Mentionsy

Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu
01.12.2025 15:23

JAKIE TWORY POWSTAŁYBY PO ROZPADZIE ROSJI? Kto przejąłby jej tereny? ZROZUMIEĆ ROSJĘ ODC. 5

Czy Rosja się rozpadnie? Struktura etniczna w Federacji Rosyjskiej.


Zapraszam na rozmowę dr Pawła Jaskuły z Marcinem Łuniewskim, autorem książki pt. "Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036".


Black Weeks w Militaria.pl - https://mltr.pl/PBPBW2025


Link do książki: https://mtbiznes.pl/przeswity/wydawnictwo-przeswity/polityka/rosja-od-rozpadu-do-faszystowskiej-dyktatury?srsltid=AfmBOoqAyx3ahcjzLboTA54E1esl8GhmgPSuQFKKjNhpLGBORh4X7ghQ

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 88 wyników dla "Rosja"

No i tak, to jest takie hasło, klucz, które u części komentatorów, czy publicystów, czy ekspertów, quasi ekspertów niektórych, powoduje, że im od razu wzrasta słuchalność, czytalność, klikalność, lajki się zgadzają, bo jak ktoś pisze, że Rosja zaraz szupada, no to...

się zaraz, prawda, ruch robi na stronie, czy tam na czyimś kanale, prawda, bo jest to takie trochę marzenie, wydaje mi się, prawda, wielu Polaków i zrozumiałe, żeby ta Rosja nam nie zagrażała, po prostu nam, Europie, prawda, Zachodowi, mówiąc szerzej, sąsiadom rosyjskim, żeby nie zagrażała.

No i wydaje się, prawda, że najłatwiejszym rozwiązaniem to byłoby, czy najbardziej skutecznym, jeśli ta Rosja by się właśnie rozpadła i byłby święty spokój, bo ona by się podzieliła na mniejsze republiki, albo nawet jeśli nie cała by się rozpadła, no to część by się od niej odłączyła republik, no i wtedy by osłabła.

Jest ta dyskusja oparta na takich bardzo dużych skrótach myślowych, trochę chciejstwie i analogiach historycznych, nie trafionych niestety do końca, bo faktycznie Rosja, można powiedzieć, że dwa razy się rozpadła, czyli imperium rosyjskie, carskie imperium i potem Związek Radziecki, który nie był niby Rosją, bo republik było kilkanaście.

Natomiast oczywiście najważniejsza była ta rosyjska, no i ten żywioł rosyjski był najważniejszy, nacjonalizm rosyjski już od czasów Stalina był w Związku Radzieckim najważniejszy, więc jest to oczywiście, mówimy Związek Radziecki, myślimy trochę Rosja, więc właśnie rozpadł Związku Radzieckiego, no i pojawiają się takie argumenty, że no musi ta Rosja upaść, bo przecież rozpadł się Związek Radziecki, rozpadło się Imperium Romanowów.

Natomiast niestety najczęściej to jest taka właśnie spłycona debata na zasadzie, że no tak upadł Związek Radziecki, to Rosja też musi upaść, bo jest tyle problemów, prawda, a etniczność, etnosy rosyjskie czy wchodzące w skład federacji to już po prostu czekają tylko, żeby sięgnąć po niepodległość.

Poza tym, tak jak jeszcze raz Państwu pokażę, mówimy o cezurze czasowej bardzo konkretnej 26-36, tak, że też jakby prawdopodobieństwo... Tak, no ja nie roszczę sobie i nawet nie próbuję stwierdzić, co będzie w 2050 albo setnym, bo wtedy może faktycznie Rosja się rozpadnie, no może wtedy w ogóle dojdzie do wojny atomowej, a władzę przejmą, nie wiem, korporacje międzynarodowe, prawda, i będzie jak...

Natomiast ponad 80% obywateli to są etniczni Rosjanie.

O wiele niższy był ten odsetek w całym spisie ludności, o wiele mniejszy, no bo siłą rzeczy i Republiki Kaukaskiej, i Republiki Azji Centralnej były, i państwa bałtyckie były republikami radzieckimi, więc siłą rzeczy więcej było po prostu, tak samo w Imperium Carskim, było po prostu więcej przedstawicieli innych narodowości niż Rosjanie.

Natomiast teraz Federacja Rosyjska jest państwem oczywiście, jest państwem wieloetnicznym jednak, natomiast no 80% to nie jest mało, więc jednak większość to są etniczni Rosjanie.

