Mentionsy

Podcastex - podcast o latach 90. i 00.
Podcastex - podcast o latach 90. i 00.
02.04.2026 14:53

Mega Mix #3: którymi Spajsetkami jesteśmy i czy umielibyśmy urządzić eleganckie przyjęcie

Wiosna!

*

➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/

➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex

➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex

________________

Zapytania biznesowe: [email protected] 

Sponsorzy odcinka (1)

Eureka post-roll

"Eureka, działalność firmy jest poświęcona produkcji i sprzedaży widylizatorów"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 141 wyników dla "E."

Otóż nie.

Otóż ostatnio widziałem taki artefakt, wziąłem do domu oczywiście.

Ja bardzo chętnie.

Albo śmieci, albo liście, albo coś tam, no nie, i po prostu ten smog, który się robi, ten dym, który robi się, zwłaszcza w małych miejscowościach, a ja w takiej mieszkam, to jest coś takiego bardzo nostalgicznego w mojej głowie.

Będziemy wrzucać sobie różne rzeczy, które nie są, no może miejscami znajdziemy jakieś połączenia, ale z założenia to są rzeczy luźne.

Zdjęcie typu czarno-białe.

Rzeczywiście.

Kurcze, kurcze.

Dowiadujemy się wiele na temat Filipa Heizera, więcej niż byśmy chcieli jak zwykle.

Parę osób w komentarzach napisało, że jednak nie.

I nie mam nic na swoje usprawiedliwienie.

A ja nie słuchałem, tylko tyle.

No właśnie.

Polecam, no nie wiem, pewnie znaleźć ją w jakimś antykwariacie.

Jest to książka, która oprócz tego, że zawiera liczne reportaże...

Dane są nieożudłowane, na końcu są wszystkie źródła, więc nie podam od razu, nie podam w ogóle źródła, ale wierzę Beacie Pawlak, że dane są legitne.

Szwedzi myśleli, że jesteśmy cały czas na wojnie.

Pamiętamy bardzo dobrze.

W latach 90. ruch na drogach krajowych w Polsce wzrósł dziesięciokrotnie.

To ostatnie.

Mam tutaj więcej, ale ostatnie dane.

Na pytanie.

Jest to najwyższy wskaźnik w Europie.

Jednocześnie w życie wieczność po śmierci wierzy... No właśnie.

Jezus sporo stracił tam wizerunkowo po drodze.

Jednocześnie 75% Polaków akceptuje przedmałżeńskie stosunki seksualne.

Dopuszczam, nie, nie, nie.

Więc może tak być, teoretycznie.

Słuchaj, wspomnieliśmy o piekle, więc życie nocne.

Materiał, jak się domyślasz, koncentruje się głównie na Warszawie.

To znaczy, okej, ja nie pamiętam precyzyjnie, jak wyglądały wieczory w wielkich miastach, chociaż nie mieszkałem w wielkim mieście.

W 99 roku mieszkałem w małym mieście.

Ale powiem ci, że... Czy ja wiem?

Więc to jest dziwna sprawa, ale byłem tego ciekaw, dlatego że chciałem tam zerknąć, co oni z tej Warszawy w ogóle, co z tego Krakowa w ogóle, czy ja coś kojarzę, czy coś jeszcze istnieje.

Jest z tym oczywiście bardzo, bardzo różnie.

Chyba nie, chyba nie.

Wrzuciłem ci tam zdjęcie, no faktycznie wygląda bardzo nowocześnie, bardzo japiszońskie.

Stanisława Sojki i Ryszarda Rynkowskiego, organizowane są spotkania teatralne.

No i już tutaj nowo otwarta restauracja meksykańska mieści się na dole, w garderobie.

Najlepsze.

Właściciele lokalu skutecznie zadbali o to, by goście czuli się w klubie jak u siebie.

Że dzisiaj jakby tego typu formuły się chyba nie realizuje.

Rzeczywiście.

Jest tutaj jeszcze taki oczywiście skróty po drodze.

Tak, oczywiście.

Można spotkać Dariusza Michalczewskiego czy Przemysława Saletę, a jednak prestiż tego miejsca maleje.

Tak, oczywiście.

Dobrze.

Czytamy na okładce.

Piękna ty, poznaj samą siebie.

Tutaj na przykład przypomniałam oczywiście to, że ta książka jest tak Jolanta Kwaśniewska, jak to jest tylko możliwe.

Nie tylko dlatego, że każde nogi wyglądają na nich fantastycznie.

Ja nie narzekam na swoje.

Nie trzeba wspominać, że prawdziwy dżentelmen nie spóźnia się nawet o minutkę na wypadek, gdyby dama przyszła punktualnie.

I też spotykają, poznają nowe osoby, zakładają nowe relacje.

W czasie kolejnych można płacić naprzemiennie.

Czyli to nie jest moim zdaniem model spotkania towarzyskiego w Polsce.

Tak mi się wydaje.

Podając termin spotkania, należy pamiętać o adresie i wskazówkach, które ułatwiają gościom dotarcie na miejsce.

Gdy goście są zajęci rozmową, pani domu może sprawdzać, czy stół wygląda idealnie.

Więc nigdy nie byłem na tego rodzaju spotkaniu, ale bywałem w bogatych domach, bywałem zapraszany na obiady, też samodzielnie albo w parze.

Ja nie chcę się śmiać z savoir-vivre, bo to byłoby banał, to byłoby proste.

niż ma nam w czymkolwiek pomóc, a tutaj wielokrotnie Kwaśniewska w tej książce narzeka, że no powinniśmy się do tego stosować, ale niestety mamy takie czasy, że już to dla nikogo nie jest ważne.

