Mentionsy
Tarczyński odpowie za skandaliczny wpis?
Europoseł PiS znany jest z siania hejtu, wulgarnych wypowiedzi i nienawistnych postów. Opozycja w ostrych słowach krytykuje Tarczyńskiego. Natomiast jego partyjni koledzy pochowali głowy w piasek.
Szukaj w treści odcinka
Donald Trump zadbał o to, żeby ta służba miała dużo pieniędzy i dużo ludzi, niekoniecznie takich, którzy powinni tam się znaleźć.
A dopiero później padły strzały i to nie był jeden strzał, tylko można się doliczyć tych strzałów chyba około dziesięciu.
Pana posła Antoniego Macierewicza.
To wszystko na kanwie wpisu Dominika Tarczyńskiego europosła PiS, który w mediach społecznościowych pogratulował amerykańskim służbom zabicia protestującego człowieka.
I zaczynamy od właśnie tego skandalicznego wpisu Dominika Tarczyńskiego, który zamieścił kilka dni temu w sieci.
Good job ICE, FAFO.
A dlaczego ICY?
Chcielibyśmy tutaj, pozwolisz mi parę minut na nakreślenie takiego... Dlatego cię dziś zaprosiłem, że jesteś specjalistą od spraw amerykańskich.
Wzrósł budżet, zwiększono też liczbę funkcjonariuszy dwukrotnie.
Ona też jest weteranką amerykańskiej armii, służyła w Afganistanie i postanowiła na potrzeby reportażu odegrać rekruterkę właśnie do IC i zaprezentowała w swoim reportażu to, jak bardzo obniżone są kryteria przyjmowania do tej służby, że właśnie rozmowa rekrutacyjna trwa 5 minut.
Sprawdziła tam na portalu urzędowym IC, że jest, że tak powiem, przyjęta.
Więc to też pokazuje, jak bardzo, że to się stało narzędziem politycznym w tym sensie, że Donald Trump zadbał o to, żeby ta służba miała dużo pieniędzy i dużo ludzi, niekoniecznie takich, którzy powinni tam się znaleźć.
Więc chodzi o to, żeby to była instytucja, służba, która jest liczna, która ma szerokie uprawnienia, nawet kosztem tego, że znajdą się tam ludzie, którzy np.
nie powinni tam być z przyczyn psychologicznych, sprawnościowych, jakichkolwiek.
W Chicago Polacy, południowe Stany to Latynosi.
W nieparlamentarnych słowach wynosić się agentom ICE.
I rzeczywiście, agenci ICE oraz Border Patrol, czyli Straży Granicznej, bo te instytucje też są czasami ze sobą mylone, a to są dwie odrębne, ale funkcjonujące w ramach tego samego Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego Służby.
Teoretycznie ICE jest bardziej, jakby logiczne jest to, że ona funkcjonuje w ramach wewnętrznych, że ona na przykład rzeczywiście jest kierowana do miast, ale
Straż Graniczna również ją wspomaga.
W pierwszym przypadku mieliśmy rzeczywiście sytuację, kiedy Renée Goode została zastrzeniona przez agentów IC, rzekomo dlatego, że chciała przyjechać jednego z funkcjonariuszy nagrania,
To akurat byli faktycznie funkcjonariusze straży granicznej i też żadne z nagrań, które widzimy w social mediach nie pokazuje, że Aleks Preti chciał użyć broni.
To jest raz, a dwa, że ta sytuacja, to nagranie pokazuje w zasadzie, że ci funkcjonariusze najpierw go rozbroili, a dopiero później padły strzały i to nie był jeden strzał, tylko można się doliczyć tych strzałów chyba około dziesięciu nawet.
Tak, tam była taka sytuacja, że Preti i kilka innych osób, bo to był taki wiec, taka demonstracja sprzeciwu wobec działań IC, już po zabójstwie René Goode,
To trochę wywołuje skojarzenia z przed kilku lat, kiedy mieliśmy bardzo podobną sytuację jak policjant, notabene również Minneapolis, zatrzymał ciemnoskórego George'a Floyda i również przygniatał go kolanem.
