Mentionsy

Podcasty Teologii Politycznej
Podcasty Teologii Politycznej
18.02.2026 19:00

18. STRACHOWSKI // RYPSON // Polacy muszą zacząć się doceniać (cz. 1)

Jaka jest dzisiaj rola muzeów? Jakie wyzwania przed nimi stoją, choćby w kwestii zmian klimatu i rozwoju sztucznej inteligencji? Czy ich rolą jest poszukiwanie prawdy, czy też propagowanie określonych narracji? Jak się zmieniło się polskie muzealnictwo po 1989 roku? Czy mamy szansę na zbudowanie kolekcji sztuki dawnej porównywalnych z europejskimi? A może przyszłością polskich muzeów jest rozbudowa sztuki współczesnej? I czy zawsze warto podejmować próby odzyskania zagrabionego podczas wojny mienia?

W podcascie „Bez strachu” Michał Strachowski szukał odpowiedzi na powyższe pytania wraz z Piotrem Rypsonem, historykiem i krytykiem sztuki oraz literatury, dyrektorem Departamentu Dziedzictwa Kulturowego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

______________________

Podcasty Teologii Politycznej, od teraz dostępne w doskonałej jakości dźwięku i w formie wysokiej jakości video mogą ukazywać się jedynie dzięki pomocy prywatnych mecenasów kultury. Zapraszamy do dołączenia do ich grona!

https://teologiapolityczna.pl/podcasty2025

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "Muzeum"

Uważam, że nie zawsze należy widza prowadzić za rękę, a muzeum, przynajmniej znacząca część muzeów powinna być miejscem

Pierwsze moje pytanie zacznę, ponieważ dzisiaj będziemy rozmawiać bez strachu o muzeach, więc zacznę może od tego, czy był Pan w takim muzeum ostatnio, które chciałby polecić naszym odbiorcom?

To staram się propagować na Facebooku wizyty, bo zawsze staram się skorzystać z obejrzenia wystawy czasowej czy stałej, a często bywam w miejscach, w których wcześniej nie bywałem, więc i zarówno jestem w stanie polecić wystawę stałą Muzeum II Wojny Światowej, w której spędziłem kilka godzin na życzenie mojej córki, zresztą pod koniec zeszłego roku,

Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej w Przemyślu, bardzo ciekawa wystawa o historii, która jest antypoda historii gdańskiej.

Byłem w Muzeum Ulmów.

To jest znamienne, że opowiadając o muzeach, nie wspomniał pan bodajże ani razu o Muzeum Sztuki, a jest to instytucja, która chyba najczęściej się w takim powszechnym odbiorze kojarzy z muzeum, takim, powiedziałbym, synonimiczne względem tego słowa.

Czy to jest też znak jakiegoś przesunięcia się w tym, jak postrzegamy muzeum dziś, że ono już jest pewnego rodzaju elementem, nie wiem, debaty społecznej?

Ja myślę, że trochę zależy od tego, o jakim muzeum mówimy, bo są muzea bardzo takie bańkowate, powiedziałbym, które opowiadają jedną, partykularną, ważną historię i to jest ich główna misja.

No to wydaje się, że ta wajcha się przychyliła szalenie w stronę tej agoralnej funkcji muzeum z bardzo różnych powodów.

Ludzie też bywają wielokrotnie w muzeum.

To znaczy to, że Muzeum Sztuki Nowoczesnej, bo widziałem, że będzie mówili o tych muzeach najnowszych, więc zostawiłem to nie na później.

Tam również są wspaniałe zupełnie wystawy, taka jak wystawa sztuki robionej przez kobiety, tworzonej przez kobiety w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Od 1500 z któregoś roku do wczoraj, to muzeum odwiedziło więcej osób, znacznie więcej osób niż wystawę Chełmońskiego Muzeum Narodowe w Warszawie.

Przy czym w Muzeum Narodowym wtedy w ogóle nic nie było.

Jest jakaś potrzeba, którą to muzeum teraz będzie musiało próbować spełnić.

Tak, zresztą to muzeum chyba ma taką wewnętrzną architekturę, która temu z założenia powinna sprzyjać, bo jest tam takie dość duże kino audytorium, które znowu ma takich

Więc muzeum bardzo się stara teraz, bo po tym jak już wreszcie zostało otwarte, przy dużej ilości krytyki również, że nie taki budynek, że a po co takie muzeum, a dlaczego w centrum, a dlaczego płaskie, a nie wysokie i tak dalej i tak dalej, a jednocześnie ono zostało otwarte po...

W dekadach oczekiwań, że jakiś Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie wreszcie będzie.

Nowych czasów, mianowicie, że muzeum, ale także Polacy, którzy do Warszawy przyjechali, ale mieszkają także tutaj, są coraz zamożniejsi, w związku z tym coraz w większym stopniu interesuje ich oferta kulturalna.

Natomiast Muzeum stara się bardzo, MSN, żeby nie być tylko i wyłącznie taką instytucją litarną dla tej warstwy wyższej, bo przecież ono otworzyło dość szeroko drzwi w sytuacji kryzysu uchodźstwa ukraińskiego.

