Mentionsy
261. Joseph Smith, anioł Moroni i złote tablice. Historia mormonów, część 1
Rozpoczynamy opowieść o największej rdzennie amerykańskiej religii, która z niewielkiej sekty przekształciła się w wielką, doskonale zorganizowaną, bogatą i wpływową instytucję; z czegoś, co było nie do pogodzenia z amerykańskimi ideałami, stało się czymś ultraamerykańskim, wręcz mainstreamowym, nawet jeśli wciąż trochę niezrozumiałym, osobliwym. Będziemy mówić, oczywiście, o mormonizmie, czyli - jak brzmi oficjalna nazwa - o Kościele Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich.
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
Zaczniemy, rzecz jasna, od założyciela mormonizmu i jego pierwszego proroka, Josepha Smitha, który w 1827 roku miał wykopać tajemnicze złote tablice. Co się na nich znajdowało? w jaki sposób Smith je przetłumaczył? Kim byli Nefici, a kim Lamanici? Dlaczego zaginione plemię Izraela trafiło do Ameryki, a Jezus Chrystus nauczał Azteków? Gdzie mieszkali Adam i Ewa, gdzie znajdował się Syjon, a gdzie Warszawa? Czy wolno chrzcić zmarłych i mieć kilka, a nawet kilkadziesiąt żon?
Opowiadamy o konflikcie demokracji i mormonizmu - wrogim stosunku Amerykanów do nowej religii, która z każdym kolejnym objawieniem Smitha stawała się bardziej kontrowersyjna, aż doprowadziła do linczu na samozwańczym proroku. I jak po zabójstwie Smitha w 1844 roku mormoni, pod nowym przywództwem, wybrali eksodus ze Stanów Zjednoczonych - wędrówkę przez pustynię w poszukiwaniu nowego domu - tylko po to, żeby po kilku latach Stany Zjednoczone ich dogoniły.
Szukaj w treści odcinka
Na przykład Brigham Young, który właściwie stworzył nowoczesny, no zapewnił przetrwanie kościoła mormońskiego, był bardzo niechętny temu przyjęciu tej nowej doktryny i podobno Smith musiał go wielokrotnie do tego namawiać.
W tym czasie Brigham Young, który jeszcze wróci w tej opowieści, bardzo skutecznie prowadził działalność misjonarską w Wielkiej Brytanii.
Ale większość mormonów poparła nowego lidera Brighama Younga, czyli właśnie tego misjonarza, który odniósł wielki sukces jako misjonarz w Wielkiej Brytanii, który był przewodniczącym kworum dwunastu apostołów.
No i Brigham Young poślubił wdowy po smicie, wszystkie, poza M. Monsmith oczywiście, no i powiedział, ruszamy na zachód.
Znaczy mormoni sprzedali wszystko, opuścili Nawu i w kwietniu 1947 roku 14 tysięcy mniej więcej mormonów ruszyło na zachód pod wodzą właśnie Brighama Younga.
I Brigham Young oświadczył, to jest właśnie to miejsce.
Brigham Young inną miał strategię.
Tym nam przypominasz i słuchaczom przypominasz, ale Brigham Young jakoś niespecjalnie się tym przejmował.
I rzeczywiście nie mają się jak przeciwstawić mormonom ani Brighamowi Youngowi.
No ale przede wszystkim ten deseret, gdyby został przyjęty do Unii, byłby największym stanem Stanów Zjednoczonych, bo on według tych mapy, którą narysował Brigham Young i mormoni obejmowałby nie tylko Utah dzisiejsze, ale też całą Newadę, większość Arizony, kawał Kalifornii i kawał Colorado.
No i na czele tego terytorium jako gubernator będzie stał właśnie Brigham Young.
No właśnie Utah od nazwy plemienia Ute na czele z Brigham Youngiem.
Ostatnie odcinki
-
277. Zakłady o wszystko, czyli epidemia "kasyno...
18.04.2026 05:00
-
276. Taco Tuesday, czyli kto tak naprawdę wygra...
11.04.2026 05:00
-
275. „Demokracja umiera w ciemności”: amerykańs...
04.04.2026 05:00
-
274. Szach-mat: Irańska rewolucja i bezradni Am...
28.03.2026 06:00
-
273. "Ej, chcesz coś z Ormuzu?". Czyli problemy...
21.03.2026 06:00
-
272. Irański zamach stanu w 1953: jak Amerykani...
14.03.2026 06:00
-
271. Wojna z Iranem: "ograniczona, celowa opera...
07.03.2026 06:00
-
270. Midtermy 2026: pierwsze przymiarki do wyborów
28.02.2026 06:00
-
269. Najbardziej amerykańska religia. Historia ...
21.02.2026 06:00
-
268. „Najczystszy syn wolności”: Kościuszko w A...
14.02.2026 06:00