Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
04.04.2025 08:00

Odcinek 080 - Wywiad z Tedem Nasmithem

Dziś odcinek specjalny! Zapraszamy na wywiad z Tedem Nasmithem! Wciąż nie możemy uwierzyć, że zawitał do naszej Gospody. Dowiedzieliśmy się o wielu ciekawych rzeczach, które ukształtowały Teda jako ilustratora i miłośnika Śródziemia. Zadaliśmy mu też naszych 5 tradycyjnych pytań. Główną część rozmów poprowadzą Kasia i Ola. Dzisiaj wersja z polskim lektorem (ukłony dla Nikodema), a wersja w języku angielskim ukaże się jutro. Zapraszamy!

Wspieraj Gospodę na Patronite – https://patronite.pl/podzielonymsmokiem

https://www.tednasmith.com/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 36 wyników dla "Ted"

Drodzy słuchacze, przywitajcie z nami ciepło Teda Naismitha.

Cześć Ted.

Jeśli ktoś mi o czymś wspomni, to wtedy sięgam i słucham, ale sam z siebie raczej ich nie szukam.

Ted, mamy jeszcze jedno krótkie pytanie.

W Toronto były wtedy trzy szkoły średnie z programem Commercial Art, czyli sztuka użytkowa.

Ale wtedy byłem w trudnym momencie życia, rozwodziłem się

Nie mogłem się wtedy po prostu spakować i zniknąć w Nowej Zelandii.

A mimo, że atmosfera była wtedy napięta, zdecydowałem się pojechać do Londynu i cieszę się, że to zrobiłem.

Skupiliśmy się wtedy na sztuce, na tej wystawie, szczególnie w tak ciężkich czasach.

Ok, Ted, zahaczyliśmy już o to wcześniej, ale czy mógłbyś opowiedzieć więcej o tym, jak naprawdę zaczęła się twoja przygoda z ilustrowaniem Tolkiena?

Czy to wtedy zacząłeś rysować na podstawie Tolkiena?

Jedyną rzeczą, jaką chciałem wtedy robić, to po prostu tworzyć obrazy.

I wtedy przyjaciele, rodzina, znajomi byli podekscytowani tym, co robię.

Nawet jeśli nie byłem pewien, czy kiedykolwiek ilustrowałbym książki, czego nawet nie mogłem sobie wtedy wyobrazić,

Pomyślałem, że skoro interesuje mnie profesjonalne tworzenie ilustracji do książek, a nie widziałem wtedy zbyt wielu artystów, którzy robiliby to samo, pomyślałem, że może pewnego dnia moje obrazy zostaną rzeczywiście opublikowane.

W jednej z książek, którą wtedy kupiłem z ilustracjami John Wyatt, była to brytyjska publikacja z całą serią naprawdę amatorskich ilustracji utalentowanego amatora.

To było wtedy całkiem naturalne.

Wtedy nie miałem pojęcia, że Tolkien jest już w podeszłym wieku i że umrze rok później, przed swoimi 90. urodzinami.

Wiem, to okropne, ale byłem wtedy nastolatkiem.

Wtedy tego nie było, teraz jest dużo łatwiej.

Wtedy można było po prostu wysłać list do wydawnictwa i mieć nadzieję, że go przekażą.

Ludzie nie rozumieli jeszcze wtedy, że prywatność jest czymś, co trzeba chronić.

to wtedy moje prace trafiły do szerokiego grona odbiorców, a wtedy jeszcze nie było tylu konkurencyjnych kalendarzy co dziś.

Wtedy to było przeżycie.

Wtedy to było takie, wow, zrobiłem to.

Byłem wtedy w Londynie w innych prywatnych celach, zwiedzając muzea i podziwiając artystów.

No i tak to musiało być wtedy zrobione.

Nie było wtedy dostępnych żadnych folderów ani odbitek.

W 1990 roku wyszedł mój pierwszy pełny kalendarz i wtedy była okazja, żeby wykorzystać wiele z tych prac, które wcześniej pokazywałem na spotkaniach z wydawcami, ale wiedziałem, że chcę dodać też coś nowego.

To była moja pierwsza Tolkienowska książka, którą kupiłem z drugiej ręki, bo była oczywiście tańsza wtedy.

Miałem wtedy zadanie stworzenia serii ilustracji do Władcy Pierścieni w porządku chronologicznym.

I wtedy wydarzyło się coś niesamowitego.

A jeśli chodzi o ten projekt, pracowałem wtedy w firmie architektonicznej Scott Associates.

Wtedy jednak wydawnictwo Subterranean Press przejęło projekt specjalnych edycji.

Okej, w przepisach do odcinka zamieścimy wszystkie linki do miejsc, gdzie można znaleźć Teda w sieci.

Ted, bardzo, bardzo ci dziękujemy za udział w naszym podcaście.