Mentionsy

Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu
07.07.2025 13:35

Wielka Rosja czy wielka iluzja? Oczami wschodoznawcy

Zapraszam na odcinek specjalny w ramach serii "Tydzień w Rosji". Dr Paweł Jaskuła z Instytutu Boyma rozmawia z dr Tomaszem Nakonecznym z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.


Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM


Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Rosja"

dlaczego Rosja zachowuje się w sposób X, a nie Y, biorąc pod uwagę właśnie nasz interes narodowy w gruncie rzeczy, no bo też warto, żebyśmy mówili o Rosji przez nasz pryzmat, przez pryzmat naszego interesu państwowego i nie podchodzili do tego zagadnienia tylko bardzo

Łódź tożsamo, ale tam prawie w ogóle nie ma Rosjan, prawda?

Jest urzędnik sądowy, sędzia, który co prawda nie mówi po rosyjsku, ale mówi w taki sposób, że możemy się domyślić w nim Rosjanina, jest przyjaciel Wokulskiego, prawda?

takie mentalne, nasi przyjaciele, partnerzy, dyskutanci z krajów innych, zwłaszcza tych krajów, które przez traumę kolonialną nie przeszły, oni mówią o nas, opisują nas właśnie przez pryzmat słownika, który zaczerpnęli od naszych imperialistów, od Rosjan, Niemców i tak dalej.

Czym innym jest absolutnie Rosja carska?

Ta Rosja będzie na pewno bardziej zniuansowana i ciekawsza tak po ludzku, kiedy spojrzymy na nią przez pryzmat literatury czy kina na przykład.

Więc ja tylko tutaj zahaczam o pewne wątki, które można by uruchomić w związku z tematem Polska a Rosja, co z tego wynikało w historii, jakie tutaj były inne możliwości działań.

Powiedz Tomasz, czy z Twojej perspektywy my się już dorobiliśmy takiej wypracowanej percepcji, wypracowanej percepcji patrzenia na Rosję i czy ją można nacechować, jeżeli ona w ogóle istnieje, jakiś taki aparat powszechnej recepcji tego, czym Rosja jest de facto.

Tutaj postkolonializm, od którego zaczęliśmy, dostarcza bardzo ciekawego klucza interpretacyjnego, bo my jesteśmy peryferium dla Zachodu, tak się czujemy w Krymie, tak się często właśnie pozycjonujemy i tak też jesteśmy nierzadko postrzegani, jako w najlepszym razie strefa przejściowa między centrami, między centrum zachodnim, a tym centrum wschodnim, które właśnie wyznacza Rosja.

Rosja to jest kraj, który już od kilku pokoleń wysyła ludzi w kosmos.

Z tych materiałów, które mi przekazałeś przed naszym dzisiejszym spotkaniem, ja sobie uknąłem taką może i nieporadną tezę, że Rosja dzisiaj to jest taka hybrydowa wspólnota narracyjna, której brakuje tożsamości spójnej, która jest wręcz niespójna.

Otóż Rosja, no właśnie, Rosja nie jest jednolitym tworem, to jest też truistyczne stwierdzenie, nie tylko federacja składająca się z różnych podmiotów,

Natomiast rzecz rzadko podnoszona w naszej debacie publicznej, to jest to, że Rosja, tak jak każdy inny organizm państwopolityczny, dąży do przetrwania i rozwoju, to o czym mówiłem wcześniej.

Zwróćmy uwagę, że Rosja nie wykształciła właściwie do rozpadu Związku Radzieckiego takiego stopnia konsolidacji czy poczucia narodowego, z jakim mamy do czynienia w odniesieniu do naszej nacji.

I próbuje się też w roli tego spoiwa wykorzystać język rosyjski jako narzędzie rusyfikacji, ale nie dlatego, żeby z innych, innorodnych elementów nierosyjskich tego państwa uczynić Rosjan, tylko po to, żeby uczynić ich obywatelami wspólnego państwa.

No i w zasadzie nic z tego się nie udaje aż do rewolucji bolszewickiej, bo Rosjanie jako pewna wspólnota etniczno-kulturowo-językowa

toczą Rosją jako państwem w jej konstrukcie od 1991 roku i on właśnie podważył tezę i może inaczej, podważył słuszność perspektywy, jakoby Rosja zbliżała się do hitlerowskich Niemiec.

Barry powiedział, że jeżeli Rosja się do jakiegoś państwa autorytarnego zbliża, to do faszystowskich, to do Włoch Musoliniego.

że biorąc nawet te wybrane przeze mnie, które ja uważam za istotne, że ich sposób posługiwania się nimi zmieni się w najbliższych latach i Rosja zacznie w sposób bardziej wyraźny zmierzać w stronę tego, co można by określić właśnie taką matrycą państwa faszystowskiego.

Rosja.

My Rosjan często się posądzamy o brak dystansu, tymczasem Pielewiń zadaje temu całkowity kłam.

spojrzenie zupełnie inne niż to, do którego jesteśmy my przyzwyczajeni, że tak powiem, właśnie w kontekście interpretacji Rosji, ten, który znamy z naszych interpretacji tego kierunku, tego konstruktu, bo jak Tomasz powiedział, nie ma czegoś takiego jak Rosja i w gruncie rzeczy trudno się nie zgodzić z tą odważną, ale moim zdaniem...

Więc nie ma żadnych przeszkód, żebyśmy patrzyli na losy Polaków i Rosjan przez różne wspólne pryzmaty.

Rosja jest

Rosjanie, badacze rosyjscy poskolniani, tacy też są, właśnie wspomniana Madina Tłustanowa, Aleksander Etkind na przykład, bardzo popularny dzisiaj na Zachodzie.

Znaczy, że sami Rosjanie jako etnos, jako naród rosyjski, w moim ujęciu naród w procesie stawania się, wciąż jest to nie do końca zwieńczona formuła tożsamościowa,

Ci Rosjanie, którzy pozostają w tym nurcie myślenia takiego właśnie rewindykacyjnego w stosunku do spuścizny imperialnej, oni mają poczucie ogromnego marnotrawstwa sił i zasobów narodowych, które nie poszły w kierunku modernizacji, w kierunku...

Przecież Rosja się potwornie wykrwawiała w czasie wszystkich tych konfliktów, wojen, rewolucji dwudziestowiecznych.

Natomiast Rosjanie wydaje się są jeszcze w trudniejszym położeniu, bo tam właśnie ta orientacja prozachodnia była daleko węższa, jeśli chodzi o zainteresowanie nią po stronie elit.