Ja nie wiem, panie Jolanto, no może na szczęście to nie jest ważne.

No, no to zawracanie dupy, chociaż wiesz co, no nie wiem, ja na przykład jako wozidupa, no to znaczy tak, biorę shotguna w ogóle w różnych sytuacjach, jeżeli pamiętam, żeby zrobić shotguna, czyli zarezerwować sobie miejsce.

Owszem, to tam faktycznie to tylne siedzenie jest wymowne.

Nie należy klaskać po lądowaniu, w sensie samolotem oczywiście.

Takie zachowanie.

No już nieżyjący, ale... Wszedłby rzeczywiście.

Tak mi się wydaje.

Spokojnie.

Będę szczery, absolutnie.

Będą Spajsetki właściwe.

Emma, Baby Spice.

Jerry, czyli Ginger Spice.

No wydaje mi się, że... Czekaj, Jeri była taka trashy, tak?

Posh spice.

Też mi się tak wydaje.

Nice.

Opowiedz mi dowcip o blondynce.

Więc ja tutaj jednak się odkleję od tej deglęgolady lat 90. i powiem, że ja oczekuję wierszy, ja oczekuję poezji dla mnie.

Francuz w gumie.

Ciemnobrązowe proste i długie.

No to ja, mimo że zawsze bałem się farbowania, to jednak powiem, że pasma blond, ognisko czerwone.

Pasma blond, ognisko czerwone.

Tak, to jest dobrze.

Wiktoria jest punch, tamta jest ginger bez ruda, zajebiście ciekawe.

Dobra, ostatnie pytanie.

Jerry, ja też, też bym postawił na Jerry, dlatego że no niby MLB, ale ja nie wiem, czy by się chciał tylko przyjaźń, więc zostaje odpowiedź piąta, czyli dobra, czyli w takim razie E i E. I tutaj też zmieniam i idę do wyników.

Da się to zrobić, da się to przepisać, ale tak czy siak jest to kłopotliwe.

W moim przypadku przeważa odpowiedź C, E. Nie, bo E jest cztery, dobra.

U mnie E. Czy tam A?

Ja mam raz, dwa, trzy, cztery, chyba pięć E. Cztery E, trzy C. No więc E.

Wiesz co, wydaje mi się, że... Znaczy nie no, nie mogłoby to być Mel B. Dlatego, że wtedy musiałbyś mieć krasza na samego siebie, więc to byłoby nieuprzejme, tak?

Totalnie.

Nie, no super w ogóle na tym skrzydle, panie.

Dobrze.

Ja ostatnio lubię... Zawsze lubiłem listy w Podcastexie.

W wywiadzie z trenerem Szefczykiem padają słowa, które nie są prawdą, a które ubliżają mojej osobie.

Faktycznie obraził w ten sposób zawodnika Śląska Wrocław na zgrupowaniu w Cetniewie.

To jest trochę jak z tymi takimi, wiesz, chytrymi przeprosinami w gazecie.

Albo Adam Michnik, też głupi, jeszcze głupsze.

Tak mi się wydaje.

Tylko, że prawdopodobnie mieli już wtedy cyfrę i mogli po prostu zrobić drugie ujęcie.

Reżyser stwierdził, niech idzie.

To był najlepszy take.

On też był w Idolu i też występował chyba w Romie.

O Chryste Panie.

Tak, tak, tak, aha, bo widzisz, bo to jest na Wikipedii w ogóle rozdzielone.

No inaczej niż w Złotopolsce.

Ołoszenia drobne.

Zmierzenia obwodu członka w stanie wzwodu, a jest to zadanie, tutaj cytat, dla impotenta niewykonalne.

No, to jest nieprzyjemne.

Myślę tutaj w jakże.

Tak, rzeczywiście.

I mówię, jest to niemiła odpowiedź, bardzo niefajne.

Tak, to jest rzeczywiście niegodne.

Mam do ciebie pytanie.

To się rzeczywiście... Początkowo myślałem, że to jest ten... Bułka on się nazywał?

Ten, co robił sobie tam twarze z różnych tam... Wiem, o kogo chodzi, ale... Jak on się nazywał?

Więc myślałem, że to jest on, ale nie, pamiętam gumityków rzeczywiście.

Całkiem to było sprytne.

Potem były animacje 3D, świetne.

Pokazać może tutaj w tle.

Pamiętam, jak telewizja Puls się objawiła i to miał być, nie wiem, czy jakiś sztandarowy program, ale to było, no zresztą tutaj też widzimy reklamę prasową, że po prostu było to reklamowane.

Żebyście mieli jakiś smaczek, jak coś to można sobie sprawić dłuższe, ale to było naprawdę, przypomnijmy, naprawdę niedobre.

Cierpcie, cierpcie.

Znaczy nie, to były właśnie przerobione te... Tak, tak.

Śmieszne.

Jan Lis przeprowadził ten wywiad autobiograficzny, jak to jest napisane na okładce.

Nie, nie, pan ciągle kombinuje.

On tam się też zresztą tłumaczy z tego w tej książce.

I po prostu zaczął się ulatniać gaz i oni tam się podusili w tej wannie.

Oczywiście.

Nie, dziwne, dziwne, rzeczywiście dziwne.

Też ewentualnie.

Słuchajcie, zostawiamy was z Grzegorzem Skawińskim, zostawiamy was z wiosną, z latem, bo lato to słońce, słońce to dziewczyna, to miłość, śpiewające fortepiany oczywiście, to naciąganie.

Nieważne.

Nieważne.

Dziękujemy za wsparcie patronite'owe i każde inne.

Żegnam się do kamery głównej, bo tak jest dobrze.