Mentionsy
246. Huragan Katrina: 20 lat później
Nad ranem 29 sierpnia 2005 roku huragan Katrina dotarł nad Nowy Orlean. Choć większość mieszkańców zdążyła się ewakuować, w mieście pozostało 100 tysięcy ludzi, którzy nie chcieli, nie mogli, nie mieli jak opuścić miasta. O świcie wydawało się, że uniknięto najgorszego, ale wtedy właśnie wały przeciwpowodziowe puściły i pod wodą znalazło się 80 procent miasta.
Była to jedna z największych katastrof naturalnych w dziejach USA – nie dlatego, że był to taki potężny huragan, bo w historii zdarzały się już większe – ale z powodu tego, co wydarzyło się potem. Fatalna akcja ratunkowa w której zawiedli prawie wszyscy – miasto, stan, rząd federalny; tysiące ludzi uwięzionych na stadionie Superdome i w centrum kongresowym czekało całymi dniami na pomoc; agencja FEMA o tym, co potrzeba, dowiadywała się z mediów, a te – niestety -szerzyły też dezinformację.
Katrina stała się symbolem nieudolności władz, które zamiast skupiać się na niesieniu pomocy, koncentrowały się na „zaprowadzeniu porządku” – w mieście pełnym spragnionych, wyczerpanych i zdesperowanych ludzi. Jak to możliwe, że najpotężniejsze państwo świata okazało się tak nieprzygotowane na zupełnie przewidywalną katastrofę? Jaką rolę odegrała w tym polityka? I czy USA odrobiły lekcję, jaką były tragiczne wydarzenia przed dwudziestu laty?
Szukaj w treści odcinka
Dyrektor FEMA, Michael Brown, nominowany niewiele wcześniej, bo w 2003 roku administracja Georgia W. Busha
No i znajduje się Michael Brown, pewnie sobie Państwo myślicie, no przyjechał, patrzy w tym Nowym Orlanie.
Otóż Michael Brown urzędował z Baton Rouge, czyli miejscowości oddalonej o jakieś 100 kilometrów od Nowego Orla.
Gdyby Michael Brown był w Nowym Orlanie, to pewnie by więcej widział niż z Baton Rouge, a zresztą kilka dni później pytany już na wizji podczas jednego z wywiadów był pytany o ludzi, którzy nie mają pomocy, a są właśnie w tym centrum konferencyjnym, o którym wspomniałeś.
A Brown był zaskoczony.
No więc Michael Brown kompletnie zawiódł.
Ale rzeczywiście, kiedy oglądasz te reportaże, te filmy dokumentalne i tamten Brown jest kompletnie...
Sam Brown później tłumaczył się, że w tym wszystkim odgrywała też rolę polityka, ale być może była to jakby próba trochę wybielenia swojej roli.
Ale Brown później twierdził, że to były kwestie polityczne, że ponieważ Louisianą wtedy rządzili demokraci, no bo gubernatorka Blanco, demokratka, burmistrz Nowego Orleanu też demokrata, a w sąsiednich Stanach dotkniętych oczywiście na znacznie mniejszą skalę huraganem, czyli Mississippi i Texas na przykład,
I to jest podpisane, że to właśnie szabrownik.
Opowiada właśnie taką scenę, jak po tym jak przybył na miejsce, został wezwany przez Brauna do Baton Rouge, gdzie przyjechał i Brown powiedział mu proszę, tu jest pana biurko, tu będziemy razem pracować.
Ostatnie odcinki
-
286. KRYPTO i IGRZYSK! Czyli prezenty dla prezy...
20.06.2026 05:00
-
285. Iran-Contras. Afera, która nie zatopiła Ro...
13.06.2026 05:00
-
284. Amerykanie kontra AI: nowy luddyzm czy rea...
06.06.2026 04:00
-
283. "Kasa kompensat dla kretynów", czyli Trump...
30.05.2026 05:00
-
282. Święty George, czyli dalsze losy George’a ...
23.05.2026 05:00
-
281. Wybierzmy sobie wyborców, czyli wielka woj...
16.05.2026 05:00
-
280. Geniusz czy bohater z przypadku? George Wa...
09.05.2026 05:00
-
279. "Żyjemy w szalonym świecie", czyli kolejna...
02.05.2026 05:00
-
SILNE, AMERYKAŃSKIE. Czyli jakie są instytucje ...
29.04.2026 17:30
-
278. "Ameryka wzięta do niewoli". 444 dni kryzy...
25.04.2026 05:00