Mentionsy

Pogłębiarka PODCAST
Pogłębiarka PODCAST
07.04.2025 16:00

Odcinek 107: UMIERANIE, które OŻYWIA - Ania Matuszewska

Oglądaj również na YT:

https://youtu.be/Pvgo76zvjaE


Zapraszamy na kolejny #PogłębiarkaPodcast​!

W tym odcinku słuchamy opowieści Ani – kobiety, która pewnego dnia usłyszała diagnozę: złośliwy nowotwór mózgu. Ale to nie jest historia o końcu. To historia o życiu, o zaufaniu, które nie boi się śmierci, o nadziei, która potrafi przekształcić ból w głębię.Rozmawiamy o tym, co się dzieje z człowiekiem, gdy wszystko nagle się zmienia. O pracy, odpowiedzialności, relacjach i codzienności, które trwają mimo wszystko. O rozmowach, które dają oparcie.

Usłyszysz:– jak to jest żyć i kochać z diagnozą nieuleczalnej choroby,– o tym, co zostaje, gdy znika produktywność.– co dzieje się, gdy bliscy nie chcą rozmawiać o śmierci – a Ty musisz,– o relacjach, które pękają w trudnych momentach i tych, które się pogłębiają,– o „Zosi samosi”, która uczy się przyjmować opiekę,– o szczerości przed Bogiem,– o Triduum jako lustrze życia,– jak to możliwe, że umieranie może prowadzić do głębszego życiaTo intymna, czuła i prawdziwa rozmowa.

Nie będzie łatwo – ale będzie prawdziwie. Z chusteczkami, uśmiechem i nadzieją.Bo może największym cudem nie jest to, że nie umieramy. Tylko to, że w każdej chwili – naprawdę żyjemy.

Zachęcamy również do modlitwy Drogi Krzyżowej, którą przygotowała Ania. Modlitwę znajdziesz w aplikacji Pogłębiarka, w zakładce Medytacja - Droga Krzyżowa - "O cierpieniu"Zapraszamy serdecznie!

----------------------------------------------

Anna Matuszewska - absolwentka KUL. Przez ponad 13 lat zaangażowana w działania Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej, szczególnie w ramach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Organizator Spotkania Młodych Archidiecezji Lubelskiej z 7-letnim stażem. Od 3 lat tworzy przestrzeń "Pogłębiarki" poprzez współorganizowanie Festiwalu Głębi.------------------------------------------------------Spis treści: Dzisiaj w odcinku00: Rozmowa z Anią Matuszewską - prawdziwa historia00: Diagnoza: nowotwór mózgu - jak się zaczęło00: Pierwszy etap: modlitwa i doświadczenie duchowe00: Moment poinformowania rodziny00: Jak radzić sobie ze świadomością śmiertelności00: Operacja na otwartym mózgu00: Przebudzenie - życie jak przed partyturą00: Żałoba za utraconym zdrowiem i marzeniami00: Nauczyć się przyjmować pomoc01: Doświadczenie miłości i wsparcia innych ludzi01: Triduum Paschalne - nowe spojrzenie na cierpienie01: Ucałowanie krzyża - przyjęcie trudnej drogi01: Jak nauczyć się żyć z chorobą na nowo01: Nawrót choroby - kolejne wyzwanie01: Prośba o uzdrowienie i zgoda na wolę Boga02: O odnajdywaniu światła w cierpieniu02: Piękne życie mimo wszystko---------------------------------------------------------------Pogłębiarka nie mogłaby istnieć i rozwijać się, gdyby nie Twoja życzliwość i hojne wsparcie, za co z całego serca dziękujemy! Jeżeli cenisz to, co robimy, możesz wesprzeć naszą pracę na trzy sposoby:➡️przekazując swój 1.5% podatku: https://pogle.pl/oLs4l➡️przez Patronite: https://pogle.pl/7GtL5➡️przez darowiznę wpłaconą poprzez stronę https://poglebiarka.pl/wsparcie/ lub na konto: 22 1870 1045 2078 1068 8519 0001 (Nest Bank Spółka Akcyjna)Tytuł: Darowizna - cele statutoweFundacja PogłębiarkaNowy Świat 33/13, 00-029 Warszawa***Subskrybuj kanał: https://pogle.pl/eXKMu***Aplikacja na ANDROID: https://pogle.pl/NIBO9***Aplikacja na IOS: https://pogle.pl/uQPzL***Materiał zamieszczony w ramach projektu: Rozwój Fundacji Pogłębiarka.Zadanie publiczne współfinansowane jest ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO Priorytet 1.***O nas: https://poglebiarka.pl/FB: https://facebook.com/poglebiarkapl/IG: https://instagram.com/poglebiarkaSklep: https://sklep.poglebiarka.pl/***

