Mentionsy

Podcasty Teologii Politycznej
Podcasty Teologii Politycznej
03.09.2025 16:00

11. STRACHOWSKI // KOSSOWSKA // Grupa Pięciu. Zapomniani giganci?

Serdecznie zachęcamy do wsparcia naszych nagrań: https://teologiapolityczna.pl/podcasty2025Nawet przy pobieżnym oglądzie uderza przecież to, że posługiwali się różnymi językami twórczymi. Czy pochodzenie i tożsamość wpływała na ich dzieła? Wszak Gottlieb był galicyjskim Żydem, Hofmann pochodził z terenów dzisiejszych Czech. Z kolei, Jakimowicz, Wojtkiewicz i Rembowski urodzili się w Warszawie lub jej okolicach. A może wszyscy oni przynależeli do „republiki artystów” lub – zważywszy na kontekst czasów – do „artystycznej międzynarodówki”, gdzie takie podziały miały mniejsze znaczenie? I wreszcie, dlaczego obrali sobie za patrona Norwida? Trudno o mniej oczywisty wybór – autor Promethidiona mógłby nie rozpoznać śladów własnej myśli w „groteskowo-melancholijnych bajkach” Wojtkiewicza czy niepokojącej, „zgęstniałej ciszy” Jakimowicza. Czy była to jedynie gra skojarzeń, luźne odwołanie do modnego wówczas poety, czy też chodziło o coś więcej? Na te i wiele innych pytań odpowiadała w najnowszym odcinku podcastu Bez strachu prof. Irena Kossowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

________________________________________________Różnorodność naszych słuchowisk nie byłaby możliwa bez Waszej pomocy. Właśnie dlatego przypominamy o trwającej zbiórce na realizację podcastów w nowej, odświeżonej odsłonie. Dziękujemy, że jesteście z nami!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Wyspiańskiego"

Oni mieli pod ręką znakomite wzorce, bo to była sztuka Stanisława Wyspiańskiego i to była sztuka Jacka Malczewskiego.

I tutaj też widzimy tą zbieżność istotną z tym wielkim polifonicznym talentem Stanisława Wyspiańskiego, więc tym bardziej jak gdyby Norwid tu bardzo pasował.

To wychodzi w dramatach Wyspiańskiego, że to Chrystus stający na barykadach jest też pewnym zagrożeniem.

Tego okresu, czyli z jednej strony Wyspiańskiego, którego śmierć zamyka poprzednią epokę i Witkacego, który już w dwudziestoleciu międzywojennym wyrasta na jedną z najważniejszych postaci polskiego życia artystycznego, co zostało po Grupie Pięciu.

No cóż, przyćmiona, no trudno to tak powiedzieć, szczególnie jeżeli chodzi o Wyspiańskiego, bo Wyspiański to postać monumentalna i jego talent był tak polifoniczny, że w ogóle nawet z dzisiejszej perspektywy trudny do ogarnięcia umysłem, prawda, że można być znakomitym, perfekcyjnym, odkrywczym, kreatywnym w tylu różnych dziedzinach.

Dukt konturów Wyspiańskiego, ale właśnie pozbawiony to jest jakiejś takiej nerwowości, drapieżności, która bywa, czy takich porwanych konturów, co występuje u Wyspiańskiego i co jest w zasadzie taką jego sygnaturą, prawda?