Mentionsy

Podcast Demagoga
Podcast Demagoga
16.05.2024 11:01

Dezinformacja na Bałkanach. Czy Serbia „patrzy na wschód”? #120

W Podcaście Demagoga staramy się zaglądać do różnych zakątków świata, aby sprawdzić, jakie fałszywe treści się tam rozprzestrzeniają. Tym razem sprawdzimy, co dzieje się na Bałkanach, konkretniej w Serbii.

Serbia jest krajem kandydującym do Unii Europejskiej. Jednocześnie relacje medialne donoszą o wizycie Xi Jinpinga, a Chiny oraz Rosja przedstawiane są jako alternatywa dla Zachodu. Czy Serbia faktycznie „patrzy na wschód”?

Jak rozwijają się fałszywe narracje na Bałkanach? Jak dezinformacja wykorzystuje lokalne napięcia, konflikty i, naturalne dla Bałkanów, różnice kulturowe? Czy może wpłynąć na proces integracji Serbii z Unią Europejską? Jaką rolę odgrywają fałszywe narracje z zakresu medycyny alternatywnej? 

O tym opowie nam Natalia Żaba, dziennikarka i ekspertka do spraw Bałkanów.


Bio

Natalia Żaba – stypendystka Google Teaching Fellow dla Europy Środkowej i Wschodniej. Przed dołączeniem do zespołu dydaktycznego Google News Initiative, pracowała jako starsza redaktorka śledcza w Fundacji Reporterów, partnera Organized Crime and Corruption Reporting Project (OCCRP) w Polsce. Wcześniej spędziła 10 lat na

Bałkanach, pracowała jako kierowniczka projektu i reporterka dla Balkan Initiative

Reporting Network (BIRN), Sky News, Al Jazeera i wielu innych mediów regionalnych i międzynarodowych. Była również badaczką w Global Initiative Against Transnational Organized Crime. Jest absolwentką wspieranej przez Harvard Leadership Academy for Poland i dwukrotnie pełniła funkcję asystentki dydaktycznej w tym programie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "NATO"

Także na papierze wszystko było wspaniałe i media miały prywatnych właścicieli, natomiast ci właściciele są bliskcy partii rządzącej i przez długi okres czasu realizowali jak najbardziej.

no a potem zdecydowali o innej ścieżce niestety swojej zawodowej natomiast media tamtejsze lokalne czy regionalne i mówię tu o śledczych jak na razie one z jednej strony rzeczywiście to nie jest tak, że opływają w dobrobycie ale gdzie media opływają dzisiaj w świecie dobrobycia nie ma czegoś takiego natomiast to co tam się zadziało czyli ja mówię o Serbii mówię o krajach byłej Jugosławii tutaj na razie

Natomiast modele finansowania do dziś dzień nie są do końca też jasne, co po niektórych telewizji i dzienników.

Natomiast tak jak mówię, nie jest to na pewno rozwój instytucjonalny niestety tych organizacji i to by mogło być na dużo lepszym poziomie.

Natomiast problem polega na tym, że ta wojna hybrydowa, która rozpętała moim zdaniem w ogóle jugosławiańskie wojny, bo oni byli poddawani

bo to jest naród wyznania prawosławnego, więc tu jest im bliżej, bo nadal czują taką złość i czują się źle potraktowani przez NATO i Stany Zjednoczone w związku z bombardowaniem NATO w 1999 roku, bo to są Słowianie i ta słowiańskość w Serbii jest nadal takim ważnym elementem tego, gdzie oni się czują w domu, a gdzie się nie czują w domu.

że trzy czwarte Serbów wierzy, że Rosja została zmuszona do wojny w Ukrainie z powodu ekspansjonistycznych zamiarów NATO.

Tak, natomiast moim zdaniem ta propaganda prokremlowska niekoniecznie pochodzi z Russia Today czy ze Sputnika.

Natomiast główne źródło tej propagandy proklemlowskiej to są jednak rodzime media.

Natomiast...

Natomiast jeśli chodzi o Rosję i jej wpływy, to, że Rosja z jednej strony, trzeba sobie oddzielić dwa zjawiska.

Natomiast kwestia takiej mentalności prawdziwej serbskiej, ja zawsze się z tego tak śmieję, dlatego że z jakichś przyczyn do Rosji i do Moskwy nie wyjeżdżają masowo Serbowie za pracą.

Bardzo się lubują w Nowym Jorku, natomiast ta Moskwa jednak nie jarzy się tak przyjaźnie mimo wszystko, jeśli chodzi o jakieś decyzje poważne życiowe, a ci, którzy tam wyjechali w dużej części mają związki z albo grupami przestępczymi, albo z tymi siłami, które wojnę rozpętywały.

Natomiast tych ludzi, którzy wierzą w ten sposób, nie jest aż tak dużo wbrew pozorom.

Owładnęło jednak takie totalne zmęczenie i ono wynika też z korupcji, z tego, że grupa trzymająca władzę ma ogromne przywileje, natomiast przeciętna osoba, która z tą grupą nie ma za wiele wspólnego, ma bardzo trudno i pod górę zawsze i wszędzie.

Natomiast co tutaj nie wychodzi ewidentnie i dlaczego ta koncepcja...

Więc jak najbardziej to pokazuje, między innymi to, ale też jest wiele takich innych sytuacji, że to nie są przyjacielskie stosunki, że po prostu wuczyć na pewno chce w ten sposób też podbić swoją negocjacyjną pozycję zapewne z Zachodem, natomiast myślę, że to jest mocno przesadzone.