Mentionsy

Podcasty Teologii Politycznej
Podcasty Teologii Politycznej
11.12.2024 17:00

4. STRACHOWSKI // KOPSZAK // Chrystus, dzieci i rewolucja

Witold Wojtkiewicz jest artystą zarazem znanym i nieznanym. Większość z nas kojarzy go z obrazów takich jak „Marionetki”, „Turniej” czy „Porwanie królewny”, które prowokowały kolejnych badaczy i komentatorów do interpretacji, bądź to w kluczu egzystencjalistycznym, bądź to psychoanalitycznym. Dzięki nim w melancholijnych twarzach małych księżniczek i rycerzy zobaczyliśmy odbicie własnych niepokojów oraz utajonych pragnień.

Najtrafniej ujęła to Szymborska, pisząc o autorze „Korowodu dziecięcego”:

„Rzeczy najważniejsze mówią o nim jego obrazy. Gdybym w jednym nieudolnym zdaniu chciała to streścić, brzmiałoby to mniej więcej tak: Życie jest krótkotrwałą huczną maskaradą, a ci, którzy biorą w niej udział, są tylko kolorowymi przebierańcami nicości”.

Ale jest także inny Wojtkiewicz – obdarzony niezwykłą ostrością widzenia karykaturzysta z socjalistycznego „Naprzodu”, dandys rozsmakowany w estetyce brzydoty i twórca wadzący się z Bogiem w „Krucjacie dziecięcej” oraz „Chrystusie i dzieciach”. W tych dwóch ostatnich dostrzec można człowieka, który na serio potraktował propozycję, jaką dla współczesnego świata miało chrześcijaństwo. Być może ten współtwórca „antykatolickiego imaginarium” znalazł ukojenie w religii albo w wytwarzanych przez nią formach niczym jego „Wiejski chłopiec grający na organkach”. Jakkolwiek było pozostały po Wojtkiewiczu obrazy, o których André Gide pisał, że choć dla „profana mogłyby się wydać szare”, to zachwycają „dziwną harmonią tonu, bolesną fantazją rysunku, patetyczną i pełną wzruszenia grą kolorów”. Czy nie tego właśnie oczekujemy wciąż po sztuce, która nie chce zatrzymywać się na aktualnych problemach?

O Witoldzie Wojtkiewiczu i splocie sztuki z wiarą rozmawiałem z dr Piotrem Kopszakiem, dyrektorem Muzeum Archidiecezji Warszawskiej.

Rozdziały (7)

1. Wprowadzenie i przywitanie

Podcasters przywitanie i zaproszenie do zbiórki na stronie internetowej.

2. Przedstawienie gościa i tematu

Podcasters przedstawia gościa i przedstawia temat rozmowy - Witold Wojtkiewicz i jego obraz Chrystus i dzieci.

3. Analiza obrazu Chrystus i dzieci

Podrobną analizę obrazu Chrystus i dzieci, jego formy i postaci.

4. Biografia Witolda Wojtkiewicza

Podstawowe informacje biograficzne o Witoldzie Wojtkiewiczu, jego studia i początki kariery.

5. Wpływ i twórczość

Twórczość Witolda Wojtkiewicza w Krakowie i jej znaczenie dla polskiej sztuki XX wieku.

6. Paryż i międzynarodowe rozpoznanie

Wpływ Wojtkiewicza na międzynarodową scena sztuki, jego wystawy i pozytywna reakcja na obrazy.

7. Analiza obrazu Chrystus i dzieci (dalsze)

Dalsza analiza obrazu Chrystus i dzieci, jego symboliki i interpretacje.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Wojtkiewicza"

Pomyślałem, że takim dobrym punktem wyjścia do naszej rozmowy może być obraz Witolda Wojtkiewicza, już późny namalowany, rok przed śmiercią, Chrystus i dzieci.

No to obraz Wojtkiewicza właściwie intrygował mnie nieustannie i cały czas mnie intryguje, bo jest to dla mnie cały czas obraz niezrozumiały.

I jeżeli znamy choć trochę twórczość Wojtkiewicza, to wiem, że jest to obecność nieoczywista, bo przecież Wojtkiewicz nie był malarzem religijnym.

Znaczy i tak i nie, bo my rzeczywiście w tej chwili po odkryciu powtórnym Wojtkiewicza, które się zaczęło właśnie od książki Juszczaka wydanej w początku lat 60.

No to wydaje się, że właśnie treść jego obrazów jest tym, co stanowi o randze Wojtkiewicza.

Jeszcze przez chwilę ciągnąc wątek biograficzny, chciałbym się zapytać o to, jak atmosfera Krakowa wpływała na twórczość Wojtkiewicza, bo to już był czas, kiedy największe sławy modernizmu i literackiej młodej Polski mają już w miarę ugruntowaną pozycję.

