Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
30.05.2025 08:00

Odcinek 088 – Prezenty spod Kurhanów

Tom Bombadil pomaga Hobbitom wrócić na właściwe tory i odprowadza kompanię na granicę swojej dziedziny. W międzyczasie dowiedzą się paru ciekawostek o kurhanach oraz o swoich kucykach. Czas na ostatni odcinek poświęcony rozdziałowi “Mgła na Wyżynach Kurhanów”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 103 wyników dla "Tom"

Tom Bombadil pomaga Hobbitom wrócić na właściwe tory i odprowadza kompanię na granicę swojej dziedziny.

Witam, nazywam się Tom.

Natomiast jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o naszym podcaście, zachęcamy do zapoznania się z odcinkiem zerowym albo ze zwiastunem.

Tak, i ostatnie spotkanie z Tomem Bombadilem.

Praktycznie już później nie spotkamy go w książkach, na łamach kart Władcy Pierścieni, ani później wydanych książek dotyczących legendarium, no poza oczywiście przygodami Toma Bombadila.

Odpowiadają na to pytanie, natomiast po pierwsze, no Tolkien był katolikiem, a to oznacza, że jakby nie przyszłoby mu do głowy pozostawić duszy, duszę zmarłych bez opieki, prawda, bez możliwości odejścia w pokoju, prawda.

Natomiast w tekstach Władcy Pierścieni i Hobbita wielokrotnie są podawane przykłady rozmów między bohaterami książek, kiedy to dusze zmarłych są przytrzymywane na ziemi wbrew ich naturze.

Natomiast absolutnie nie jest to i nie są to duchy zmarłych wodzów

Oczywiście ja nie wiem, czy to jest dobra czy zła odpowiedź, bo nie ma odpowiedzi gotowej, natomiast tak możemy przypuszczać, że właśnie któryś z tych przedmiotów, który Mary miał na sobie przywołał te wspomnienia.

Często się używa zamiennie tych słów, natomiast... I duch też czasem może coś zrobić.

Tom zalecił im kąpiel słoneczną nago, prawda?

Nim tom powrócił, hobbici odzyskali siły i apetyt.

Najpierw nad krawędzią wzgórza ukazał się kapelusz, potem cały tom, a za nim w karnym rządku sześć kucyków.

Merry, do którego należały wszystkie pozostałe kuce, nigdy ich nie nazwał, ale od tego dnia do końca życia reagowały na imiona, które nadał im Tom.

Następnie Tom skłonił się hobbitom.

Tak, i w pierwszej kolejności zajmiemy się piosenką, bo dowiadujemy się, na jakie polowanie wrócił Tom.

Czyli już widzicie, że mamy nazwy, właśnie imiona kucyków, które nadał kucykom Tom.

Natomiast jeśli chodzi o wise nose, mamy tutaj mądro nosy,

Skimniewska nie przetłumaczyła tego imienia, czyli mamy tylko cztery imiona kucyków wytłumaczone, przetłumaczone przez Skimniewską, natomiast Łoziński zastosował tutaj ćwoczek.

To jest kucyk należący do tomobobadila.

Tak, więc Tom wraca z właśnie tymi kucykami, a co robią hobbici?

Polecenia Toma są bardzo jakby bardzo skrupulatnie realizowane, prawda?

Wszyscy słuchają tego, co mówi Tom i robią to, co on każe.

Natomiast co dzieje się dalej?

No Tom wraca, prawda?

No i oczywiście tutaj dowiadujemy się, że te imiona, które zostały w piosence zaprezentowane, to są imiona nadane przez Toma, a nie Mary'ego.

Ale jeśli chodzi o te imiona, to tu jest ważniejsze, to to jest ten kolejny przykład mocy Toma, bo nadał te imiona kucykom i one już zawsze pamiętały te imiona i reagowały na nie.

Tak, ale tutaj Tom zaznacza, że może nie zachowały się lepiej czy gorzej, tylko po prostu właśnie wywęszyły niebezpieczeństwo i nie potrafiły stawić mu czoła, więc uciekły, wybrały ucieczkę, ale właśnie też... Co było rozsądne.

No i też wtedy pewnie tak dowiedział się też pośrednio Tom.

Słuchajcie i co ważne jeszcze w tym ostatnim zdaniu, które powiedział Tom, bo tego nie ma w polskich tłumaczeniach albo jest tego bardzo mało, ale Tom w oryginale cały czas mówi taką nie w pełni wierszem, ale jednak te jego zdania są bardzo rytmiczne.

porównywalna ilość sylab albo wyrazów, także w oryginale jest on cały czas, nazwijmy to śpiewający tom, prawda?

Należy do mnie, odparł Tom.

Teraz jednak mój pulpecie stary tom cię dosiądzie.

Tak, więc pierwsze co dowiadujemy się, że pulpet należy do Toma.