Co ciekawe, na przykład w przypadku zabicia Reni Goode, Departament Sprawiedliwości Amerykańskiej, federalny, odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie zabicia, natomiast wszczął śledztwo w sprawie ataku na funkcjonariusza.
Wydawało się, że... Wyglądało jakby zależało mu na tym, żeby rzeczywiście dochodziło do takich eskalacji, ponieważ to powodowało takie wrażenie, że w miastach, do których on wysyła służby, jest bałagan.
On przekroczył granicę obywatelskiego nieposłuszeństwa.
Natomiast ja mam wrażenie, że służby publiczne są od tego, żeby jednak zapewnić bezpieczeństwo na ulicach.
Jakieś takie właśnie przemocowe, agresywne zamiary wobec na przykład funkcjonariusza publicznego.
Zresztą Dominika Tarczyńskiego zaliczam, pewnie się ze mną zgodzisz, do takiej grupy
Polityków, do której zaliczyłbym też na przykład Dariusza Mateckiego, czyli właśnie ludzi, którzy całą właściwie swoją aktywność publiczną zbudowali na negatywnych emocjach, na hejcie, agresji, nienawiści.
Nie przypominam sobie żadnej takiej pozytywnej inicjatywy jednego i drugiego.
To jest już pewna granica zbyt lęcenia, która chyba została przekroczona.
Natomiast to jest interesujące, że właśnie mówimy o Dominiku Tarczyńskim, czyli polityku, który chyba najlepiej z całej polskiej prawicy
Uczestniczył też w kilku wiecach Donalda Trumpa w 2024 roku.
On jest generalnie dobrze podłączony do takiego ekosystemu globalnej populistycznej prawicy.
On uczestniczył na przykład w zeszłym roku w takiej dużej, ponad stutysięcznej manifestacji antyimigranckiej w Londynie.
I w zasadzie tylko znalazłem jednoznaczne potępienie ze słów posła Janusza Cieszyńskiego, który ten wpis określił jako nie do obrony i powiedział, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich wpisów.
Ale nie powiedział jakich.
I który nawet nie potrafi obronić polskich żołnierzy przed skandalicznymi słowami Donalda Trumpa odnośnie żołnierzy NATO, którzy rzekomo nie byli potrzebni i walczyli gdzieś z tyłu.
Tak, i właśnie dlatego Dominik Tarczyński, który jest właśnie bardzo ceniony wśród tych takich skrajnych, prawicowych, republikańskich kongresmenów MAGA.
I który też ma bardzo, wydaje mi się, że najbardziej, najszersze, najpopularniejsze i najszersze zasięgi wśród polskich polityków za granicą, bo jego anglojęzyczne wpisy często są udostępniane właśnie przez zagranicznych, czy to fanów, czy to amerykańskich wyborców MAGA, czy też właśnie, nie wiem,
Miłośników skrajnej prawicy Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Francji.
No to dzięki temu on ma zasięgi i wiadomo, że to jest jakiś kapitał dla Prawa i Sprawiedliwości, które chce być partią, znów partią władzy, partią liczącą się na scenie międzynarodowej, czego nie można tak do końca zaprzepaścić.
Bardzo ciekawą, bo on jest przecież związany z tymi ruchami katolickimi, chrześcijańskimi.
O religijności wśród przedstawicieli establishmentu Kolumbii za czasów prezydentury Alvaro Uribe w latach, w pierwszej dekadzie XXI wieku, więc tak.
To chyba był żurnalisty czy któregoś właśnie z tego typu podcasterów, gdzie on się przyznał, że przyznał, tak powiedział, nie wiem, nie jesteśmy w stanie go zweryfikować, że był rozważany jako kandydat PiS w wyborach prezydenckich, ale przeważyło to, że obecnie nie ma żony.
