Mentionsy
Jak rozmawiać o książkach i Bayardzie? Rozdział 1
Głowna inspiracja podcast to książka Pierre'a Bayarda "Jak rozmawiać o książkach, których się nie przeczytało?". Przewrotna, ironiczna i po prostu miejscami trollerska, ale pełna też ważnych wskazówek i wniosków. Czy warto przeczytać? Pewnie albo przynajmniej przekartkować.
Omówimy także książkę podcastu wybraną przez Was czyli "Prowadź swój pług przez kości umarłych" Olgi Tokarczuk.
Szukaj w treści odcinka
Drugi odcinek Podcastu dla Książek.
Bo jeśli słuchaliście pierwszego odcinka, to wiecie, że pierwszy sezon Podcastu dla Książek poświęcam książkom, których nie przeczytałem.
Książka Piera Bayarda.
Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?
A największym jego trollerskim osiągnięciem jest napisanie książki właśnie.
Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało.
Napisał tę książkę w 2007 roku.
Ta książeczka liczy niecałe 140 stron, więc jest to krótka pozycja, choć muszę się przyznać, być może z premedytacją czytałem tę książkę
Ważne jest, żeby nie mylić tej książki z książką Jak rozmawiać o miejscach, w których się nie było, która wyszła parę lat temu.
Tak w ogóle, mały off-topic, ta książka jest jedną z najdroższych książek, którą w życiu zakupiłem.
Bo długo jakby nie było wznowienia tej książki,
Macie w ogóle kilka wydań tych samych książek, czy raczej nie jesteście tacy?
No ale słuchajcie, ta książeczka z tym prowokacyjnym tytułem, już sam tytuł namieszał sieci literatury, no bo jak to profesor literatury chce namawiać nas do tego, byśmy nie czytali książek.
Nigdy nie czytam książki, o której mam napisać.
No ja niestety popełniłem błąd nowicjusza i przeczytałem książkę, o której mam zamiar dzisiaj mówić, więc będę mocno zasugerowany.
Najważniejsze w tej książce jest to, że Bayard wprowadza pewien podział.
Podział na książki i wyróżnia następujące skróty i rozszyfruje te skróty dla Was.
KN to książka nieznana.
KP to książka przekartkowana.
KS książka znana ze słyszenia.
KZ książka zapomniana.
Gdzie niegdzie trafiają się książki przeczytane albo książki nieprzeczytane, ale głównie trzyma się tych skrótów, czyli nieznana, przekartkowana, ze słyszenia i zapomniana.
No i tak przekładając się do tego odcinka, postanowiłem poszukać książek, które mogę do tej Bayardowskiej
Książka znana do słyszenia to na przykład 1945 Małgorzaty Grzeborkowskiej, bo opowiadał mi o niej tata i dzięki temu mogę ją nawet Wam polecić, no bo małej liczbie osób ufam, jeśli chodzi o dobór książek.
Książka zapomniana to... Słuchajcie, przejrzałem stary profil na Lubimy Czytać.
W ogóle niesamowite było to, że trzy książki najwyżej oceniane, albo wymienione tam, to były dzienniki.
Był na czele dziennik Kołymski Hugo Badera, był dziennik Zimowy Ostera i była trzecia książka, którą totalnie zapomniałem.
Kompletnie nie fajne, że tę książkę czytałem.
No bo wiadomo, że książki, które czytałem, to znacie, bo te, które polecam na profilu, są przeczytaniem przeze mnie.
Jeśli jakieś książki nie czytałem, bądź przymierzam się do przeczytania, bądź polecam ją z polecenia na przykład mojego taty, no to wtedy to jasno podkreślam.
Może dajcie znać w ogóle, jak wygląda wasza taka lista tych książek.
No i słuchajcie, Bayard przez całą swoją książkę próbuje nam udowodnić to, że tych książek wcale nie trzeba czytać.
Akceptacji nie znajduje również czytanie zbyt szybkie lub przekartkowanie książki.
Ja się bez bólu mogę przyznać do tego, że chyba najczęściej książki, które mają przypisać do tej klasyfikacji z tego, to są książki zapomniane.
Notuję, mam też system notatek, gdzie wynotowuję sobie pewne rzeczy z książek, ale nie mam takiej umiejętności jak mój tata właśnie, który pamięta wszystko z książek i mogę go w środku nocy obudzić, zapytać się o jakieś wydarzenie historyczne i on mi o tym powie, albo wypomnieć mi o tym, że parę lat temu, o Jezu, nie wiem, czy chcę o tym mówić, ale dobra, że parę lat temu to kłóciłem się z nim o Elona Muska, a on zawsze twierdził, że to idiota.
Nie chce żebyśmy się stali totalnymi nieczytelnikami, ale bardziej żebyśmy po prostu mogli, mieli tą odwagę rozmawiać o książkach po prostu jako o temacie, bo
I ja nie czuję wczoraj się źle, nie będąc nim i mówiąc o książkach w taki sposób, w jaki czuję i je odczuwam i je trawię i w ogóle są ludzie, którzy rozkładają to jakby na czynniki pierwsze i robią wspaniałą robotę.
Pokazuje, że można nie czytać, nie chce stworzyć nieczytelnika totalnego i stwarza bardzo jeszcze, oprócz tej jakby, analizując we wszystkich częściach i rozdziałach tej książki poszczególne jakby rodzaje nieczytania, wprowadza jeszcze trzy pojęcia, o których powiem w tym momencie.
Czyli po prostu są to wszystkie książki, które znamy.
Bo rozmowa o tym, że dana książka jest dobra albo niedobra, to oczywiście trzeba ją trochę przeczytać.
