Mentionsy

Podkast Dezinformacyjny
Podkast Dezinformacyjny
30.03.2026 15:19

146. W okowach bachantek - księga druga Poradnika Świadomego Obłędu

Myśleliśmy, że większy bełkot niż reklamowany jako najbardziej prawicowa książka roku i promowany przez Brauna “Poradnik Świadomego Narodu” nie wpadnie nam w ręce. O, naiwności! Oto bowiem… druga część “Poradnika” okazała się być jeszcze gorsza.


Czego tu nie ma. Spiskowa teoria dziejów. Poplątana chronologia, gdzie nurty filozoficzne sprzed naszej ery, wynikają z innych, późniejszych o kilkaset lat, a XIX-wieczne ideologie są ich bezpośrednimi kontynuacjami. Częścią spisku jest nawet teoria ewolucji Darwina, mechanika Newtona czy zasada nieoznaczności Heisenberga. A to wszystko dodatkowo zmieszane z wierzeniami starożytnych Hindusów i prekolumbijskich Inków. Do tego absolutnie obrzydliwe, za to bardzo jednoznaczne i nieironiczne, porównywanie dzisiejszego progresywizmu ze zbrodniami nazistów, bolszewików, UPA-owców czy jakobinów. Do tego łzawa narracja o represjach wobec facetów, którym tyraniczne lewactwo zaraz zabierze nawet status człowieka, uderzając jak nie Konwencją Stambulską to tzw. Ustawą Kamilka.


I tak ponad 400 stron. Absolutny bełkot.


Taki jest stan mentalny partii reprezentującej około 10% z nas. Tak sami piszą w książkach, które sami wydają i sami promują. A jestem pewien, że niemała część Konfederacji Mentzena i Bosaka też by się pod tym podpisała. I niejeden pisowiec na pewno też. A gdyby nieco tylko ograniczyć tego całego Lucyfera, gnostycyzm i inne inkaskie boginie Pachamamy, książka ta spokojnie zmieściłaby się w samym centrum prawicowej “myśli”. Bo ma wszystko to, co tę myśl tworzy: prymitywny patokonserwatyzm, religijny fundamentalizm, ledwo tylko skryty antysemityzm, rasizm, fiksację seksualną, kuriozalne spiski. A wszystko to ma wymiar jednoznacznie antyzachodni.


Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Heisenberga"

Wywracającym częściowo skutki poprzednich stała się zasada nieoznaczności Heisenberga, którą jak zwykle bezprawnie przełożono na stosunki społeczne.

A ja z kolei bym chciał zwrócić uwagę na tę zasadę nieoznaczności Heisenberga, bowiem każdy, kto ma blade pojęcie o fizyce na poziomie liceum, być może w klasie z rozszerzoną fizyką,

Doskonale wierzę, że zasada nieoznaczności Heisenberga działa tylko na poziomie atomowym, czyli cząsteczka albo wiemy gdzie jest, albo wiemy w jaką prędkością, w którym kierunku się porusza, ale to nie ma żadnego przełożenia na socjologię, czy w ogóle na cokolwiek poza tymi cząsteczkami.

Tylko, że nie można wykluczyć, że to się nie działo nie jest równe z tym, że na każdym wydziale filozofii, socjologii, kulturoznawstwa, antropologii społecznej zaimplementowano na tych wszystkich wydziałach tę zasadę nieoznaczności Heisenberga i opierają się na tym wszystkie nauki społeczne.

No ale słuchaj, cokolwiek by się działo, nigdy, ale to przenigdy nie mów im, co to jest zasada nieoznaczności Heisenberga.