Teraz Rosja to jest 82%.

gdzie, ale odkładając Kaukas, bo na Kaukarzy to faktycznie wygląda trochę inaczej, natomiast no to są małe kaukaskie republiki, natomiast tych większych republik to tylko Tatarstan i tylko Jakucja mają mniej więcej tam 51 chyba przedstawicieli Tatarów i 51 czy 2 przedstawicieli Jakutów, no więc Rosjan jest wtedy, prawda, tam koło 47-48, więc tutaj większość mają te narodowości, od których się nazywają te republiki, prawda.

Też Baszkirzy są, ale to jest jednak mniej niż etnicznych Rosjan.

I prawda 10% Rosjan, którzy ich gnębią i tam po prostu jest beczka prochu, która zaraz wybuchnie, bo ta narodowość jest gnębiona i ta narodowość dąży do niepodległości czy do większej niezależności.

W większości to są jednak republiki, w których Rosjanie dominują, a nawet jak nie dominują, to naprawdę ta różnica jest 3-4%.

Więc w przypadku teraz ogłaszania, nie wiem, niepodległości przez Tatarstan, no ja nie jestem pewny, czy te 47% Rosjan, to oni tak chętnie się odłączą od Rosji, która, prawda, jest przez wielu traktowana jednak jak jakiś taki byt nadrzędny, jako ukochana ojczyzna, jako imperium, które, prawda, jest najważniejsze na świecie i jest odrębną cywilizacją, to się zgodzi tak bez problemu oderwać i stworzyć teraz niepodległy Tatarstan.

Obawiam się, że jednak mogłoby dojść do spięć, do protestów, nawet do jakiejś wojny, prawda, czy tarć między Rosjanami, a między Tatarami.

Pytanie, czy wszyscy Tatarzy chcieliby niepodległości, bo przecież wielu Tatarów czuje się Rosjanami, przede wszystkim, potem Tatarami.

wielu starszych Rosjan, mózgi po prostu wyprane propagandą i oni też się czują obywatelami tej moguczej dzierżawy, tego potężnego państwa i wcale nie chcą się odłączyć od Rosji i zostać Tatarami w niewielkiej Republice Tatarstanu.

Natomiast dzisiaj Rosja jest federacją z nazwy.

Bo tak, Rosja się kurczy, maleje, jest kryzys demograficzny w Rosji po prostu.

Ciągle Rosjanie, też mówiliśmy o tym, ten przyrost, dzietność jest 1,45, wyższa niż w Polsce teoretycznie, no niemniej też długość życia w Rosji jest o wiele krótsza i problemy trawiące Rosję powodują wyższą śmiertelność niż w Polsce, więc kurczy się Rosja.

Natomiast wraz ze spadkiem dzietności w Rosji, kurczeniem się społeczeństwa etnicznych Rosjan, kurczy się też społeczeństwa Tatarów, Jakutów.

Więc to nie jest tak, że Rosjanie wymierają, a na przykład Tatarów przybywa w tempie geometrycznym albo Jakutów.

W niektórych regionach, na przykład w centralnej Rosji, na dworzańskich republikach tych regionach, z tych ostatnich badań, które ja w książce cytuję, przybywa z kolei na przykład Rosjan etnicznych kosztem mniejszości.

Nierosjan też wcale nie jest więcej i to, co też już rozmawialiśmy, wielu tych nierosjan, młodych szczególnie, czuje się Rosjanami w sensie, prawda?

Rosja zresyfikowała te wszystkie narody.

Co oczywiście intelektualiści na emigracji, bo takie głosy to już teraz głównie na emigracji, prawda, jakieś stowarzyszenia wolnych ludów Syberii, które by chciały, prawda, żeby Rosja skończyła z imperialną polityką, a żeby do tego doszło, no to najlepiej jakby właśnie, bo pamiętajmy, że Rosja była imperium kolonialnym, chociaż Rosjanie sami tego nie do końca akceptują i twierdzą, że to nie było imperium kolonialne.

Więc oczywiście jest taki nurt tego, że Rosja powinna się skurczyć do księstwa moskiewskiego.

że one są uciszane, więc to nie jest tak, że te narody czekają albo, że ich liczba rośnie, a Rosjan jest coraz mniej.

Natomiast trzeci punkt... Zemścili się Rosjanie na ordzie, zmieniając znaczenie słowa.

