Mentionsy
#236 Rowerem po Podlasiu w stylu Retro - wspomnienia z rajdu Polonika
Podlasie Nadbużańskie to region surrealistyczny. Jest trochę jak z filmów Tarkowskiego. Czasami wszystkiego jest za dużo, czasami za mało. Zdarzy się, że spotkasz opuszczony pegieer, a chwilę później usiądziesz na progu prawosławnego klasztoru. Zjesz kiszkę ziemniaczaną popijając ją litewską lemoniadą.
Przemierzając ten region rowerem masz wrażenie jakby miejscami czas zwalniał, cofał się nawet, albo po prostu stał, a to tylko po to, żeby przyspieszyć i zabrać Cię przynajmniej w teraźniejszość.
Podlasie jest surrealistyczne, bo nie daje się zamknąć w szufladkach. Zaskakuje, zachwyca, niepokoi i przyciąga. To miejsce, gdzie granica między realnością a snem jest cienka, a wszystko wydaje się trochę „nie z tego świata”, zwłaszcza jeśli jedziesz tam starym rowerem.
Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowy
Instagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/
Produkcja Oryginalna Earborne Media
Szukaj w treści odcinka
To nie była wycieczka zorganizowana, to nie była wycieczka z przewodnikiem na zasadzie dzień dobry dzieci kochane, zatrzymujemy się teraz tutaj w świetlicy i oglądamy lalki,
na północ Podlasia tam oglądać jakieś rzeczy, no a ja stwierdziłem, że no dobra, to przyjechaliśmy już i przyjechaliśmy tam dość szybko, wypiliśmy oranżadę i tak sobie myślę, a tak w zasadzie nie wiem co robić, a jadę, no nie, jadę tam do domu, do agroturystyki, którą gdzieś tam sobie wynająłem, no i przyjeżdżam, a nie pomyślałem, że nie mam kluczy.
Mam picie, mam jeszcze jakieś jedzenie, w zasadzie niczego mi nie brakuje.
Na zasadzie masz, wisi kubeczek, napij się, nie?
I nagle przyjeżdża busik, kładzie taką skrzynkę chleba na stół, a panie przynoszą stary wielki gar, taki myślę, że spokojnie 20-litrowy, w którym po prostu pływa gotowana kiełbasa.
Mam nadzieję, że przynajmniej w jakiejś części też dla osób towarzyszących.
Mam nadzieję, że dla ciebie podobnie.
Na zasadzie takiej, a dobra, zmieńmy pedały na bezpieczne i buty na bezpieczne i próbujmy.
Ja bym spróbował, na takiej zasadzie wiesz, że to jest fajne doświadczenie, ale do czego chcę zachęcić i tak jak jest robić call to action, że jeżeli już teraz sobie planujecie wakacje, planujecie sobie wyjazd, a macie gdzieś w okolicy pomysł na retro rower, albo macie jakiś retro rower, to zaplanujcie sobie...
Dobrze, to teraz powiedz mi tak, komu chciałbyś tak szczególnie podziękować, oprócz tego, że Adzie?
Tak, Adzie przede wszystkim, bo Ada super...
A tymczasem bardzo, bardzo Ci dziękuję za Twój czas, a Wam, drodzy słuchacze, za wysłuchanie tej rozmowy i mam nadzieję, że to będzie dla Was fajna zajawka, inspiracja, żeby jeszcze może tej jesieni wczesnej lub trochę późniejszej wybrać się na Podlasie, przekręcić te traski, które są dostępne na stronie polonika.cc, znajdziecie sobie tam GPX-y do pobrania, myślę, że to jest fajne, żeby się zwłaszcza
Ostatnie odcinki
-
#273 400 dni na rowerze bez planu, bez spiny. P...
21.04.2026 05:40
-
#272 Za kulisami marki RASO: jakość, produkcja ...
14.04.2026 08:41
-
#271 Maciej Iwan - Koło Południa - o MTB, ekspl...
07.04.2026 16:46
-
#270 Jak wygląda życie w profesjonalnej ekipie ...
31.03.2026 05:40
-
#269 Co naprawdę daje rowerowa wyprawa? Aktywne...
24.03.2026 07:00
-
#268 Jak i gdzie oglądać wyścigi kolarskie - Pi...
17.03.2026 12:13
-
#267 33% roweru, czyli o triatlonie - Piotr Olak
10.03.2026 06:32
-
#266 Moment: tajna broń kolarzy, którą pewnie i...
03.03.2026 09:01
-
#265 Skąd się to wzięło: Elektroniczna przerzut...
24.02.2026 08:20
-
#264 Ultrakolarstwo dobrze mebluje głowę - Joan...
17.02.2026 11:40