Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie
22.12.2025 06:00

Zapomniana bitwa nad Narwią

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷

https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Frontu Białoruskiego"

Armia I Frontu Białoruskiego Marszałka Rokosowskiego.

Armii, na styku I i II Frontu Białoruskiego, walki o przyczółek różański, także nad Narwią, bardziej na północy, one...

O przyczółek przede wszystkim Baranowsko-Sandomierski w pasie I Frontu Ukraińskiego marszałka Koniewa i o przyczółek Warecko-Magnuszewski w pasie I Frontu Białoruskiego marszałka Rokosowskiego, ale na linii Wisły.

25 lipca pierwsze czołówki I Frontu Białoruskiego Marszałka Rokosowskiego doszły już do środkowej Wisły.

Na przełomie lipca i sierpnia 1944 roku lewe skrzydło I Frontu Białoruskiego siłami kilku armii doszło w rejon Dęblina, w rejon Warki i wreszcie w rejon samej Warszawy.

To skutkowało tym, że przez cały sierpień 1944 r. prawe skrzydło I Frontu Białoruskiego siłami kilku armii nacierało w kierunku Nabug.

Innymi słowy, pod koniec sierpnia 1944 roku marszałek Rokosowski, dowódca I Frontu Białoruskiego, miał pełną świadomość, że o ile na linii Wisły można przejść do obrony,

Na południe od nas w środku wojska I Frontu Białoruskiego podeszły do Wisły.

Ale to wszystko musiało zaczekać do momentu, aż armię centrum I Frontu Białoruskiego rozstrzygnął bitwę o Warszawę.

To taki paradoks przejścia I Frontu Białoruskiego do obrony operacyjnej, że jak Rosjanie i Rokosowski przeszli do obrony operacyjnej, to przez kolejne dwa miesiące prowadzili działania zaczepne.

Zresztą działaniami na linii Narwi, bo pamiętajmy, to było współdziałanie kilku armii w pasie I i II Frontu Białoruskiego, dowodził także marszałek Żukow.

Oczywiście z dokumentów najpierw pierwszego, a potem drugiego frontu białoruskiego wiemy doskonale, że żadne poprawne stosunki, nie mówiąc już o doskonałych stosunkach, nie zapanowały, ponieważ generał Popow i jego ósmy korpus pancerny gwardii był fenomenem nawet jak na Armię Czerwoną i być może kiedyś zasługiwać będzie na osobny odcinek.