Mentionsy
III Rzeczpospolita i jej historia. Rozmowa z prof. Antonim Dudkiem
Kiedy rozpoczęła się III Rzeczpospolita? Czy za taką datę należy uznać częściowo wolne wybory z 4 VI 1989 r.? A może stało się to 27 października 1991 r., czyli w momencie, w którym Polacy wybierali swoich przedstawicieli do Sejmu i Senatu? A co z momentem opuszczenia przez wojska sowieckie terytorium naszego kraju? Za dziesięciolecia w szkołach będziemy mówić nie tylko o ojcach założycielach II RP, ale także o ich następcach z III RP. Przyjdzie moment, w którym Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń, Donald Tusk, Jarosław i Lech Kaczyńscy czy Leszek Miller i Aleksander Kwaśniewski będą patronami ulic, skwerów i placów. Czy można powiedzieć, że III Rzeczpospolita to jeden z najlepszych okresów w historii naszego kraju? Jeżeli tak, to co o tym zadecydowało? Czy najważniejszymi wydarzeniami tego okresu było, jak sugeruje profesor Antoni Dudek, wyprowadzenie z Polski wojsk sowieckich, uchwalenie konstytucji w 1997 roku, a także wejście do Unii Europejskiej? Jak ocenić działalność Leszka Balcerowicza? III RP to także błędy, zaniedbania i trudności. Reformy gospodarcze początku lat 90. okazały się bolesne dla wielu grup społecznych. W dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i jego gość, prof. Antoni Dudek, historyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Polecamy zajrzeć na Spotify, gdzie prof. Antoni Dudek opowiada o najnowszej historii: https://open.spotify.com/show/4kFNz7lUi6oAbglTbwGytP?si=90386d8de110483d fot. Stefan Kraszewski/ecs.gda.pl Na zdjęciu Lech Wałęsa przy urnie wyborczej 4 czerwca 1989 roku. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
W jaki sposób pisze się historię dnia wczorajszego?
No III RP nie ma takiej daty dziennej, ja o tym piszę we wstępie do mojej książki z bardzo prostego powodu, bo nie zapadła oficjalna decyzja polityczna, jaką parlament II Rzeczpospolitej...
I dlatego ja zawsze się podsłuchuję tym argumentem, mówiąc, że te postacie, które dzisiaj są kompletnie dla nas nie nadające się do jakiegokolwiek zestawienia, trafią kiedyś na swoje pomniki, ulice i place, no bo taka jest natura rzeczy, to jest ów dystans historyczny, do którego nabieramy i nagle już te spory, które są takie gorące po kilkudziesięciu latach są już mniejsze i na tym polega trudność pisania historii najnajnowszej.
łatwość pisania o historii odleglejszej polega na tym, że nie ma już takiej potwornej emocji społecznej, są tylko emocje badaczy, bo one zawsze są.
Ja to pisuję w książce dość szczegółowo, to chodzi o konflikty z kolejnymi rządami, bo tak naprawdę...
No więc tutaj ileś możliwych jest scenariuszy, ale jakby dla mnie jest oczywiste, że jakby natężenie tych sporów będzie słabo i wtedy jakby emocje, które budzą te rzeczy, o których ja piszę w mojej książce, to się kończy przecież na ostatnich wyborach parlamentarnych.
No ale ktoś musi pierwsze przybliżenie robić i ja jestem takim nietypowym z racji mojego warsztatu politologicznego i pierwotnego wykształcenia, kimś kto próbuje pisać historię, ale startując z pozycji politologa.
Jak pisać historię najnajnowszą?
Jak opisywać tę historię, która jest tak ultra najnowsza?
Raczej interesuje mnie to, jak pisze się taką historię najnowszą.
Z jednej strony w oparciu o jakieś źródła, ale też to są chyba inne problemy, jakie stają przed pisaniem historii lat nastych XXI wieku, a inaczej się pisze o latach 90-tych.
Oczywiście inaczej się pisze, dlatego że źródeł jest mniej do tych najnowszych, najświeższych wydarzeń.
Tutaj politycy piszą różne wspomnienia.
