Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski
09.07.2021 08:30

500 lat dzwonu Zygmunt

Dzwon Zygmunt, błędnie nazywany „Dzwonem Zygmunta” obchodzi dziś 500 lat! To z całą pewnością najsławniejszy z polskich dzwonów, ustępujący gabarytami jedynie licheńskiemu dzwonowi „Maryja Bogurodzica”. Ten wiszący w Katedrze na Wawelu dzwon, bije już od 1521 roku. Do wprawienia go w ruch, zupełnie jak przed wiekami wciąż wykorzystuje się siłę ludzkich mięśni, a każdy dźwięk, który się z niego wydobywa, jest wspólnym wysiłkiem nawet 12 osób, jednocześnie pociągających za linę. O niezwykłej historii „Zygmunta”, Bractwie Dzwonników Wawelskich, a także mitach, które wokół niego powstały opowie Marek Stremecki z Muzeum Historii Polski oraz Wojciech Bochnak, emerytowany dzwonnik, który po raz pierwszy „zadzwonił” na Wawelu prawie 60 lat temu. Ogrody to szczególne miejsca, w których natura spotyka się z kulturą. Dr hab. Aleksandra Jakóbczyk-Gola wyjaśnia, jak na poszczególne rozwiązania architektoniczne i krajobrazowe polskich ogrodów wpływały prądy filozoficzne kolejnych epok. Średniowieczne klasztorne wirydarze, renesansowe ogrody Wawelu, barokowa Oś Saska, oświeceniowe Łazienki Królewskie – to tylko przykłady zakątków, po których wirtualnie oprowadza słuchaczy badaczka. Z wykładu słuchacze dowiedzą się też, kiedy i w których ogrodach można było w Polsce spotkać króliki, daniele i… lwy. Dr hab. Aleksandra Jakóbczyk-Gola – zastępczyni kierownika Działu Budowy Wystawy Stałej Muzeum Historii Polski, autorka książki „Gabinety i ogrody. Polskie nowożytne traktaty architektoniczne wobec kultury kolekcjonowania” (2019).

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "dzwonnik"

Najstarszym dzwonnikiem babelskim jest pan Wojciech Bochnak.

Później trafiały się takie okazje, że brakowało jakiegoś dzwonnika i ówczesny szef.

Z czasem po przejściu na emeryturę ówczesnego szefa, ja zostałem szefem dzwonników.

Zacząłem sprowadzać moich kolegów z harcerstwa, później ze studiów i wtedy się zmienił status społeczny dzwonników.

Tam w zasadzie nie ma miejsca, nie ma czasu na błąd, bo dzwon ma taką masę, taką siłę, że nie ma mowy na przykład, żeby go zatrzymać w momencie jakby się któryś z dzwonników zaplątał.

Całe szczęście koło niego stał jego ojciec, stary dzwonnik, i odwinął tę linę, ale to po prostu, to jest moment.

W czasie dzwonienia kamerzysta wyszedł stamtąd, zaczął się zbliżać do dzwonnika.

Dzwonnik go gestem przeganiał, zrobił krok więcej, lina uderzyła w obiektyw, urwała obiektyw.

Potem, gdy zaczyna dzwonić, koło niego zawsze jest stary dzwonnik i asekuruje go po prostu.

Dzwoni dwunastu dzwonników i zazwyczaj, prawie zawsze są jeszcze jacyś zmiennicy, którzy w dłuższych dzwonieniach zastępują czy starszych, czy jakichś bardziej zmęczonych kolegów.

Po każdej stronie dzwonu, pod oknami, stoi po sześciu dzwonników, czterech bezpośrednio pod oknem i dwóch bocznych, powiedzmy, pod dzwonem.

To dotyczy, o ile pamiętam, dwóch dzwonników, którzy są muzykami.

Już król wyznaczył płace dla dzwonników i to jest kontynuowane do dzisiaj.

W tej chwili dzwonnik zarabia 30 złotych na dzwonieniu.

Powinni być mocni, przede wszystkim sprawni, chociaż wśród dzwonników była do niedawna pani Basia, jedyna dzwonniczka.