Mentionsy

Podejrzani politycy
Podejrzani politycy
20.10.2025 10:08

Dowody, które ostatecznie pogrążą Ziobrę?

Zbigniewa Ziobro nazwał łgarzem i chce konfrontacji z nim przed komisją śledczą ds. Pegasusa. I ma ku temu powody. Jego telefon infekowano systemem 33 razy. Co będzie chciał udowodnić podczas ewentualnej konfrontacji i czy jest na nią szansa?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "PiS"

Pierwszy agent operacyjny, który wbił mi się w telefon w kwietniu 2019 roku napisał notatki, że nie popełniłem przestępstw i zażądał zakończenia tej operacji.

W momentach trudnych pytań na tej komisji śledczej głos mu drżał, pływał, wił się jak piskorz.

Jest takie staropolskie piękne powiedzenie, kto się PiSu tyka, ten znika.

To była sprawa, która uderzyła w całe środowisko PiS, doprowadziła do tąpnięcia poparcia dla PiSu o 8%.

To była zwykła funkcjonariuszka PiSu, która niewinnych ludzi, czystych, takich jak ja oraz mój ojciec, próbowała uświnić, a jednocześnie skręcała sprawę.

Na małotniej dziewczynce, za którą teraz, kilka dni temu, zarzuty dostał syn prominentnego polityka PiSu, dobrego znajomego Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego.

Ja przypominam sobie w jaki sposób ludzie PiSu niszczyli śp.

Jest to ukute przez media PiSu.

Natomiast cechą charakterystyczną było to, że poprzez uwiarygodnienie się w skrzynce adresowej, kiedy dostawałem SMS-a, że to był SMS właśnie od pani Agaty czy też od grafika klubu, miałem tego człowieka zapisanego, wyświetlał się w drzewku wiadomości w iPhone'ie,

Zwróciłem się ze specjalnym pismem do ministra Tomasza Siemoniaka.

Wygrane procesy przeciwko Samuelu Pereyrze i TV PiS.

Pierwszy agent operacyjny, który wbił mi się w telefon w kwietniu 2019 roku napisał notatki, że nie popełniłem przestępstw i zażądał zakończenia tej operacji.

Bo tak politycy PiSu mówią, że nie było nigdy wpływu na wybory.

Do prokuratury o wyłudzeniu zgody na kontrolę mojego telefonu poprzez wpisanie zafałszowanej rozmowy mojej i mojej żony, takie były informacje medialne, to ja oczekiwałbym decyzji zespołu prokuratury.

Wniosek uszyty był o pomówienie byłej działaczki PiS, która za kilka tygodni zasiada na ławie oskarżonych.

W oparciu o pomówienia głównej oskarżonej i osobowego źródła informacji też powiązanego z PiS-em uszyli taki wniosek o kontrolę operacyjną, wpięli mi się w telefon, nie znaleźli nic.

W tym w 2022 roku powstała analiza w prokuraturze krajowej wskazująca na to, że nie ma podstaw do stawiania mi żadnych zarzutów i to robiła krajówka i wcześniej też prokuratorzy zeznawali od 2019 roku pisani notatki, że nie ma materiału na zarzut, że nie miałem nic wspólnego z dmuchaniem balonów i dmuchaniem zamków i jakimiś wyłudzeniami rachunków na pluszowe wiórki.

Wygrałem kilka procesów przeciwko TVPiS.

Toczy się sprawa złamania płyty z pierwszego zapisu, z pierwszego uderzenia Pegasusem na mój telefon.

Ukryć oryginalny zapis korespondencji, pozostawić tylko wersję papierową.

Toczy się sprawa teraz tej głównej działaczki PiS, która fałszywie mnie oskarżała.

Nigdy nie działałem w PiS-ie i nie miałem wiedzy o tym, że ta pani może kraść.

Zresztą robiła to też z Małgorzatą Stolecką, działaczką PiSu, hotelarką i w Kruszwicy i w Finowrocławiu.

Dogadali się z dziewczyną drugą z PiSu, która ogólnie mnie tam jakoś obsmarowała, że może coś się wydarzyć albo się może nie wydarzyć.

W momentach trudnych pytań na tej komisji śledczej głos mu drżał, pływał, wił się jak piskorz.

I to widać też w elektoracie PiSu.

Proszę zauważyć, że nawet wyborcy PiSu, wyborcy konserwatywni czują, że coś nie halo jest Ziobro.

PiS może wrócić do władzy i wtedy żadne konsekwencje wobec Zbigniewa Ziobry nie zostaną wyciągnięte.

Nie mam obaw, że PiS wróci do władzy, zupełnie szczerze, bo myślę, że wszyscy potencjalni partnerzy PiSu, nie ma ich zbyt dużo na scenie politycznej, ale zdają sobie sprawę, że jest takie staropolskie piękne powiedzenie, kto się PiSu tyka, ten znika.

Uważam, że wśród polityków Konfederacji jest takie poczucie, czym grozi mariaż z PiS-em, że to będzie mariaż jak z modliszką albo z krokodylem.

Uważam, że dla poznania afery Pegasusa należy zdać sobie sprawę, że w tym przypadku podsłuchiwania sztabu koalicywatelskiej to była prywatna operacja Ziobry, oparta na poziomie lokalnym o działaczy PiSu, oparta na poziomie prokuratury o najbardziej zaufanych ziobrowych prokuratorów, prokuratorkę skompromitowaną tym, że skręcała sprawę podejrzeń pedofilii.

Mafia opisywana przez redaktora Kokota w dużym formacie.

braci P. I oni przez kilka lat na wysypisko komunalne przywieźli kilka milionów metrów sześciennych odpadów, w tym setki tysięcy odpadów niebezpiecznych.

Niestety zarządów PiS system skłaniał do tego, żeby taśmowo klepać wnioski.

Mianowicie sędzia musiał napisać uzasadnienie w momencie, gdy odmawiał zarządzenia kontroli operacyjnej.

Nie musiał pisać uzasadnienia, czyli miał wolne popołudnie, wolny czas, w momencie, w którym kontrolę zarządzał.

Odrywali ludzie PiS Solidarnej Polski z tego kręgu Ziobry.

I wyświetlenia luk, które PiS wykorzystywał do nielegalnego podsłuchiwania przeciwników władzy.