Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
23.12.2025 09:00

Odcinek 116 - Listy Świętego Mikołaja

Święta tuż tuż, więc czas na Listy Świętego Mikołaja – najbardziej świąteczny fragment twórczości Tolkiena. Dziś przeczytamy dla Was dwa listy i przekonamy się w jakie trapaty tym razem wpakował się Niedźwiedź Polarny.

https://youtu.be/epZmMXxZ_c4?si=x722kzBWVSkxoglC

„Listy Świętego Mikołaja”, J.R.R. Tolkien, red. Baillie Tolkien, wyd. Zysk i s-ka 2023, tł. Paulina Braiter„Letters from Father Christmas”, J.R.R. Tolkien, red. Baillie Tolkien, wyd. Harper Collins Publishers, 2020 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Tolkiena"

W naszym podcastie zajmuję się przygotowywaniem oraz opowiadaniem Wam kolejnych fragmentów tekstów profesora Tolkiena.

No i to jest taka seria listów, które Mikołaj pisał do dzieci Tolkiena, rękami Tolkiena.

I Christopher i Priscilla do końca gdzieś tam wierzyły dalej, że... Tak, tak, więc ta zabawa, świetny pomysł w ogóle Tolkiena na zabawę, a jednak jednocześnie właśnie dzieci też myślę, że świetnie się w tym bawiły.

A przy okazji właśnie nie psuły zabawy tym młodszym dzieciom, bo jednak różnice były duże między dziećmi Tolkiena Priscilla, urodzona w 1929, więc jeszcze w tym momencie nie było jej w ogóle na świecie, kiedy mamy ten list i John już wyrósł z tego wieku, kiedy listy pisał.

Tak, super w ogóle sprawa, bo zazwyczaj dzieci piszą listy do świętego Mikołaja, tutaj w domu Tolkiena dostawały od świętego Mikołaja.

No i pomalował w końcu ten frys, czyli właśnie ten fragment ściany na takie jaskrawe kolory, żeby rozgrzać ten lód i na tym obrazku Tolkiena, który jest w książce widać właśnie takie czerwono-zielone mazaje.

A jeszcze wracając do Tolkiena, to też jeśli chodzi o fajerwerki i tego typu zjawiska, to można tutaj wmieszać Gandalfa w jakiś sposób, a może on.

Tak, jest to też bardzo fajna pozycja na prezent, bo to jest taka pojedyncza pozycja, nie trzeba nic z Tolkiena znać.

Oczywiście są rysunki, które są wplecione w tekst, więc jakby odpowiadają miejscu, które czytamy i oczywiście też dołączone są jakby zdjęcia, fotokopie oryginałów Tolkiena, tak jak Tolkien to pisał, więc to jest też bardzo fajne, bo te listy można powiedzieć, że są w pewnym sensie dziełami sztuki.