Mentionsy

Podejrzani politycy
Podejrzani politycy
13.06.2025 06:33

100 tysięcy od "Zdzisia". Jest śledztwo ws. Jacka Kurskiego

Prokuratura bada doniesienie o nielegalnym finansowaniu kampanii wyborczej do europarlamentu jednego z prominentnych kandydatów PiS - dowiadują się dziennikarze Radia ZET i Onetu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "PiS"

Przez lata prominentny polityk PiS.

Pierwszy przepis, wzięli prokuratorzy dwa artykuły pod uwagę.

I drugi przepis, artykuł 271 paragraf 1 Kodeksu Karnego, który dotyczy poświadczenia nieprawdy w dokumentach, za co grozi więzienie od 3 miesięcy do 5 lat.

Ale udało się tam także nam dotrzeć do tego doniesienia i w tym doniesieniu osoba, która napisała twierdzi, że sama wręczyła 20 tysięcy złotych w gotówce Jackowi Kurskiemu, a następnie także 60 tysięcy wydała na różnego rodzaju wydatki wyborcze, które nie przeszły przez rachunek komitetu, nie przeszły przez komitet wyborczy, czyli

No i oczywiście zapewnia, że jego kampania była prawidłowo rozliczona, że byłem kandydatem z jedną z największych, jeśli nie największą kwotą wpłat na tę kampanię przez Komitet Wyborczy PiS.

I że Komitet Wyborczy PiSu to wszystko skrupulatnie pilnował tych rozliczeń i był wręcz pedantyczny w przestrzeganiu prawa.

Mówi, że miał jedną z największych wpłat, ale rozumiem, że on cały czas uważał to wszystko w granicach limitu i przepisów.

No, też istnieje taki dowód mówiący o tym, że Jacek Kurski miał bardzo się użalać, że właśnie centrala PiSu, nowogrodzka, z planowanych dla niego pieniędzy zabrała mu 100 tysięcy.

I co ciekawe, Karol Nawrocki skomentował to nagranie w mediach społecznościowych, pisząc, po moim trupie.

Czyli nie jest tak do końca Jacek Kurski ze swoją retoryką akceptowany w wierchuszce PiS.

Karol Nawrocki bardziej polegał, jeżeli chodzi o PR-owców PiSu, na Bielanie, a między Bielanem a Kurskim nie ma tej chemii, więc to jakoś jest tam uzasadnione.

Z Bielanem czy tam już może nieistniejącym w realnej polityce PiSu, ale gdzieś tam na obrzeżach Adamem Hoffmanem, który jest byłym rzecznikiem PiSu, ale gdzieś tam zawsze gdzieś linki do niego prowadzą i on nie zrezygnował tutaj na pewno z jakiegoś podpowiadania.

I wręcz jak ten film się pojawił, to tam pisowcy strachleli, po prostu przestraszyli się, że to może się bardzo jakoś tam odbić na kampanii.

I budować, rozumiem, tę przyszłą, zapowiadaną, spekulowaną już w mediach potencjalną koalicję PiSu i Konfederacji.