Tak, no i tutaj dowiaduję się właśnie, że kuce poznały się u Toma, tam jak już, jak chobici byli u Toma, tam razem stały w stajni i to właśnie do pulpeta uciekły kucyki spod urhanu.

bo właśnie w pierwszym, pierwsza noc u Toma hobbici zostali sami, ponieważ pierwszy, co zrobił Tom, to zajął się kucykami, a nie gośćmi, prawda?

W kolejnym akapicie Tom zapowiada, że dosiądzie pulpeta, bo... po co?

Tom can be always near to open doors.

I to making jest pominięte u Franców, a jest bardzo ważne, zwłaszcza w odniesieniu do Toma.

No wydaje się, że najbardziej sensowne jest to, że Tom musi się opiekować okolicą oczywiście swoją, którą jakby, którą jest w jego zakresie, ale opiekuje się przez śpiewanie i tworzenie poezji, tak, przez słowa.

Czyli jest to istotna myśl, która warto, żeby kiełkowała w waszej głowie, ponieważ Tom jest powiązany z muzyką, która tworzyła naszą Ardę.

Tak, no i tutaj hobbici bardzo z radością przyjęli, że Tom będzie im towarzyszył.

Więc zajęli się śniadaniem, Tom poszedł zrobić inwentaryzację tych skarbów, prawda?

Czyli Tom mówi tam, że niezależnie kto będzie pierwszy przechodził, czy krasnoludy, czy ludzie, czy elfy.

A sam Tom wybrał ze skarbu jedną broszę.

Oto śliczne cacko dla pani Toma.

Te noże są dość długie, by dla hobbitów posłużyły za miecze, powiedział Tom.

Słuchajcie, pierwsze, Tom wybrał prezent dla swojej Złotej Jagody, prawda?

Natomiast jeśli chodzi o Hobbitów, nie dał im wyboru.

Jakby nie zakładali, że będą jakieś niebezpieczeństwa, a Tom wydaje mi się, że jednak był bardziej realistą.

Tom mówi o tych ludziach, o tych ludziach z Westernesa, którzy to wszystko zrobili i walczyli swojego czasu właśnie z czarnoksiężnikiem Zagmaru.

Tak, no i możecie się chyba domyślać, do kogo to jest nawiązanie, no bo tom nawiązuje tutaj do Dunedainów, których poznamy za jakiś czas pod pseudonimem Strażnicy.

No i jeden z nich to faktyczny potomek królów w męskiej linii potomek Isildura i Elendila.

No i Hobbitom zostaje jakby zesłana przed oczy wizja, prawda?

Najprawdopodobniej przez samego Toma, albo śpiewał, czy opowiadał na tyle obrazowo, że ta wizja powstała samodzielnie, chociaż mi się wydaje, że Tom ją zesłał.

Wydaje mi się, że tak sobie myślę, wydaje mi się, że Tom aż tak daleko by tego nie przewidział.

Natomiast na naszej stronie internetowej znajdziecie linki do wszystkich odcinków wraz z przepisami oraz ogromny Tolkien Ozbiór, czyli naszą bibliotekę książek, z których korzystamy tworząc podcasty.

No i w drugim akapicie dowiadujemy się, że Tom jechał obok nich, śpiewał piosenki, albo niedorzeczne, albo w nieznanym języku, ale słowa wyrażały albo radość, albo zdumienie, tak jest to nazwane.

Także bardzo ciekawie wędruje się z tomem.

Tom wyjaśnił, że niegdyś, bardzo dawno temu, biegła tędy granica królestwa.

Pokonali fosuń czy dostali się przez wyrwę w murze, a wtedy Tom zwrócił się ku północy, albowiem zbuczyli nieco na zachód.

W dalszym fragmencie jest już użyta fosa, natomiast żebyśmy mieli jasność, to jest fosa, to jest nie rów, czyli jakiś tam przypadkowy strumyczek, który sobie płynie, tylko to jest wytwór o przeznaczeniu obronnym.

Słuchajcie i tutaj Tom się zatrzymuje na chwilę i ma taki znowu moment przemyślenia, prawda?

Takie smutne wspomnienia Toma.

Tutaj mamy te takie przebłyski pokazujące nam, że Tom wie coś więcej.

Mam nadzieję, że dzisiejszej nocy będziecie bezpieczni, opar Tom Bombadil.

Mimo to hobbici pragnęli, żeby Tom z nimi pojechał.

Dopiero po dłuższej chwili zrozumieli, że Tom już się z nimi żegna, każąc im być dobrej myśli i jechać do nocy bez zatrzymywania.

Fajne te słowa ostatnie, Toma, prawda?

Tom mówi, że no raczej dzisiaj nie, być może jutro też nie, ale nie wierzcie do końca mojej opinii, nie jestem panem czarnych jeźdźców, jeźdźców z czarnego kraju, prawda?

I tutaj dowiadujemy się między innymi, że no ani wiedza Toma nie sięga tak daleko na wschód, ani też moc jego nie sięga tak daleko, prawda?

Tom...

