Mentionsy

Podróże Romana Czejarka
Podróże Romana Czejarka
04.03.2026 07:00

Dziesięć w skali Beauforta. Kulisy pracy ratowników na morzu. SAR Łeba. 2026

Dziesięć w skali Beauforta Krzysztof Kleczon nagrał w 1971 roku. Przy takim sztormie wszyscy uciekają do bezpiecznej przystani. Ale są też tacy, którzy dopiero wtedy myślą o tym, że być może trzeba będzie wyjść z portu. To ratownicy morscy, a dokładnie Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa używająca także w Polsce angielskiego skrótu SAR czyli Search And Rescue. Jak wygląda ich praca od kulis? Jak ratowano kiedyś a jak robi się to dziś? Podróże Czejarka nr 246.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "SAR"

SAR, czyli Search and Rescue, gdyby to przetłumaczyć na język polski.

W Straży Pożarnej funkcjonuje HUSAR, czyli Heavy Urban, ciężka grupa ratownictwa.

Bo w różnych miejscowościach jak się jest, to ludzie mówią, o tu widziałem, tu widziałam, stoi taka biała jednostka, bardzo charakterystyczna, wielkie czerwone z boku litery napis SAR.

Jest to statek ratowniczy klasy SAR-1500.

SAR 3000.

SAR 3000.

Stacji SAR-u, tak?

Stacji SAR-u, tak.

Pracowników w ogóle SAR-u jest 300, z czego 250 to są ludzie pracujący jako ratownicy.

Jerzy Kiszczak, dyrektor operacyjny SAR-u.

Jeżeli mówimy o SAR-ze, tak szybciutko powiem, mamy głównie dwa piony eksploatacyjne, który zajmuje się takim zabezpieczeniem, sprawnością eksploatacyjną, wyszkoleniem załóg.

Bo mamy te większe, czyli te SAR-3000, tak?

Mamy te mniejsze, ta co chociażby stoi tutaj za oknem, w miejscach, gdzie teraz sobie siedzimy, czyli SAR-1500?

Mamy trzy te duże statki, SAR-3000.

Mamy siedem statków SAR-1500, tych małych, które chociażby można zobaczyć w Łebie.

Jak się wejdzie na waszą stronę internetową, mówię o stronie służby, czyli SAR-u, jest taka mapka.

Czyli zaratowanie życia i tutaj mamy, mówimy o konwencji SAR.

Ale chociażby wymogi prawa międzynarodowego, nas jako służbę SAR, czy nie tylko nas, każdą służbę SAR zobowiązuje do tego, żeby udzielać każdej osobie, niezależnie od tego, kim jest i z jakiego powodu się znalazła.

Mało tego, my cały czas staramy się nadążać za nowinkami technicznymi i w tej chwili też jesteśmy na tym etapie, gdzie będziemy budować nowe jednostki, także jeszcze ci Państwo, którzy mają okazję fotografować czy obejrzeć stare Sary 1500,

Jerzy Kiszczak, dyrektor operacyjny SAR-u.

Żeby państwo sobie wyobrazili, tak jak mówiłem, te wszystkie jednostki SAR-u malowane są teraz na biało, z wielkim czerwonym napisem SAR, żeby nie było wątpliwości.

No tak i tam jedyna przygoda z SAR-em i z Kostgardem była taka, że ja byłem od tej drugiej strony, bo były takie przypadki, tak.

Słuchawki i mikrofon, dlatego że na statkach ratowniczych typu SAR-1500 jest strasznie głośno.

Sebastian Kluska, dyrektor SAR-u, czyli służby Search and Rescue Polskiego Ratownictwa.

W tej chwili znajdujemy się na pokładzie statku ratowniczego SAR-1500 o wdzięcznej nazwie Huragan.

Teoretycznie około 15 minut byłby w stanie, a tak według katalogu JAMSAR, czyli naszej Biblii Postępowania Ratowniczego, no to z jakichś 6 godzin.