Wspomniał Pan o tym, że muzeum także zamieniło się w przestrzeń dyskusji, w przestrzeń opowieści o sztuce.

Tak się zastanawiam, na czym właściwie miała być w takim razie polegać różnica między Muzeum Sztuki a Galerią Sztuki, no bo również w tych przestrzeniach można tego typu aktywności organizować.

No i nieliczne, bardzo nieliczne, poważne muzea, które są starsze, tak jak Muzeum Przypkowskich na przykład, Muzeum Zegarów itd.

No, pewnie tak, ale bardzo powoli, ponieważ muzeum to jednak jest bardzo duże obciążenie, spory wydatek stały.

Która stworzyła kolekcję i nawet zbudowała muzeum, zaczęła mieć oczekiwanie, żeby państwo przejęło tę rolę, no przynajmniej w jakiejś znaczącej części, tak?

Sposób oprowadzenia muzeum, naruszenia jakiejś integralności tych zbiorów zwykle powoduje dość dużo kłopotów w porozumieniu się stron.

Dramą wyjścia jest przede wszystkim porozumienie dobre, myślę, bo Leopold Muzeum Poldinum to już jest spora instytucja, natomiast wydaje mi się, że określenie rzeczywiście tych warunków przez obydwie strony i też z jednej strony odpuszczenie przez dotychczasowego właściciela kurateli nad tym

W przeciwieństwie do bardzo licznych muzeów, które powołano w ostatnich latach, zwłaszcza za poprzedniej administracji, które nie były opartane na zbiorach, tylko na pomyśle, no to uważam, że jednak muzeum, które opiera się na jakichś zbiorach, ma większą rację bytu.

Chyba pierwszym takim było Muzeum Powstania Warszawskiego i tak się zastanawiałem, czy to jest tylko i wyłącznie efekt tego, że w wyniku historii XX wieku w Polsce tych zbiorów jest mało.

Myślę, że po pierwsze wielką matką wszystkich muzeów narracyjnych było Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.

Ta opowieść i Muzeum Powstania Warszawskiego

Również i w tym sensie, że zarówno jedno, jak i drugie muzeum, jak i później Muzeum POLIN i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, w zasadzie nie bardzo miały szansę powstać na bazie jakiejś kolekcji, prawda, ponieważ dotyczyło to wszystko raczej rzeczywistości zniszczonej, prawda, która jest przechowana w pamięci.

Muzeum w Waszyngtonie, w tej chwili Muzeum Zagłady, przerabia całą swoją wystawę stałą, ponieważ zmieniła się publiczność.

Albo są ze szkoły, albo z gimnazjum, albo z uczelni i tak dalej, i tak dalej, ale są... Ich korzenie są w Ameryce Łacińskiej, w Azji, w Afryce gdzieś jeszcze i ich pytanie na koniec, kiedy muzeum zbiera

Kim ja jestem jakby w tym muzeum?

Dyrekcja tego muzeum i kuratorzy, cały zespół, no bardzo zmagają z taką właśnie potrzebą opowiedzenia tej historii na nowo i być może i nasze historie, które są bardzo w sumie lokalnymi historiami, takimi jak Powstanie Warszawskie, no też napotkają w którymś momencie na takie jakby fundamentalne pytanie,

Natomiast to rozpowszechnienie się narracyjności ma swoją dla mnie taką negatywną stronę, już kończąc tę wypowiedź, że uważam, że nie zawsze należy widza prowadzić za rękę, a muzeum, a przynajmniej znacząca część muzeum, muzeów powinno być miejscem

I teraz przywołane Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.

Akurat zdarzyło mi się być na takiej sesji, którą oni zorganizowali w Muzeum POLIN w Warszawie.

No i oni po prostu mówili, to było kilku mówców z tego muzeum, o tym, że ćwiczą formaty krótkie.

że w swojej edukacji usiłują muzealnej edukacji, bo prowadzą, jak to duże muzeum, bardzo dużo rozmaitych warsztatów, zajęć itd.

Każda muzeum jest osobna, ale właśnie na nowy sposób.

Nie wiem, czy może muzeum jest konserwatywną instytucją i po prostu musi reagować na zmiany zachodzące, niż wychodzić im naprzeciw, ale tak zastanawiałem się, czy jest coś takiego, co jest rzeczywiście nową propozycją ze strony świata muzealnego.

Ludzie, którzy przychodzą do muzeów, a pracowałem w Muzeum Narodowym w Warszawie przez 8 lat i obserwowałem często widzów, jak się zachowują, no oni przychodzą z taką nadzieją, że to, co tam jest pokazane, to jest prawdziwe, że to jest prawdziwy Gierymski, czy fotografia, która przedstawia jakieś prawdziwe zdarzenia,

Aczkolwiek w którymś z krajów na Półwyspie Arabskim, nie pamiętam w którym, ale w jednym z tych najbardziej zamożnych powstało Muzeum Przyszłości.

Raczej nie jest to muzeum katastroficzne, które pokaże zgliszcz na cywilizacji, tylko pokazuje w jaki sposób można zazielenić pustynię, czy w jaki sposób można się spotykać awatarami.