To tak zostało określone przez badaczy, kiedy Borys Jelcyn, niemalże Lenina, cytując, weźcie tyle niepodległości, ile chcecie, powtórzył trochę to, że Rosja jest federacją i tutaj jeśli chcecie, to się samorządźcie w ramach federacji.

i mecze były też w Kaliningradzie, prawda, więc był taki moment, że był taki moment, czy w Królewcu teraz, jak powinniśmy chyba mówić, był taki moment, że w latach 90., że Rosjanie zaczęli się interesować historią Kaliningradu, wcześniej, prawda, Królewca,

Więc ci Rosjanie zaczęli się trochę interesować, odkrywać jakieś związki rodzinne, chociaż ludność w większości była napływowa.

Stalin po prostu dokonał wymiany ludności i Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie przyjechali do Kaliningradu.

Nie będę już nazw supermarketów wymieniał, natomiast w tych znanych dyskontach przy granicy zaczął się duży ruch Rosjan, bo były więcej produktów, nierzadko były tańsze.

Zaczęli Rosjanie z Kaliningradu wysyłać na przykład dzieci do szkół europejskich.

Ci Rosjanie zaczęli mówić często, że oni lepiej znają...

Więcej mieszkańców obwodu ma pewnie dalej paszporty zagraniczne niż Rosjanie kontynentalni, nazwijmy to z tej Rosji kontynentalnej.

Na pewno był żywy regionalizm, chęć poznania historii regionu, pewnego takiego dalej jesteśmy Rosjanami, ale jednak na specyficznym skrawku ziemi żyjemy.

Czeczeni historię mieli, prawda, walk z Rosjanami bardzo długą.

powoływali się na Szamila, takiego narodowego bohatera, który w XIX wieku Rosjanom zaszedł za skórę bardzo.

Czerpiesów praktycznie Rosjanie eksterminowali w XIX wieku.

Rosjanie tak twierdzą, przez Puszkina między innymi, jego droga do Erzum, taki poemat, prawda, pokazuje, że w rosyjskiej mentalności zapisał to, że to była misja cywilizacyjna, bo ci dzicy Czeczeni czy Czerkiesi to po prostu byli barbarzyńcy, na połu mieli mówić i dopiero dobry car roztoczył nad nimi cywilizację, prawda, i dał im wolność.

Przez chwilę tą wolność mieli, bo Rosjanie musieli się wycofać w 96 roku, no ale trzy lata później Rosjanie już wrócili i dzisiaj Czeczenia jest rządzona w sposób zamordystyczny.

Wydaje mi się, że nawet jeszcze gorszy niż Rosja przez Putina, przez Ramzana Kadyrowa, który urządza tortury, egzekucje de facto swoich wrogów politycznych, więc

Jej członkowie mają istnieć w Rosji od teraz tylko partie ogólnofederalne, czyli jedna Rosja, prawda, nie wiem, no komuniści, kto tam jeszcze powstanie, na kogo tam się Kreml jeszcze zgodzi.

Czeczenia zostaje oddana we władzę kaderową, następuje proces czeczenizacji, czyli rękami Czeczenów Rosja zabija Czeczenów.

I dzisiaj nie ma mowy w Czeczeniu o żadnych myślach niepodległościowych, więc zostaje Rosja scentralizowana za Władimira Putina właśnie.

Na przykład doktor Inoziemcew mówi mi to, kiedy z nim rozmawiałem do książki, ja go cytuję w książce, że generalnie, kiedy zapytasz Rosjan z innych regionów, poza Moskwą i Petersburgiem, to oni ci będą kleli, na czym ziemia stoi, że centrum ich ograbia i te cholery w Moskwie jeżdżą Bentleyami, a my tu im oddajemy podatki itd.

Natomiast od takich głosów do ogłoszenia niepodległości jakiejś republiki to naprawdę jest jeszcze droga, lata świetlne są, bo pamiętajmy, że tak jak mówię, Rosja jest takim tworem dziwnym, prawda, gdzie przeróżne... Rosjanie nie mają problemu z tym, że...

Jakby każdy jakoś potrafią zaadaptować do tego, więc z jednej strony narzekasz na to centrum federalne, a z drugiej strony masz szacunek do władzy i do państwa jako bytu nadrzędnego i ty jesteś częścią tego państwa, jesteś dumny, kiedy się Zachód boi Rosji i kiedy Rosja rozstawia po prostu pionki na tej szachownicy światowej.

