tym miejscu.

No i siedzę i czekam, no i przez te lata Bóg mi pokazywał różne rzeczy.

Więc jak ja czasami słucham... A to miał być ten Pan Bóg, ta ustoja bezpieczeństwa, taka kurka, to cię nie broni przed żadnym trudem.

Więc najpierw mnie siekło tym, że ja w ogóle miałam wstręt do czytania Słowa Bożego i wstręt do uwielbień, aż w ogóle słuchanie nauczań jakichś liderów, to ja w ogóle zaczęłam się zastanawiać, czy Bóg istnieje, czy to, co słyszałam i to właśnie, na czym się oparłam... Czy to nie są moje iluzje wewnętrzne, takie podtrzymujące nadzieję, nie?

Wiedziałam na podstawie moich wcześniejszych doświadczeń, że Bóg jest, jest żywy, ale przestałam Go czuć, tak jak wcześniej Go czułam.

Ale no właśnie Bóg prowadzi swoimi drogami i ma naprawdę kontrolę nad każdym naszym życiem.

Nawet jak my to czujemy, nie czujemy, poddajemy się Mu czy nie, to ja wierzę, że Bóg to prowadzi.

I zrozumiałam po tym pytaniu, tak jakby mi Bóg mówił, że nie odrzuciłaś mnie, tylko swój fałszywy obraz mnie.

Wybrałam siebie, a Bóg mi później mówił, bardzo dobrze, że to zrobiłaś.

Że nie potrafię sobie poradzić, że to cierpienie, że mam to cierpienie, ja jestem tego świadoma, wiem, tu przebaczenie, nie potrafię sobie z tym poradzić, z tym przebaczeniem i że Bóg o tym wie.

I później takie zrozumienie, to nie jest to, że ja to zrobię, że ja przebaczę, tylko że tak jakby Bóg mi

I właśnie, jeszcze miałam taką mądrość, ja wtedy wierzę, że Bóg mnie uczył takiego...

To właśnie w zeszłym roku, w grudniu, bardzo mnie gniotło moje wnętrze i właśnie nie kumałam o co chodzi, bo już byłam po tym doświadczeniu przebaczenia, już zrozumiałam, że ten Bóg jest dalej, że On jest żywy, że to tamci ludzie głoszący, jakby fałsz nie był na poziomie Boga, tylko na poziomie ludzkim.

Przecież to był reformator Kościoła też i ja czuję, że ja coś mam nowego dla Kościoła do dania, że przeze mnie Bóg chce coś nowego robić.

I te jego doświadczenia duchowe, które tam były opisane, to spoko, to ja już to rozumiałam, ja to widziałam w sobie, ale nie wiedziałam, oni to powiedzieli, że Bóg przez to uczy miłości, takiej czystej, takiej prawdziwej.

Więc zaczęłam widzieć, że ok, czyli jest nas więcej w tych doświadczeniach i na tej drodze i że Bóg mi to pokazuje i to są dla mnie takie światełka w tunelu.

Nie chcę, to nie, ale Bóg mnie w tym nie odrzuca.

Ja wierzę, że po prostu Bóg współpracuje z każdym z nas i daje jakieś rozwiązania.

Że to Bóg ma bardziej działać niż ja, bo zazwyczaj ja jestem bardzo działająca i byłam bardzo działająca, ale wtedy nie mogę doświadczyć tego, jak Bóg działa.

A tutaj uczę się trochę jak Abraham, żeby nie robił sobie dziecka, skoro Bóg mu powiedział, że będzie miał to dziecko, tylko żeby bardziej zaufał i może to jest o tym.