Pamiętamy wszystkie te słynne, memiczne zdjęcia w futrze z jenota na przykład.
A co ciekawe, on się dwukrotnie dostawał do polskiego sejmu z jakichś takich mało eksponowanych miejsc.
Pamiętamy 2020 objął mandat po tym jak doszło do Brexitu i ta pula brytyjskich mandatów została rozdysponowana na pozostałe kraje członkowskie.
No też ten marsz antyimigrancki w Wielkiej Brytanii to jest zasługa i jednym z organizatorów był Tommy Robinson, jeden z liderów skrajnej prawicy w Wielkiej Brytanii, wielokrotnie skazywany.
Skandaliczne wpisy, chociażby wyzywanie Lecha Wałęsy oczywiście na solo, czy wulgarne wpisy dotyczące Madonny.
Tak, Madonny, też seksistowskie odzywki wobec posłanek Lewicy.
Natomiast Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej, tutaj zapowiada, że złoży zawiadomienie do prokuratury na Tarczyńskiego i wymienia nawet katalog aktów prawnych, według których mógłby
Wtedy, kiedy już będzie po wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.
Myślę, że to nie jest też ostatni raz, kiedy o Dominiku Tarczyńskiemu słyszymy, bo tak jak mówię, on skupiając się bardziej na polityce zagranicznej, a zwłaszcza amerykańskiej, będzie co jakiś czas aktywny, będzie też share'owany, udostępniany w mediach społecznościowych, więc będzie widoczny.
I raczej tutaj sprawa czy aresztu, czy innych jakichś konsekwencji to przed wyrokiem to jednak nie wchodziłaby w grę.
Od Dominika Tarczyńskiego przenosimy się niedaleko, bo jesteśmy dalej w Prawie i Sprawiedliwości, ale do słów prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiedział, że koalicji z Grzegorzem Braunem nie będzie.
Nie, nie jestem zdziwiony, że on to powiedział, w sensie, że on to ogłosił publicznie, natomiast nie przywiązywałbym się do tego jeszcze.
To znaczy, nie mówię, że PiS wejdzie w koalicję z Johnem Brownem, ale to nadal nie jest coś, co można by jednoznacznie wykluczyć na prawie dwa lata przed wyborami parlamentarnymi.
Praktycznie wszystkie sondaże parlamentarne, które pojawiają się od kilku miesięcy, a zwłaszcza te od kilku tygodni, czyli możemy mówić o pewnym trendzie, który istnieje teraz i aktualnie możemy go omawiać, pokazują, że jeżeli Prawo i Sprawiedliwość przejmie władzę, w sensie jeżeli większości nie będzie miała obecna koalicja, to na pewno do utworzenia rządu nie wystarczy sama większość PiS i Konfederacji.
Już roboczo załóżmy, że PiS i Konfederacja wejdą w ten swierzch, chociaż to też jest koalicja bardziej spekulatywna niż... Bo my dzisiaj też od pewnego czasu rozmawiamy o tym, z kim PiS wejdzie w koalicję, przyjmując to, że w zasadzie obecna koalicja straci władzę.
PiS się do tego dosyć mocno szykuje, bo szuka osoby, która miałaby zostać premierem, przygotowuje program i myśli o potencjalnych koalicjantach.
Tak, więc to też jest w ogóle dziwne, że my tak a priori zakładamy, że PiS przejmie władzę, skoro PiS cały czas jest te kilka dobrych punktów procentowych za koalicją obywatelską.
Natomiast potencjalnych koalicjantów, no tu już się pojawia problem, dlatego że
PIS cały czas wskazujemy na to, że będzie mógł stworzyć koalicję z Konfederacją jedną bądź drugą.
W przypadku Platformy Koalicji Obywatelskiej jest ten problem, że lewica jest na granicy często w tych sondażach.