Jakoś to Rosjanom zgadza, prawda?

Więc to nie jest tak, jakbyśmy chcieli, albo niektórzy by chcieli, że ta Rosja jest rządzona przez republiki, które po prostu marzą o demokracji.

To niepomiernie większe są tych etniczności niż Rosjan właściwych, że tak powiem.

Tam pod zarzutem korupcyjnym on coś pewnie nakradł, bo to jest Rosja.

Cóż, szanowni, nie rozpadnie się Rosja tak jak Związek Radziecki, przede wszystkim, bo to jest to najczęściej powtarzane, bo Związek Radziecki przede wszystkim był państwem, tak jak już powiedziałem, wieloletnicznym o wiele bardziej niż Rosja.

istniejące i mające kulturę niż Rosjanie.

Natomiast to jest za mało, żeby ten pierwiastek państwowo-twórczy przebił się przez lata propagandy, przez lata kształtowania umysłów Rosjan, mówię teraz Rosjan wszystkich, jako obywateli Rosji, czy Związku Radzieckiego wcześniej, czy Imperium Carskiego, przez lata...

Nie mamy na to czasu teraz mówić o tym, co wpływało na umysły Rosjan.

On tam naprawdę genialnie, książka sprzed trzech lat, genialnie opisuje, co wpłynęło na mentalność Rosjan dzisiaj i przez wieki.

Natomiast w większości, w masie nie ma takiego myślenia o niepodległości, nie ma takiego czegoś, że sięgnijmy po niepodległy Tatarstan, bo nam się należy, bo my jesteśmy, prawda, Tatarami, a nie Rosjanami.

bo nie ma tego pierwiastka państwowego, który mógłby się przebić przez lata tych tego, tych wszystkich czynników, o których nie mam czasu powiedzieć, które wpłynęły na umysły Rosjan, również tych Rosjan nieetnicznych Rosjan.

Jeśli Jakucja nie przejęłaby lodołamaczy, które ma Rosja, to by nie miała jak handlować, bo by nie miała jak statków wysyłać przez ocean arktyczny, żeby handlować, nie wiem, ze Stanami Zjednoczonymi chociażby.

Jeśli Rosja się rozpada tak poważniej, to te republiki za chwilę niepodległe znalazłyby się, szczególnie te na wschodzie, pod wpływem Chin.

Więc to jest pewien taki promyczek nadziei w tym wszystkim, że jednak część Rosjan jest w stanie wyjść i tę taką bliższą sprawę dla nich, czyli właśnie zanieczyszczenie jeziora, wycinkę lasu, zburzenie Świętej Góry, bo tutaj w przypadku Baszkirów chodzi o Świętą Górę dla Baszkirów, dla religii Baszkirów.

I udało się Bashkirom, i nie tylko Bashkirom, bo też Rosjanie etniczni, mieszkańcy Bashkiri, protestowali, żeby po pierwsze nie niszczyć Świętej Góry, no bo dla Bashkirów to jest Święta Góra i to jest jakby kwestia religijna, prawda, a ta rozpala zawsze i to jest jakby zrozumiałe.

Bo Rosja nie jest w stanie zapobiec, nie była w stanie zapobiec albo tej katastrofy, albo nie jest w stanie zapobiec skutkom tej katastrofy.

Żeby pobudziła aż takie protesty, że prawda, szczególnie, że w Krasnodarze większość to Rosjanie etniczni, to jeszcze inna sprawa.

No albo kiedy, tak jak Janusz Bogajski pisze i tu się z nim zgadzam, faktycznie doszłoby do jakiejś gigantycznej katastrofy ekologicznej i władza by sobie z tym nie poradziła, albo co gorsza, by to po prostu olały, mówiąc brutalnie, no to wtedy niezadowolenie Rosjan mogłoby, czy mieszkańców tego regionu, mogłoby przybrać na sile i na przykład mogłoby się przerodzić w jakąś taką większą chęć niezależności.

Tak jak Państwo widzą, Rosja może zostać zalana barszczem, ale niestety nie czerwonymi zuszkami, a znacznie, znacznie gorszym.

