Mentionsy

Podcasty Wszystko Co Najważniejsze
Podcasty Wszystko Co Najważniejsze
12.02.2026 18:25

Przystanek Historia: Armia Krajowa. „Z miłości do Polski”

Armia Krajowa. „Z miłości do Polski”


Pierwsze rozkazy tworzące zręby konspiracji wydano jeszcze w czasie walk z Niemcami, 27 września 1939 roku, w oblężonej Warszawie. Powstała wówczas Służba Zwycięstwu Polski, przemianowana później na Związek Walki Zbrojnej. 14 lutego 1942 roku, rozkazem Naczelnego Wodza, dotychczasowe struktury ZWZ przemianowano na Armię Krajową. Pod jednym sztandarem udało się zjednoczyć wiele różnych organizacji działających w konspiracji, w ten sposób powstała jedna z największych w okupowanej Europie podziemnych armii. W szczytowym momencie w jej szeregach walczyło nawet 380 tysięcy żołnierzy. Trzonem kadry byli przedwojenni oficerowie, ale żołnierzami stali się młodzi Polacy, którzy nie wahali się poświęcić życia dla wolnej Polski. Ogromnym wzmocnieniem organizacji stali się cichociemni, którzy po intensywnym szkoleniu w Wielkiej Brytanii „skakali” do okupowanego kraju. Wśród nich byli m.in. Maciej Kalenkiewicz „Kotwicz – żołnierz oddziału Hubala, który poległ w walce z NKWD w sierpniu 1944 r, mjr Jan Piwnik „Ponury” dowódca oddziałów partyzanckich AK w Górach Świętokrzyskich, który poległ pod Jewłaszami w walce z Niemcami w czerwcu 1944 roku i Hieronim Dekutowski „Zapora”, jeden z żołnierzy Niezłomnych zamordowany w komunistycznej katowni w marcu 1949 roku.

Armia Krajowa podczas swojej działalności likwidowała niemieckich zbrodniarzy i konfidentów, wysadzała pociągi, przyjmowała nieliczne zrzuty, organizowała mały i duży sabotaż. Ale nade wszystko stała się doskonałym wywiadem pracującym na zapleczu niemieckiego frontu. To dzięki żołnierzom Armii Krajowej alianci mogli zbombardować tajne zakłady produkujące „cudowną broń” Hitlera w Peenemünde. To oni pozyskali i przerzucili do Londynu najważniejsze elementy rakiety V2.

Największą bitwą stoczoną przez Armię Krajową było powstanie warszawskie. Trwająca 63 dni walka. Niestety nadciągająca ze wschodu Armia Czerwona, stała się kolejnym wrogiem, z którym przyszło się mierzyć żołnierzom Armii Krajowej. Zamiast orderów na polskich patriotów czekały więzienia, zsyłka i strzał w tył głowy.

O niezwykłej historii Armii Krajowej mówi Radosław Stróżyk z Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Warszawie.


Zapraszamy!
redaktor prowadzący: Paweł Lekki
wydawca: Małgorzata Frydrych
produkcja: Wydział Realizacji Projektów Medialnych – Biuro Rzecznika Prasowego IPN

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Armii Krajowej"

14 lutego obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej.

Wszyscy żołnierze w czynnej służbie wojskowej w kraju stanowią Armię Krajową podległą Panu Generałowi jako jej dowódcy, a stanowisko Pana Generała nosi nazwę Dowódcy Armii Krajowej.

To jest pierwszy dzień funkcjonowania Armii Krajowej, ów pan generał to oczywiście słynny Stefan Rowecki-Grodt, a za tym wszystkim, za tym rozkazem kryje się pierwszy i może największy sukces Armii Krajowej, to że udało się scalić bardzo różne

Jest szacowane, że Związek Walki Zbrojnej do momentu powstania Armii Krajowej zdążył w swoje szeregi wcielić około 20 różnych organizacji.

Jeszcze przed powstaniem Armii Krajowej została wścielona m.in.

rozmowy z Polskim Wojskiem Unijnym, które zakończyły się już po utworzeniu Armii Krajowej, podpisaniem umowy scaleniowej, to mamy 8 marca 1942 roku.

Trzeba sobie uzmysłowić, że te rozmowy z polskimi wojskami unijnymi wniosły do Armii Krajowej m.in.