Natomiast Polska 2050 i Polskie Stronnictwo Ludowe to są na granicy błędu statystycznego.
Ale jeżeli rzeczywiście będzie taka stacja w sondażach na parę miesięcy przed wyborami, no to trudno mi sobie wyobrazić, że w takiej konfiguracji ta koalicja pójdzie do wyborów.
Tam na pewno się potworzy jakaś większa koalicja, być może Polska 2050, a raczej to, co zostanie z tej partii.
Może wskoczą na pokład Koalicji Obywatelskiej, żeby jakoś tam z ich perspektywy zwiększyć szanse.
Tak jak mówisz, lewica balansuje.
Wcale bym nie wykluczał koalicji nowej lewicy z Razem, choć teraz oczywiście trudno to sobie wyobrazić, skoro ona się rozpadła w tej kadencji.
Dzisiaj Jarosław Tarczyński mówi, że Grzegorz Braun jest poza granicami cywilizacji od momentu, w którym zanegował czy zakwestionował istnienie komór gazowych w Auschwitz.
I mówi też prezes, że stworzenie koalicji z Braunem oznaczałoby to, że Prawa i Sprawiedliwości w zasadzie nie ma.
Porównuje Brauna do Tuska, chociaż akurat to porównanie uważam za głęboko niesprawiedliwe w stosunku i nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.
Amerykanie bardzo niechętnie patrzyliby na taką koalicję, że dla nich by rzeczywiście Grzegorz Braun to jest persona non grata z uwagi na swoje antysemickie poglądy i aurę skandalu i jeżeli oni, mówimy o Republikanach oczywiście, obecnej administracji w Waszyngtonie, że jeżeli oni mieliby przyklasnąć jakiemuś nowemu rządowi, no to musiałby to być rząd ograniczony do PiS i Konfederacji Męcena i Bosaka.
Chyba mają trochę różne wizje prowadzenia polityki i tego jak powinna wyglądać ich działalność w kontekście np.
W sensie, nie wiem na ile to są prawdziwe informacje, ale mówi się o tym, że w Nowej Nadziei, czyli wśród męcenowców, nie wyklucza się koalicji z Koalicją Obywatelską na przykład.
I zastanawiam się, czy dzisiaj mówiący o tym, że nie będzie sojuszu z Grzegorzem Braunem Jarosław Kaczyński, nie zmieni zdania, jak okaże się, że Prawo i Sprawiedliwość brakuje tych kilku posłów właśnie z opcji Brauna i jeżeli wejście w koalicję z Braunem oznaczałoby większość w Sejmie, to Jarosław Kaczyński zdania jednak nie zmieni.
No właśnie, rozważmy ten scenariusz, że jeśli koalicja rządowa będzie miała większość, no to będzie miała większość.
Zakończyło się dosyć słabym, więc to pompowanie czasem w sondażach właśnie takich skrajnych, radykalnych ugrupowań, to ma swoje efekty w postaci tego, że one potem nie dojeżdżają.
W wyborach parlamentarnych w 2023 też pamiętajmy, że frekwencja, która była wyjątkowa i najwyższa w historii, to też zatopiła, można powiedzieć, Konfederację, bo tam większość ludzi, która poszła do wyborów, to zagłosowała jednak przeciw PiS, ale przeciw prawicy.
My rozmawiamy z Błażej Makarewiczem w podcaście często o Polsce 2050.
O jednej z nich w twoim podcaście mówił poseł Romowicz.
Bartosz Romowicz był moim gościem w machinie władzy.
Ale przewidzieliśmy to w naszym podcaście kilka dni przed tym, jak się wycofał, bo mówiliśmy o tym, że i poseł Kasprzyk się może wycofać i poseł Romowicz ostatecznie... A też kilku innych, bo pamiętam, że Michał Kobosko też o nim się też mówiło, że może kandydować, ostatecznie się na to nie zdecydował.