Dla mnie przykładem jest przedostatni rozdział mojej książki o rządach Platformy Obywatelskiej, który w pierwotnej wersji napisałem gdzieś tam w okolicach roku 2015 i 2016, a teraz dokonałem jego aktualizacji.
Z innej strony coś tam prezes Kaczyński powiedział o okresie jak byli w opozycji i kulisach zwycięstwa PiS-ów w 2015 roku, że nie tylko Kaczyński, paru innych polityków PiS-u też coś tam powiedziało.
Natomiast oczywiście nie sposób napisać bardzo tak szczegółowej historii, powiedziałbym na przykład polskiej polityki zagranicznej z czasów rządów pierwszych Platformy, czy tych rządów PiSu po 2015, jak można już pisać historię polskiej dyplomacji z początku lat 90.,
I tu już można pisać dokładniej.
To jest taki pierwszy słój, ten mój rozdział o rządach PiSu ostatni, a później on będzie uzupełniany przeze mnie i przez innych i tak sobie to drzewo będzie rosło, rosło, aż osiągnie kiedyś dojrzałość.
Natomiast od 2005 roku polską politykę zaczynają, zdominowały dwie formacje, które ja nazywam formacjami postsolidarnościowymi, a więc Platforma i PiS.
I to jest właściwie można powiedzieć motto tego sporu PiSu z Brukselą.
Gorzej jest już z polityką gospodarczą, ale tutaj też tak naprawdę oczywiście rząd PiSu miał swoje wizje, powiedziałbym, dotyczące większej roli państwa w gospodarce, najkrócej mówiąc, ale to nie oznaczało jakiejś ogromnej fali nacjonalizacji.
Dlatego, że po tym jak do roku 1999 do reformy rządu Buska samorząd był w Polsce rozbudowywany i później do 2015 roku był taki stan chwiejnej równowagi między rządem a samorządem w Polsce, to po 2015 w polityce PiSu ewidentnie wyraźnie było widać,
przekształcił jakieś konkretne działania, czy to pozostanie taki martwy zapis koalicyjny w tej umowie.
bo uważam, że rząd PiSu podjął szereg bardzo mądrych decyzji, jeśli chodzi o, choć spóźnionych, ale lepiej późno niż wcale decyzji dotyczące rozwoju energetyki jądrowej.
Czyli decyzja rządu Kaczyńskiego z tam 2006 roku, 2007, żeby to zacząć budować i to była budowa kontynuowana w czasach rządów Platformy i oddana do użytku za kolejnych rządów PiSu, czyli gdzieś tam zaraz po roku 2015.
Tak, jest sukcesem, ja to wyraźnie piszę w zakończeniu mojej książki, że uważam, że to jest jeden z najlepszych okresów w ponad tysiącletnich dziejach Polski, co oczywiście nie znaczy, że nam się wszystko udało, że wszystkim jest wspaniale i nie ma w ogóle słowa krytyki nie dopuścić.
Te różnice w tempie bogacenia się są jedną z przyczyn właśnie na przykład z przegranej platformy w 2015 roku, o tym też piszę w książce.
że się wszystkim bogaciliśmy, ale nie wszyscy w równym stopniu, więc ci, którzy się bogacili słabiej, się okazali liczniejsi, więc zagłosowali na partię, która im obiecała inną redystrybucję dochodu narodowego, czyli PiS i to nastąpiło, bo rządy PiSu to jest ewidentnie i to uważam za najjaśniejszą stronę rządów PiSu.
Właściwie PiS tam przepompował mnóstwo ośrodków.
Tak sobie myślę, że kolejny taki powiedziałbym szansa dla Polski to będzie kwestia jednak mimo wszystko tu też ukłon w stronę rządów PiSu i po koncepcji Międzymorza.
Ostatnie odcinki
-
Dlaczego gospodarka w PRL upadła? Puste półki i...
19.02.2026 15:00
-
Unia polsko-litewska i wojna z Rosją. Aleksande...
12.02.2026 18:00
-
Jak Józef Piłsudski zdradził demokrację? Wybory...
05.02.2026 15:00
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00