Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
20.12.2024 09:00

Odcinek 064 – Listy Świętego Mikołaja i Wojna Rohirrimów

Święta tuż tuż, więc czas na Listy Świętego Mikołaja - najbardziej świąteczny fragment twórczości Tolkiena. Dodatkowo w drugiej części, na świeżo opowiemy Wam nasze wrażenia z kinowej premiery Wojny Rohirrimów!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 39 wyników dla "Ola"

Jest z nami Nikodem, który odpowiada za edycję dźwięku, a także Ola, która pomaga nam w obsłudze mediów społecznościowych.

Tutaj będziecie mogli wspólnie z nami przewędrować przez niezwykle obszerną oraz ogromnie bogatą twórczość profesora Johna Ronalda Rola Tolkiena.

Jeśli pamiętacie zeszłoroczny dzień czytania Tolkiena, Ola była właśnie wtedy z nami i od tamtego czasu utrzymujemy stały kontakt.

No i dodam też, że Ola jest moderatorką na naszym kanale discordowym, przeznaczonym dla patronów i dla patronek, na który serdecznie zapraszamy.

Kończąc to przedstawienie, Ola, szpiczasto ucha, witamy na pokładzie.

Ale to taka ciekawa historia, bo Ola jest jakby elfką, tak?

Niedźwiedzia polarnego.

Człowiek z księżyca wpadł do mojego ogrodu i zanim poczuł się lepiej i wrócił, by naprawić księżyc i umocować na miejscach gwiazdy, zjadł prawie wszystkie świąteczne czekoladki.

To wszystko działo się dziś rano i miałem przyszykowane sanie pełne czekoladowych przysmaków, które zawsze wysyłam do Anglii nieco wcześniej.

Co za niemądry niedźwiedź polarny i w dodatku wcale nie czuję się winny.

Kurek uruchamiający fajerwerki, zorza polarniany, został w piwnicy mojego starego domu.

Niedźwiedź polarny wiedział, że nigdy pod żadnym pozorem nie wolno mu go dotknąć.

I w jednej chwili odpalił zorzę polarną przeznaczoną na dwa lata.

Uważam, że niedźwiedź polarny na dodatek zepsuł obrazek.

Niewiedź Polarny życzy Wam wesołych świąt.

Przeplatane dwa teksty, tak, gdzie tutaj te moje dwa różne głosy mają oddawać to, że część fragmentu było napisana przez świętego Mikołaja, a część przez niedźwiedzia polarnego, prawda?

Tak, ten niższy głos to właśnie był niedźwiedź polarny.

to biegun północny u Tolkiena jest obrazowany jako właśnie ta taka duża wieża, tyczka, która właśnie się w poprzednim liście złamała, ponieważ ten psotny niedźwiedź polarny wspiął się na samą górę.

Tak, bo właśnie w tym poprzednim domu Mikołaj miał zgromadzone zapasy zorzy polarnej na dwa lata.

Słuchajcie, historycznie właśnie w tym roku, w tym, którym Tolkien napisał ten list, w 1926, była taka sytuacja, że po raz pierwszy od wielu, wielu lat zorza polarna była widziana w Anglii.

To nie jest standardowy przypadek w Anglii, bo zorza polarna, jak pewnie się domyślacie i wiecie, występuje raczej bliżej koła podbiegunowego i bardziej na północ, prawda?

I tutaj jeszcze jeśli chodzi o tą zorzę, to mamy w tłumaczeniu na polski mamy fajerwerki zorza polarniane.

I jest to taka gra słów, która brzmi, jest oparta na tym, jak nazywa się zorza polarna, czyli Aurora Borealis.

Niedźwiedź Polarny i Mikołaj się przetrzeźniają nawzajem, że to był fajny żart, mówi Niedźwiedź, na co Mikołaj mówi, że jaka tragedia i w ogóle.

Tak, no i Niedźwiedź Polarna podsumowuje, że musi iść pomagać pakować prezenty i kończy pozdrowieniami dla chłopców.

Ostatnio na biegunie panuje taki mróz, że niedźwiedź polarny, wiecie o kogo mi chodzi, przesypia większość czasu i pomaga mi jeszcze mniej niż zwykle.

Kiedy niedźwiedź polarny przytknął do niego nos, całkiem zeszła mu skóra.

Oczywiście słońce nie widzieliśmy od trzech miesięcy, ale w tym roku nie ma też zorzy polarnej.

Niedźwiedź polarny poprosił swą kuzynkę i daleką znajomą, wielką niedźwiedzicę, by przyświecała nam jaśniej niż zwykle.

W tym roku niedźwiedź polarny nie zachowywał się wcale rozsądniej.

Człowiek z Księżyca jak zwykle miał zimne palce i za namową niedźwiedzia polarnego dla rozgrzewki zagrał w pstryczki.

Kiedy mówią, że to wszystko jego wina, niedźwiedź polarny tylko się śmieje, zwija się w kłambek na dywanie, przed kominkiem i chrapie.

Tak, no i później Mikołaj przystępuje do opisywania tego, co dzieje się na biegunie polarnym w tym roku.

Grali w... Człowiek z Księżyca z Niedźwiedzią Polarnym grali w pstryczki.

To była gra, którą Tolkien kojarzył i właśnie grano w nią w Wigilię, dlatego tutaj mamy nawiązanie w tekście, że Człowiek z Księżyca i Niedźwiedź Polarny grali właśnie w Pstryczki.

troskliwy niedźwiedź polarny go tam wepchnął.

I na pewno myślę, że nie będzie z tego takich hitów jak z adaptacji Jacksona i z muzyki stworzonej przez Howarda Schola, ale jest to muzyka, która na pewno nie przeszkadza.

Jest moment, kiedy pamiętacie, jak Legolas samodzielnie pokonuje jednego Mumakila w bitwie na polach Pelnor.

To jest też ten sam moment, który mieliśmy w filmie, kiedy Aragorn wyruszał na ścieżkę umarłych i dołączali do niego gimni z Legolasem.