Mentionsy
#254 Śledzik, kot Mundek i pomysły na prezent [Brothers in Cranks 7]
Brothers in Cranks świętują! Urodzinowy odcinek, pół miliona pobrań i śledzik torowy, który zbliża się szybciej niż karetka w tle nagrania (tak, pojawia się w odcinku). Piotr i Piotr odpalają mikrofony i jak zwykle lądują w równoległym wszechświecie, gdzie kot Mundek wygrywa z podcastem, a Dzieci z Bullerbyn są najtwardszym konkurentem do zaśnięcia.
Na rozgrzewkę – podróż przez futurystyczne przepowiednie, które miały się wydarzyć pięć lat temu, ale najwyraźniej zostały w alternatywnej rzeczywistości. Potem wjeżdża temat botów, Twittera i kont, które niby są z USA, ale pachną Białorusią bardziej niż śledzik w grudniu.
W sekcji technologicznej: Holobike – sprzęt tak piękny, że wygląda jak z lobby pięciogwiazdkowego hotelu, ale tak niewiarygodny, że nawet Zwift przewraca oczami. Oakley wypuszcza okulary za 2,5 koła, które… nie mają head-up display’a. Z kolei na stole lądują słuchawki kostne, o których Piotr mówi zaskakująco ciepło, choć zaczynał od „na pewno to będzie badziew”.
Do tego gruby temat odchudzania roweru: od drukowanych w 3D piast, które potrafią pęknąć jak chrupki w dłoni sprintera, aż po filozofię „light, strong, cheap – wybierz dwa”. Gravel? Gravel nie istnieje jako jedna kategoria — to cały zoologiczny ogród kół, opon i koncepcji, o których da się mówić godzinami. I mówią.
Jest też gift guide dla zagubionych Mikołajów: od serwisowania roweru w grudniu, przez plecaki, które przetrwają apokalipsę, po gadżety, które nie zrobią z was taksówki dla partnera, gdy złapie gumę 12 km od domu.
A na koniec — teaser śledzika torowego, gdzie będzie można pojeździć, potestować, pomierzyć, posłuchać i wypić kawę robioną przez Staszka, który pojawia się w tym odcinku prawie tak często jak słowo „Pruszków”.
🎧 Wskakuj w odcinek, subskrybuj i sprawdź, czy tym razem uda nam się nie popłynąć w dygresję o kotach, AI i tytanowych piastach.
Zapraszamy do słuchania i komentowania! 🚴♂️🔥
Szukaj w treści odcinka
Ale wpadł mi w oko rower gravelowy przygotowany dla, czy to w ogóle rower Dana Bigama, który gdzieś tam wyjeżdża na gravele.
Chodzi o to, że gravel jest najlepszym przykładem właśnie zrozumienia tego wyjścia, jeżeli chodzi o performance, bo to może być bardzo dobre ustawienie gravelowe.
Albo może być bardzo słabe ustawienie gravelowe.
Gravel jest taką jedną z nowszych dyscyplin kolarstwa, która jeszcze nie jest sformalizowana, która nie jest do końca przewidywalna, bo jeżeli chodzi o trasy, tak?
gravelowe.
Bo nie ma czegoś takiego, że będziemy w stanie kupić sobie jeden rower gravelowy w jednym ustawieniu i to będzie najlepszy rower gravelowy.
Bo patrząc na właśnie dyscyplinę, jaką jest tutaj gravel, no jest to niemożliwe.
Bo wchodzi tutaj naprawdę z powodu tej takiej jak nauce i dosyć takiej wolności w wyboru, no bo nie tak jak kiedyś było, jak to jeszcze były jakieś tam amerykańskie gravele, że można było na rowerze poziomym, można było na monocyklu.
No to jednak UCI narzuca jakieś limity, ale nadal jest dużo wolności w tym, więc tutaj mamy takiego, można powiedzieć, Frankenbajka, który na pierwszy rzut oka do pasa triatlonowy, od pasa w dół gravelowy.
Nie wiem, co tutaj ciężko powiedzieć, bo te systemy hydracji, no mają to do siebie, że trzeba by było pewnie troszeczkę dostosować pod wymogi gravelowe, w sensie bardziej bym tam szedł w elementy...
Więc tak jakby tutaj jest... Gravel jest ciekawą, takim ciekawym poletkiem, dlatego też zabraliśmy się na początek za koła szosowe i koła do jazdy na czas, jeżeli chodzi o Evelown & Drag.
No bo gravel też jest to duży rynek.
I wiadomo, można by powiedzieć dawajcie w gravel, bo każdy, kto ma jakiś tam rower triatlonowy, to potem też jeździ na gravelu pod Warszawą czy pod Krakowem.
Ale potrzebuję więcej czasu, żeby też koła gravelowe potrzebują więcej czasu, bo dla mnie to jest cała... Nie można mieć jednego koła, jednego zestawu.
Ale gravel jest o tyle interesującą dziedziną, że wydaje mi się, powinno być jakieś takie na właśnie szutrowe, łatwe trasy, szybkie trasy, nawet bym poszedł tak daleko, jak...
powiedzieć, że koła gravelowe w miarę wąskie, ale z karbonowymi szprychami, a po drugim, na drugim końcu mogą być jakieś tam koła na sznurkach z bardzo niskim rantem, w sensie felgą i na jakieś wyboiste trasy o podwyższonym komforcie i trochę szersze.
Ostatnie odcinki
-
#264 Ultrakolarstwo dobrze mebluje głowę - Joan...
17.02.2026 11:40
-
#263 Sprzęt zespołów WorldTourowych 2026: ramy,...
10.02.2026 06:03
-
#262 Silne ciało to nie przypadek: Szymon Kujawiak
03.02.2026 10:35
-
#261 Camino na rowerze: jak to ogarnąć (i czemu...
27.01.2026 09:50
-
#260 Bikepacking - sprawdzony przepis. Piotr Kw...
20.01.2026 09:35
-
#259 Mama z Podhala - o życiu na własnych zasadach
13.01.2026 13:01
-
#258 Rzeczy, które trzymają mnie przy życiu
23.12.2025 18:26
-
#257 Off-Season #2: Jak przejechać zimę? Wapnie...
16.12.2025 08:45
-
#256 Przewodnik prezentowy - 30 pomysłów na pod...
09.12.2025 13:26
-
#255 SAPANA - himalajska droga do marzeń. Kamil...
02.12.2025 11:51