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Jezu"

To jest ten fragment, gdzie Pan Jezus mówi, w domu Ojca Mego jest mieszkań wiele.

Przyszło do mnie takie światło i taka myśl, że jakby Pan Jezus kieruje do mnie takie mocne bardzo słowa, że to, co się dzieje, jest naprawdę czymś poważnym i że teraz już nie będzie łatwo.

Mówię, Panie Jezu, ja już jestem za głupia na to teraz.

Pan Jezus będzie czekał na mnie z otwartymi ramionami i jestem wdzięczna za to, że tyle lat, no tyle lat, 26 do tej pory, ale przeżyłam w jakiejś takiej swojej...

Też w parafii, w kościele jezuitów.

Tak, apostołom przez Pana Jezusa.

A to Pan Jezus je bierze w swoje ręce i nie dość, że myje, to jeszcze i całuje.

Pozwolić Panu Jezusowi na to, żeby On przyjął mnie z tym brudem, z tym smrodem, z tym wszystkim, co mam w tym momencie.

Że pozwolenie na to, żeby Pan Jezus w to wkroczył, otworzy mnie szeroko na przyjęcie życia z tym wszystkim, co ono przynosi mi.

I kiedy Ty przyjmujesz, to mówisz, no dobrze, Panie Jezu, też możesz Ty to przyjąć, że to tak się równolegle zacznie być.

W sensie, że ja nie chcę mówić, że ja rozumiem Pana Jezusa, no bo to nie, bo to jest inny poziom, w ogóle tego nie porównuję, nie?

Więc święta, tak, Wielkanoc, tak, zmartwychwstanie Pana Jezusa było zupełnie inne niż, jakby nowe, nowe.

Wszystko to, co... Bo ja to przeżyłam w ten sposób, bo odbierałam to, co się dzieje z Panem Jezusem w tym czasie, co wierzymy, że się dzieje, co się wydarzyło.

Kto mi pomoże bardziej i kto mi pomoże lepiej przeżyć po prostu to moje życie, które w tym momencie jest, jak nie Pan Jezus, który po prostu przechodził przez milion razy większe cierpienie niż ja, nie?

I to tak zadziałało, że ja po prostu dałam swój czas, gdzieś tam też starałam się słowo medytować w tym czasie, po prostu jakoś przechodzić z Panem Jezusem te godziny też.

Tylko żeby to było o doświadczeniu cierpienia i o spojrzeniu Pana Jezusa na moje cierpienie w danej sytuacji.

I tego, że ja wiedziałam, że po prostu, że tak, że Panie Jezu, ja chcę Ciebie słuchać.

Bardzo mi się podoba w ogóle fragment o tym trendowatym chyba Bartymeuszu, co tak siedział na przedmieściach miasta i Pan Jezus przechodził w tym tłumie i tam wszyscy krzyczeli i On tak krzyczał za nim, że ulituj się Jezusie, Synu Dawida, ulituj się.

I mimo tego, że idzie ten tłum i tak dalej, to ja słyszę, że tam jest Jezus, że tam jest mój ratunek.

To jest bardziej na zasadzie takiej, że otworzyłam tą część w sobie, która mówi Panu Jezusowi wprost, czego chcę.

A jeśli Pan Jezus zdecyduje, że chce mnie mieć u siebie,