O czym jest ta książka?
To są wszystko, co możemy zbudować sobie na temat tej książki, wcale jej nie czytając.
Kolejnym takim terminem jest wirtualna biblioteka, czyli miejsce, w którym toczy się pisemna lub ustna debata na temat książek.
Polecam Wam, bo on bardzo fajnie i szybko streścił tę książkę.
Więc będziecie mogli spokojnie wrzucić ją do książek przekartkowanych albo książek znanych ze słyszenia.
I ostatnim terminem, który zostawiamy, czyli mamy tą wewnętrzną bibliotekę, mamy tą wirtualną bibliotekę i ostatnim terminem jest książka ekran, czyli książka, której obraz mamy w głowie.
Może po cytatach, o właśnie ten cytat szukałem, bo autor zdradza i sam jakby przyznaje się do tego, że jest trochę trolem i to czuć na tych kartkach, choć naprawdę ta książka jest napisana bardzo poważnie i przytacza poważne argumenty do tego, żeby móc potem rozmawiać o książkach, które się nie przydało.
To nie książki są przedmiotem naszych rozmów, lecz obiekty podstawione w ich miejsce, powstające pod wpływem aktualnych okoliczności.
Obraz książki, który gdzieś nosimy ze sobą.
Ja miałem kilka prób i myślę, że to książka, która mnie tylko wkurzy, a nie cokolwiek mi udowodni, ale pewnie jak większość z was kiedyś będę chciał ją przeczytać.
No właśnie, bo to też jest taka prowokacja, którą przeprowadza Bayard, bo w jednym z wywiadów, które znalazłem na poczet tego odcinka, był cytat, że moje książki mają destabilizować czytelnika, czyli mają nas zmusić do tej prowokacji.
Nie wiem, ale się boję, jest nacechowane, umówmy się, negatywnie, bo to odnosi się do wszelkich zrywów naszego narodu, w którym każdy z nas zgrywa eksperta w zależności od wydarzeń, od skoków narciarskich, od medycyny, od polityki zagranicznej.
I moim zdaniem lepiej, czasami oczywiście, nie zawsze, proszę was, nie wyskakujcie, nie dyskutujcie z jakimiś niebezpiecznymi typami na niebezpieczne tematy, bo ja wam powiedziałem, że można dyskutować z każdym, ale w przypadku książek
Zalecałbym ryzyko razem z Bayardem, który na pewno próbowałoby na to powiedzenie, nie wiem, ale się wypowiem, nacechować pozytywnymi konotacjami, więc bądźmy jak on i spróbujmy po prostu trochę odważniej dyskutować o książkach.
No bo słuchajcie, bo oczywiście może być tak, że traficie do środowisk, które potraktują was wyższościowo i szybko wyłapią to, że nie czytaliście danej książki, ale co was to obchodzi tak naprawdę?
Książka dla mnie.
Może założymy swój własny klub i będziemy się spotykać i dyskutować o książkach, które nie przeczytaliśmy.
Wszyscy mówią o książkach, które mam nadzieję przeczytali, bo to jest też inny temat, bo nikt ci się nie przyzna, że nie przeczytał książki, nie?
W Podcastie dla Książek nie będziemy się tego wstydzić.
No ale słuchajcie, będziemy rozmawiać o książkach, których nie przeczytaliśmy.
Sięgnijcie po tę książeczkę.
Więc sięgnijcie, wyszło wznowienie, więc nie musicie jak ja wydawać fortuny na książkę.
Jednym z tekstów Wilda jest artykuł To read or not to read.
Jest to najwyższa konieczność w epoce takiej jak nasza, w której tyle się czyta, że nikt nie ma czasu na prawdziwy podziw i tyle się pisze, że nikt nie ma czasu na głębszą refleksję.
Gdyby ktoś wybrał z tego chaosu, który nas otacza sto najgorszych książek,
W kolejnym odcinku przygotujemy listę 100 najgorszych książek?
Mam tu kilka kandydatów książkowych.
Ale może, nie wiem, nie wiem, czy mi starczy odwagi, żeby to przygotować, ale dajmy sobie prawo do tego, by nie czytać wszystkich książek.
Wybraliście książkę, o której będziemy mówili w trakcie tego podcastu, a ja ją będę dzięki Wam czytał.
Bój o to, co miało zostać tą książką, był bardzo zaciekły, muszę Wam się przyznać.
Do ostatniego momentu nie wiedziałem, czy będzie to ta książka, a może inna.
Świeżutka książka.
Zaczyna się ta książka trochę jak kryminał, chociaż już czuć po tym pierwszym rozdziale, że
Odcinek o kupowaniu książek na prezenty.
Będzie zawsze mi miło, jeśli ta grupa, ta społeczność dla książek urośnie.
Ale oczywiście bez presji, bo jak na razie nie planuję ekskluzywnych treści.
I rozmawiania o książkach, które się nie przeczytało.
Przemyślenia, może przeczytania albo przekartkowania przynajmniej książki Bayarda.
Ja nazywam się Kacper Kapsa, a to był Podcast dla Książek.
Ostatnie odcinki
-
40 książek, które mnie kształtowały
30.01.2026 10:25
-
Być może najważniejsze książki w życiu
21.01.2026 19:00
-
nieTOP 2025 czyli najlepsze książki, których ni...
08.01.2026 19:00
-
Książki to zły prezent? Rozdział 2
19.12.2025 06:00
-
Jak rozmawiać o książkach i Bayardzie? Rozdział 1
10.12.2025 18:02
-
Wstęp: nie czytałem
26.11.2025 06:00