A ściśle mówiąc, właśnie zresztą Wiesław już tak dokładnie rozgraniczył, to Wojtkiewicz i Grupa 5, właśnie najbliżsi przyjaciele Wojtkiewicza, Wlastimil Hoffman, Jan Rembowski, Leopold Gottlieb i Mieczysław Jakimowicz.

Malarz młodopolski, ale to chyba też dlatego, że ta różnica pomiędzy dwudziestoleciem, którego nie doczekał Wojtkiewicz, a wcześniejszą epoką była jednak mimo wszystko mocniejsza niż mogłoby się wydawać jeszcze w czasach Wojtkiewicza, że rzeczywiście nastąpił przełom i to nam się chyba trochę zlewa z tego powodu.

Pierwsza wojna światowa jest taką narzucającą się cezurą, która utrudnia nam zobaczenie takich właśnie realnych cezur istniejących w sztuce, bo wydaje się, że właśnie twórczość Wojtkiewicza to jest taki początek polskiej sztuki nowoczesnej XX wieku.

I to jest zresztą fakt, że artyści współcześni do Wojtkiewicza się odnosili, chociażby Kantor, to pokazuje, że między nimi nie ma dystansu właściwie.

I André Gide opisał to spotkanie z obrazami Wojtkiewicza.

Ducha polskiego, no to oczywiście dla Wojtkiewicza, który z wielką ironią podchodził do takich patetycznych sformułowań.

Wiele uwagi poświęciliśmy biografii Wojtkiewicza, ale powinniśmy też kilka słów powiedzieć o tym malarstwie.

Zaczęliśmy od Chrystusa i dzieci i na chwilę chciałbym wrócić do tego obrazu, bo on jest nie dość, że bardzo ciekawy formalnie i ciekawy jako nietypowy obraz w twórczości Wojtkiewicza,

I trzeba od razu powiedzieć, kim były te dzieci Wojtkiewicza.

I u Wojtkiewicza pojawiają się te wszystkie portrety pierrotów, arlekinów.

Zresztą ponieważ tak Wojtkiewicza cenimy, że nawet te wczesne nam się podobają.

Do tego epizodu z historii chrześcijaństwa, co jest potem rozciągane na cały stosunek Wojtkiewicza do chrześcijaństwa, tudzież katolicyzmu.

Czy to jest nakładanie po raz kolejny naszych wyobrażeń o tym, jaki był stosunek Wojtkiewicza do religijności?

Czy rzeczywiście da się w ten sposób wytłumaczyć Wojtkiewicza?

Zresztą pojawiały się takie głosy krytyczne, które mówiły o tym, że obrazy Wojtkiewicza były

Właśnie on się interesował rysunkiem i grafiką, więc już była świadomość rangi rysunków Wojtkiewicza.

Wspomnieliśmy przed chwilą o innych także obrazach Wojtkiewicza i o tym, że głównymi bohaterami tych obrazów były dzieci.

Dużo poświęciliśmy uwagi Wojtkiewiczowi, krytykowi, satyrykowi, więc kilka słów musimy zamienić o rysunkach Wojtkiewicza.

No niestety dość trudno sobie to uświadomić, ponieważ rysunki Wojtkiewicza są zamknięte w szufladach, w gabinetach rycin.

Co prawda są bardzo dobre zdjęcia, można je oglądać, ale naprawdę, jeżeli się weźmie do ręki rysunek Wojtkiewicza, to jest niezwykłe przeżycie i widać absolutną doskonałość warsztatu Wojtkiewicza.

On, zwłaszcza dla Wojtkiewicza, który był wtedy w Krakowie i nie mógł wrócić do Warszawy, nie miał

Jeśli chodzi o świadomość i samą świadomość Wojtkiewicza, to też przypominają mi się wcześniejsze rysunki, które są również próbą zdystansowania się wobec przewszczyzny i wydaje mi się, że one mogłyby nieco osłabiać te wszystkie psychoanalityczne wątki, tropy interpretacyjne,

Wojtkiewicza to tylko przypuszczenie, ale nie wiem, czy pan by się ze mną zgodził.

które są w sumie niezdolne do żadnego działania i zostały w tak okrutny sposób przez Wojtkiewicza przedstawione.

One oczywiście były reprodukowane w katalogach wystaw, właśnie w katalogu wystawy Wojtkiewicza, która była w Muzeum Narodowym.

Chyba życzmy sobie kolejnej dużej wystawy Wojtkiewicza, która byłaby prezentacją także i tej twórczości, ale także chyba warto byłoby, tak mi się wydaje, pokazać Wojtkiewicza w kontekście europejskim, tego co się ówcześnie działo.

Wtedy też wydaje mi się, że pokazałaby się odrębność tego malarstwa i nie bez przyczyny chyba Gide zwrócił uwagę na Wojtkiewicza jako na jedynego takiego zachwycającego, ciekawego osobnego artystę.

Trzeba jeszcze tutaj dodać, że wiele obrazów Wojtkiewicza zaginęło.