Mentionsy

Podejrzani politycy
Podejrzani politycy
05.09.2025 18:07

Były poseł PiS przerywa milczenie. Lista zdrady. "Kompromaty obyczajowe"

Czy były premier Mateusz Morawiecki poniesie odpowiedzialność za próbę zorganizowania tzw. wyborów kopertowych? Jak wyglądało tajne spotkanie w rządowej willi i co wyprowadziło z równowagi Mariusza Kamińskiego, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych i administracji?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

Byłem posłem wybranym z list Prawa i Sprawiedliwości, oczywiście byłem posłem od początku z ramienia Porozumienia Jarosława Gowina i faktycznie w tamtym czasie zostałem lojalny.

Na co druga strona, czyli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości mówili, to w takim układzie wyślemy tam żołnierzy obrony terytorialnej.

Ze strony z kolei Prawa i Sprawiedliwości najczęściej było to patetyczne, było to doniosłe, ale to nie było odpowiedzią na nasze pytania.

I z kolei po kolejnym tego typu pytaniu, gdzie nie było dobrej odpowiedzi ze strony Prawa i Sprawiedliwości, pamiętam, że właśnie Mariusz Kamiński tak zupełnie z niej nackał, co do zasady przysłuchiwał się tej rozmowie.

My, w sensie kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości.

To była opinia kierowana generalnie w stosunku do kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości i uważam, że zwłaszcza do tego momentu, który był dla mnie osobiście momentem przełomowym.

I od tamtego momentu miałem wrażenie, że ten proces degeneracji niesamowicie przyspieszył, jeżeli chodzi o kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości.

Potem próba skuteczna, jak się okazało, także rozbicia mojego środowiska, zniszczenia Jarosława Gowina osobiście i wszystkich tych, którzy się sprzeciwiali różnym decyzjom Prawa i Sprawiedliwości.

Pierwsze lata po wybuchu pełnoskalowej inwazji wówczas rządy Prawa i Sprawiedliwości, no to mieliśmy politykę ze strony ówczesnego rządu, powiedzmy, no takich nie tylko bardzo otwartych drzwi, ale też wychodzącą bardzo naprzeciw oczekiwaniom, potrzebom.

Tak, polityka zagraniczna, jeżeli chodzi o Prawo i Sprawiedliwość, jest zakładnikiem jakby interesu wewnętrznego Prawa i Sprawiedliwości.

Widać tę dużą agresję w wypowiedziach polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Porozmawialiśmy trochę o polityce Prawa i Sprawiedliwości, to chciałbym teraz porozmawiać trochę o polityce Karola Nawrockiego.

Więc z jednej strony z pokorą należy przyjąć te uwagi, z drugiej strony faktycznie zwrócić także uwagę na pewną technologię polityczną w wykonaniu prawa i sprawiedliwości.

Dzisiaj jest parlamentarzystą wybranym z list Prawa i Sprawiedliwości i jest tam bardziej PiS-owski od Jarosława Kaczyńskiego, z tego co widzę.

Pojawiały się takie informacje w tamtym czasie, kiedy, jak pan to nazwał, próbowano was przeciągać na stronę Prawa i Sprawiedliwości, że gdzieś w tle pojawiła się historia o takiej naturze obyczajowej, dotycząca jednego z polityków porozumienia, że

Chociażby w Lublinie szefem WORDu do niedawna był Ryszard Madziar, który, członek Prawa i Sprawiedliwości, akurat w lubelskim

Marszałek z Prawa i Sprawiedliwości decyduje o tym, kto jest szefem WORD-u.

Od Prawa i Sprawiedliwości, przez PSL, po Platformę Obywatelską, tak jak pan.

Bo ja się tak zastanawiam, Monika Pawłowska przeszła taką drogę od Wiosny, czyli partii lewicowej, przez porozumienie do Prawa i Sprawiedliwości.

A czy pan nie przejdzie drogi w drugą stronę, czyli od porozumienia przez Platformę Obywatelską do Lewicy albo do Prawa i Sprawiedliwości z powrotem?

Byłem innym członkiem Prawa i Sprawiedliwości, żeby było jasne.

Przede wszystkim nie chcę obrażać wszystkich członków Prawa i Sprawiedliwości.

Ja mówię o pewnej kondycji kierownictwa, zwłaszcza tego ścisłego Prawa i Sprawiedliwości.