Mentionsy

Podróże małe i duże w Radiu Lublin
Podróże małe i duże w Radiu Lublin
24.08.2025 20:54

Podróże małe i duże - motocyklem przez Afrykę

O Afryce widzianej i poznawanej z perspektywy motocykla opowiada Anna Żak, podróżniczka i motocyklistka, laureatka wyróżnienia w kategorii Wyczyn na Kolosach za 2023 rok, która od prawie 10 lat realizuje motocyklową wyprawę solo dookoła świata.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Ania"

I on tak na mnie popatrzy i mówi, Ania, ty?

No i nie minęło wiele czasu, ja wtedy pracowałam za granicą, ale przyjeżdżałam do Polski na weekendy robić prawo jazdy, więc się ze mnie śmiali w szkole jazdy, że zmuszam ich do brania lekcji po cztery godziny naraz, no bo chciałam bardzo szybko, więc ja w przeciągu chyba miesiąca czy półtora...

W Ameryce Południowej mechanik się śmiał ze mnie, bo ja przyjechałam tam, znając może dwa czy trzy zdania po hiszpańsku, ale znałam płynnie bardzo dużo nazw części motocyklowych, więc byliśmy w stanie rozmawiać o naprawie motocykla i o motocyklach, ale jak trzeba było rozmawiać o takim normalnym życiu, to słów mi jeszcze brakowało, więc się śmiał, że mówi najważniejsze, już masz opanowane.

Ja już przez tyle lat podróżowania mam tak sprawdzony zestaw rzeczy, które ze sobą zabieram, że tu nie ma różnicy, czy ja będę jechać nawet na weekend, może nie wezmę wszystkiego, ale jadąc na dwa tygodnie, dwa miesiące, dwa lata, biorę dokładnie ten sam zestaw.

Ale te ubrania też nie są do szczęścia potrzebne.

Oczywiście jest bieda też i to też widać w wielu miejscach, ale też są przewspaniali ludzie.

No wspaniała droga, ale niestety na przestrzeni ostatnich pięciu chyba lat skróciła się o jakieś 10 kilometrów, bo już został wylany asfalt.

Wyprawa, podczas której przejechałaś ponad 20 krajów i wracamy do tematu zróżnicowania Afryki.

Ja używam do podróżowania takiej aplikacji, która nazywa się iOverlander, którą tak jakby współtworzą wszyscy podróżnicy na świecie.

I tam jest zaznaczone bardzo dużo miejsc nawet do spania na dziko albo zorganizowanych kempingów.

Dopiero potem, dalej już w Afryce Południowej czy Wschodniej, miksowałam te sposoby nocowania, ale żeby nie było, nie zawsze jest powiedziane, że nawet jak się śpi na zorganizowanym kempingu, to będzie totalnie bezpiecznie, jeśli chodzi o zwierzaki.

Więc ja trochę zamarłam pijąc tą kawę, ale nagle okazało się, że cała obsługa kempingu zaczęła interweniować i przeganiać tego hipopotama.

Ostatnio gdzieś na Instagramie wyświetlił mi się film, jak hipopotam z wody przegania jakieś kotowate, więc to naprawdę robi wrażenie.

Przypuszczam, że wracając do twojego pytania o te zwierzaki, pewnie było ich sporo, ale ja tego nie widzę.

Więc ja potem się nauczyłam, że w takim razie będę przy kupowaniu biletu wejścia na dany trekking i w procesie przypisania przewodnika będę mówić o tym, że ja trochę szybko chodzę.

No i to chwilę trwa, trzeba się uzbroić w cierpliwość, jest czasami też śmiesznie, bo na przykład na Google Maps zaznaczona jest ambasada, przychodzi się tam, a tam jej nie ma, bo na przykład ostatnio ją przeniesiono, ale jeszcze nikt nie uaktualnił mapy, więc zaczyna się przygoda poszukiwania w ogóle placówki.

No i Afryka Zachodnia to francuski, a mój francuski to dwa zdania na krzyż, więc zawsze było zabawnie, że ta komunikacja była dość skomplikowana.

Nigdy nie było obowiązku dawania tych łapówek.

Ja jestem przeciwniczką dawania tych łapówek.

Mówimy o przejściach granicznych, o spotkaniach z władzą, a jak na Ciebie, na kobietę na motocyklu reagowali po prostu mieszkańcy, z którymi się spotykałaś?

Więc były to bardzo fajne spotkania.

Dziewczyny robią wspaniałe projekty charytatywne z lokalnymi społecznościami i fajnie bardzo było zobaczyć, jak to wszystko wygląda, posłuchać, nauczyć się od nich, jak wygląda pomoc charytatywna tak jakby od zaplecza.

Więc ja jestem w takim mega trybie oszczędzania.

Będą, nie wiem, jedzenie będzie tanie, benzyna będzie tania, no ale są inne rzeczy, które sprawiają, że te koszty gdzieś tam się napompowują, więc porównując wszystkie kontynenty, po których jeździłam, no to Afryka jest niestety najdroższa.

To jest zupełnie inny sposób funkcjonowania.