Zgadza się, ogromna siła i ta siła wyrosła z jednej strony z werbunku tych członków do tych organizacji, o których wspomnieliśmy, czyli początkowo Służby Zwycięstwu Polski, Związku Walki Zbrojnej, później Armii Krajowej, ale też właśnie przez dopływ tych organizacji, które w ramach akcji scaleniowej były włączane w jej szeregi.

Bardzo dużo nowych członków zasiliło szeregi Armii Krajowej, zarówno w Narodowej Organizacji Wojskowej, której rozmowy scaleniowe zaczęły się już latem 42 roku.

Przyniosły włączenie części jej oddziałów wojskowych właśnie w szeregi Armii Krajowej i później zostało to kontynuowane w kolejnych latach i też przyniosło włączenie grupy, która odłączyła się w tej początkowej fazie scaleniowej i utworzyła Narodowe Siły Zbrojne i to mamy w marcu 44 roku właśnie włączenie kolejnej grupy.

Ale to jest tylko jedna strona, bo też trzeba zwrócić uwagę na to, że każda praktycznie z dużych partii politycznych miała w swoim zasięgu także oddziały wojskowe, które tworzyła i te oddziały sukcesywnie były przekazywane do Armii Krajowej.

Czyli jeden sztandar, sztandar Armii Krajowej i jeden cel, wolna Polska.

W szeregach Armii Krajowej skupiły się osoby mające zarówno 18 lat, jak i 50-60-latkowie z przeróżnym wykształceniem, wykonujący przeróżne zawody, z przeróżnym bagażem doświadczeń.

Nasz rząd i naczelny wódz potrafił zadbać o to, żeby przygotować odpowiednio wyszkolonych ludzi, którzy mogliby zasilić szeregi Armii Krajowej, to na stanowiskach takich newralgicznych.

Przez lata komuniści, ale nie tylko oni, zarzucali Armii Krajowej, że stała sobie z karabinem u nogi.

że polscy wywiadowcy z Armii Krajowej starali się docierać do przeróżnych zakładów, przeróżnych komórek okupanta i pobierać stamtąd dane, które będą służyły do opracowania planów pokonania wroga.

Wielu żołnierzy Armii Krajowej nie posłuchało rozkazu ostatniego komendanta, czyli generała Leopolda Okulickiego.

Niestety te koncepcje Okulickiego się nie spełniły, tak, ogólnie rzecz ujmując, ale pomijając już kwestie samej Komendy Armii Krajowej, wielu jej żołnierzy nie ufało i nie chciało się ujawniać, wręcz przeciwnie, chciało dalej kontynuować wojnę i walkę, tym razem przeciwko nowemu okupantowi.

Można powiedzieć, że nie o taką Polskę przez te 5 lat ci, którzy przeżyli albo włączyli się w trakcie wojny w szeregi Armii Krajowej,

Bez wątpienia żołnierze Armii Krajowej dali siłę następnym pokoleniom do tego, by walczyć z komunizmem.

Bo jednak jak mówimy o Armii Krajowej, która w swoich szeregach, oczywiście to jest różnie też liczone, miała 250 do 380 tysięcy żołnierzy zaprzysiężonych, nie mówiąc jeszcze o osobach współpracujących.

To było to oparcie, że ludzie doskonale wiedzieli, że nie są sami, stoi za nimi polskie państwo, łącznie z jej zbrojnym ramieniem w postaci Armii Krajowej i ta Armia Krajowa

To co przyniosło rok 1945, to ucięcie Armii Krajowej, też po części stanowiło rodzaj ciosu dla społeczeństwa wymęczonego wojną i okupacją.

Oczywiście te osoby, tak jak wspomnieliśmy z Armii Krajowej, które nie złożyły broni kontynuowały walkę, ale jednocześnie nastąpiło takie zderzenie powiedzmy sobie światów, że zostali uznani za osoby, które prowadzą walkę bratobójczą z Polakami.

I z tych przykładów Armii Krajowej, organizacji powojennych, jak i działalności drugiej konspiracji, później polskie społeczeństwo, mimo wszystko tego, że komuniści starali się to zakłamać, żołnierzy wsadzali do więzienia, polskie społeczeństwo w latach PRL-u czerpało.