Natomiast same te słowa są takie pokrętne, jeśli chodzi o to, co mówi Tom.

W pierwszej wersji mamy, że możemy przypuszczać, że Tom nie jest panem czarnych jeźdźców, bo aktualnie znajduje się Tom poza swoją krainą, a gdyby w niej był, to umiałby nad nimi panować, tak?

Albo druga opcja, że Tom nie jest panem czarnych jeźdźców, ponieważ pochodzą z Murdoru, a tam władza Toma nie sięga, tak?

Tom nie jest panem miejsców z Czarnego Kraju poza granicami swojej dziedziny.

A u Łodzińskiego, Tom nie włada jeźdźcami z czarnej krainy, która leży daleko od jego włości.

Podobnie u Franców, to tłumaczenie Franców jest takie właśnie też zbliżone do tej wersji B. No ale mimo tego, że Tom się przyznaje, że no nie ma panowania nad jeźdźcami...

Hobbici bardzo chcieli, żeby Tom jechał z nimi, bo... Wierzyli, że mimo wszystko dałby sobie radę.

Ale w tym momencie, kiedy o tym myśleli chobici, Tom już się z nimi żegnał, prawda?

Już mówił, że dobra, nara, oni tam się martwią, biedni, że zostaną sami, a tymczasem Tom już wygłaszał pożegnalną mowę.

I ostatnia rada Toma.

Miasteczko Bree, na wzgórzu też Bree, o takiej samej nazwie i tam jest gospoda pod rozbrykanym kucykiem, której właścicielem jest niejaki Barleyman Butterbur i Tom poleca tą osobę, zarówno gospodę, jak i tą osobę.

I słuchajcie, Barlimana Butterbura poznamy dokładnie w następnych dwóch rozdziałach, natomiast dzisiaj zrobimy tylko krótką wstawkę dotyczącą etymologii.

No, piękne słowa na poznanie z Tomem.

Później jednak następuje twarde pożegnanie przez ostatnią piosenkę Toma i on się zbiera i odjeżdża i już go nie spotkamy na kartach historii.

Na pociągu patrzyli za Tomem, prawda?

W zasadzie od momentu, kiedy pojawił się Tom.

Nie wiem, czy był może on nieśmielony Tomem, bo w zasadzie w jego obecności w ogóle nie mówił.

Też tego samego określenia użył Elrond później, jak mówiło Tomi Bombadilu.

Ale tak, ja jeszcze tak sobie myślę właśnie, to jedyne słowa, jakie sam wypowiedział w tym rozdziale, padły wtedy, kiedy Toma nie było.

Dobrze, ale jakby sam szybko przekierowuje swoje myśli na gospodę, którą podał im Tom i, co ważne, nie wiem, czy zwróciliście uwagę, ale mówi, że fajnie by było, gdyby pod rozbrykanem kucykiem było co najmniej tak dobrze jak... Pod zielonym smokiem.

Tak, ale tutaj Frodo się wtrąca bardzo przytomnie, przestrzega, że nie wolno im użyć nazwiska Baggins i żeby używali nazwiska Underhill, no bo nie wiadomo kto słucha i już będą poza Shire.

Pamiętajcie, że to zalecił używanie właśnie nazwiska Underhill, zalecił mu Gandalf jeszcze w trzecim rozdziale i Frodo mógł długo tłuc do głów pozostałym hobbitom, żeby nie używali nazwiska Baggins, prawda, podczas tej wędrówki, a dopiero teraz o tym powiedział.

Nie trzeba wam powtarzać, co mówili do starego Toma Bombadila i między sobą.

No i podobieństwo Toma Baddila do Beorna, prawda, który udziela im pomocy niespodziewanej w pewnym momencie ich przygody.

No i mamy kolejne dowody na niespotykaną potęgę Toma.

Mieliśmy uratowanie starego wierzbina, tutaj odupiera kurhanów, później też odnalezienie kucyków, wpływ na kucyki i tak dalej, i tak dalej, więc ta moc Toma jest naprawdę potężna.

Z trzeciej ery Tolkien wrzuca nam hasła, które później rozbuduje w dodatkach do trzeciego tomu.

Tom obprowadza ich do gościńca, tam też żegna się z Hobbitami, no i z nami niestety też, jako tutaj już bohater, będziemy jeszcze o nim słyszeć, ale już nie będzie bezpośrednio uczestniczył w historii.

Podsumujemy całego Toma Bombadila ze Sławkiem Miklasem, będzie naszym gościem specjalnym.

Natomiast tydzień później mamy odcinek 90 i tam jest jeszcze bardziej specjalny odcinek, ponieważ 90, wszystkie dziesiąte są u nas specjalne, a tym razem do naszej gospody za wita Nick Broom, autor książki Tolkien w XXI wieku.

Natomiast do Hobbitów wrócimy w dziewięćdziesiątym pierwszym odcinku, czyli w zasadzie za trzy tygodnie od teraz.