Mentionsy
Ziemowit Szczerek i jego spojrzenie na Serbię
Ziemowit Szczerek opowiada o swojej ostatniej wizycie w Serbii oraz o swojej najnowszej książce "Końce światów", gdzie opisuje między innymi Gruzję, Ukrainę i Bułgarię, a także... Polskę.
Szukaj w treści odcinka
Wybrałem je z tego powodu, że w każdym z tych krajów ten Zachód w taki czy inny sposób albo się kończy, albo się zaczyna kończyć, albo jest niedookreślony, albo jest niekonkretny, bo mnie fascynuje to miejsce,
W którym ten Zachód, do którego ja też czuję przynależność, do którego jako Polska, przecież jako cywilizacja należymy, być może aspirujemy, ale na pewno albo jesteśmy przez cały czas w drodze jakiejś, albo pomiędzy i ta pomiędzość właściwie pomiędzy Zachodem, a takim no nie wiadomo czym w gruncie rzeczy, bo czym jest Wschód, być może jest tylko po prostu brakiem Zachodu, nie wiem.
Mamy jednoznaczny zwrót kulturowy na zachód, mamy łacinkę, jesteśmy jako państwo naród uchrzczeni w rycie rzymskim i tak dalej.
Ale tutaj patrzysz historycznie trochę, a ja miałem na myśli to, że na przykład teraz mamy bardzo duże mniejszości, nie wiem, turecką w Niemczech, algierską we Francji, indyjską w Wielkiej Brytanii i ten Zachód nie może być w czystej postaci.
Próbują albo chcą, aspirują, chcą się od tego Wschodu oderwać, albo po prostu czują się Zachodem, wiedząc oczywiście, że no jest trochę pretensjonalne ciągle takie udowadnianie i tłumaczenie, jak to bardzo my jesteśmy Zachodem, kiedy Zachód tak na ciebie nie patrzy, ale czy my mamy wyjście?
My po prostu jesteśmy, to jest nasza ojczyzna, to, że ten Zachód cały, to, że ona nas nie do końca akceptuje, czy nawet nie jest świadoma naszego istnienia, no to chyba oni mają problem, a nie my, no.
Jakiegoś historycznego czy być może nawet tymczasowego sojusznika pod wieloma względami, prawda, no bo jakby od czasów carskich po no te czasy bombardowania przez NATO i tak dalej, tego takiego momentu, w którym Serbia czuje się niezrozumiana przez Zachód i jakby i kopana i tak dalej, no to oni się zwracają do Rosji jako do takiej powiedzmy tradycyjnej obrończynie, ale jeżeli porozmawiać z ludźmi w Serbii, to ta ich
To znaczy, te protesty mają wymiar taki, że nie jest tam powiedziane bezpośrednio, my chcemy iść na Zachód.
Tam bardziej mówi się, niech Zachód nam nie przeszkadza raczej w tym, bo my sobie to sami załatwimy, bo dopóki my będziemy gdzieś tam aspirowali i tak dalej, będziemy kogoś udawali, to my nigdy zawsze będziemy takim peryferyjnym krajem, który zawsze będzie skazany na takich buciciów.
I być może Zachód to jest właśnie to miejsce, do którego ludzie wyjeżdżają.
Czymś, co na przykład Ukrainę jakby trzyma i nie pozwala jej się wyrwać na zachód, no tam jest jednak czymś prozachodnim.
To jest wybierane jako zachód.
Ukraina jest otwarta na zachód po prostu.
Ostatnie odcinki
-
Koniec Orbána oznacza realną zmianę, czy tylko ...
18.04.2026 14:00
-
Niewolnicy Kima. Jak Korea Północna wzmacnia go...
11.04.2026 16:00
-
Putin usłyszał niewygodne słowa od Paszyniana. ...
04.04.2026 16:00
-
Czechy pod wpływem Rosji - czy podzielą los Sło...
28.03.2026 16:00
-
Artyści na froncie. Sztuka w czasie wojny w Ukr...
21.03.2026 16:00
-
Rosja znów sprzeda ropę Europie? Konflikt na Bl...
14.03.2026 16:00
-
Kreml przepisuje historię na nowo. Dlaczego Ros...
07.03.2026 16:00
-
Czy Orban przegra po 16 latach władzy na Węgrze...
28.02.2026 16:00
-
Krym jest już rosyjski? Jak wygląda życie pod o...
21.02.2026 16:00
-
Jak Kanał Zero stał się nieświadomym nośnikiem ...
12.02.2026 14:17