Bartosz Romowicz zaprezentował się w moim programie jako jednoznaczny hołowniak, czyli on reprezentuje to stronnictwo, że tak naprawdę najlepiej by było, gdyby szefem cały czas był Szymon Hołownia.
Ja go zapytałem, czy to by nie było śmieszne, gdyby na przykład powtórzono wybory i Hołownia w nich wziął udział.
Powiedział, że nie, bo tu liczy się efekt, a nawet jeżeli do tego efektu będą prowadzić takie może trochę kuriozalne metody, no to trudno ważne, żeby zachować pewną spoistość.
Ale też w Polsce 2050 dzisiaj mnóstwo konfliktów, mnóstwo wzajemnych oskarżeń o działania czy prezentowanie jakichś białoruskich standardów, kto odpowiada za wycieki, w jaki sposób... Wycieki z prywatnych korespondencji, z prywatnych czatów.
W sposób jaki jemu się podoba, czyli on by cały czas chciał być takim nadprzewodniczącym i mieć wpływ.
Trochę za późno, natomiast te jego groźby są o tyle groźne dla koalicji, że jeżeli faktycznie okazałoby się, że tam jest kilkoro, kilkunaścioro posłów, którzy mogliby wyjść z klubu razem z nim, no to to stawia też pytanie o to, jaka jest trwałość tej koalicji.
Czy to mogą być politycy, którzy mogliby jakoś tam przeważyć, decydować, na których mogłaby wisieć ta koalicja.
Ale dzisiaj też z Polski 2050 dobiegają takie głosy, że Hołownia, czy z koalicji, że Hołownia spotyka się z Karolem Nawrockim, czy z innymi politykami PiSu.
Zależy kto by się w niej znalazł, czy jeżeli by się w niej znaleźli jacyś ministrowie czy ministry, wiceministrowie, wiceministry, ludzie
Ale to chyba też jest efekt tego, tych jego działań, bo sam Szymon Hołownia mówiąc o tym, że będzie startował, nie będzie startował, będzie wicemarszałkiem, najpierw nie będzie wicemarszałkiem, później jednak tym wicemarszałkiem został,
To też pytanie, czy takie są ambicje, bo jeżeli wygrałaby Paulina Heniklowska, to ja raczej nie mam jakichś większych złudzeń, że Polska 2050 funkcjonowałaby zbyt długo jako samodzielny byt.
Myślę, że to by przypieczętowało losy tej partii jako części tego większego bloku i być może nawet wylądowaliby oni na jednej liście z Koalicją Obywatelską.
To też byłoby jakoś tam logiczne, biorąc pod uwagę obecną sytuację sondażową.
Być może nawet dryfowała bliżej nowej lewicy, no bo Katarzyna Pełczyńska-Nałeś, biorąc pod uwagę na przykład jej poglądy na mieszkalnictwo, na deweloperkę, to ona się tam trochę, trochę flirtuje z taką agendą lewicową.
Ostatnie odcinki
-
Większość koalicji Tuska zagrożona, wystarczy j...
21.02.2026 07:21
-
Turbulencje w Sejmie, nowy koalicjant Tuska?
17.02.2026 11:08
-
Afera w SOP, co utajniono? Były szef służb: dos...
15.02.2026 10:34
-
"Szeryf" Ziobro ścigany, ale bezpieczny do 12 k...
10.02.2026 10:03
-
Wojna o służby specjalne, funkcjonariusze pod l...
07.02.2026 17:07
-
Koalicja bierze się za patostreamy! Ujawniamy, ...
05.02.2026 19:10
-
Tarczyński odpowie za skandaliczny wpis?
05.02.2026 12:27
-
Ujawniamy kolejną aferę w SG: Padło na doświadc...
27.01.2026 08:27
-
Generał Dyzma i armia z tektury. Oficerowie bij...
25.01.2026 11:17
-
Miliard w błoto. Trudne życie szefa BBN w pałac...
20.01.2026 15:29