No i oczywiście to jest propaganda rosyjska, natomiast nie można odmówić racji temu stwierdzeniu, nie samemu Kremlowi, natomiast temu twierdzeniu, że o ile w 1991 roku udało się broń atomową Związku Radzieckiego, szczególnie dzięki Ukrainie, co teraz część ekspertów twierdzi, że było błędem, trzeba było nie oddawać tej broni nuklearnej, bo wtedy Rosja nie zaatakowała Ukrainy.

Jurozatom na tym świetnie zarabiał, ponieważ wymyślono taki program, że Rosja, już Rosja niepodległa, przekaże atom, który już się nie nadaje, prawda, do tej pokojowej, jakby powojennej, atom pobronio w ten sposób, tak, który się, wzbogacony, który się już nie nadaje do...

Nie wszyscy Rosjanie chcieliby na przykład zostać w Tatarstanie niepodległym w Jakucji.

Jeśli ten rozpad byłby taki gigantyczny i całkowity i chaotyczny i jeszcze by do jakichś wojen lokalnych doszło między na przykład republikami czy między Rosjanami a mniejszościami narodowymi, no to Europa musiałaby się przygotować na eksodus, bo też nie wszystko udałoby się zagospodarować w Moskwie, w Petersburgu i Kolidze, gdyby ta część została rosyjska, prawda?

No naprawdę jeszcze ciągle duże siły Rosja ma w zanadrzu.

to są na pewno perturbacje na rynku, no bo gdyby upadł jednak państwo, które ma problemy gospodarcze, ale dalej jednak jest, prawda, państwem, które się gdzieś tam liczy ciągle, no to rynki finansowe, prawda, zostałyby zachwiane, no sytuacja na pewno państw Azji Centralnej, które ciągle zależą od Rosji, nie wiem, energetycznie zależą od Rosji, jeśli chodzi o ciągle, chociaż Rosja wydala,

Rosja się rozpada, no ci ludzie, nie wiem, tracą pracę chociażby, prawda?

Na pewno duża w tym rola, Stephen Kotkin opisuje taki scenariusz, że ta Rosja, na przykład Japonia mogłaby sięgnąć po Sakhalin, po

Rosjanie mają przychodzić na maksa, który jest kontrolowany przez władzę.

Ja myślę, że Stalin to by się popłakał ze szczęścia, jakby mu nagle ktoś się cofnął w czasie i przekazał takie zdolności kontroli nad Rosjanami, jakie ma dzisiaj Putin.

Chwała Bogu, że jeszcze w tył głowy Rosjanom nie strzelają i że te represje nie są masowe i milionów ludzi się gdzieś nie wywozi.

Skoro w 1994 roku Rosja w kryzysie gospodarczym o niebo większy niż teraz.

Pytanie, czy na przykład rozpad spowodowałby częściowo większą demokratyzację, bo Rosja by uznała władzę, o cholercie, wymyka nam się część republik, może pora jednak dać większą wolność, czy jednak by spowodowało to jeszcze większy zamordyzm, egzekucję i tak dalej, i tak dalej.

Ta przyszłość Rosji jest tak, jak Rosja jest nieoczywistym krajem i naprawdę Rosję, żeby zrozumieć, i ja abstrakuję od tej rosyjskiej duszy, bo to jest taki ładny parawan, który wszystkie patologie rosyjskie ukrywa, ale jednak czynników kształtujących mentalność Rosjan, jakże różną od naszej, chociaż momentami podobną, jest tak dużo...

które wpływają na Rosjan, że też, żeby przewidzieć przyszłość Rosji, nie jest łatwo, bo też Rosja, to co powiedzieliśmy, nie jest krajem normalnym w tym sensie, że tam są wybory, że tam jak ktoś jest ministrem, to znaczy, że jest ważniejszy od wiceministra, bo w Rosji jest tak, że wiceminister może być 10 razy ważniejszy od wicepremiera nawet.

Siłą rzeczy nie uciekniemy, Rosja, tak jak powiedzieliśmy, raczej nie zniknie, nie powstanie wielki ocean rosyjski, zamiast Rosji się nie zapadnie pod ziemię i Polska będzie blisko Rosji.

Próbować ją poznać i już ostatnio moje zdanie, jednak ja wiem, że to jest ciężko, ale jednak jak najmniej emocji, bo emocje nie pomagają niestety, bo twierdzenie, że to mówię głupie kacapy albo z drugiej strony tacy u nas są, że to są świetni Rosjanie, wielcy imperium i zaraz wszyscy zostaniemy przez nich pokonani.