Mentionsy

Po prostu Wschód
Po prostu Wschód
16.08.2025 17:00

"Trump jest zafascynowany Putinem". Eksperci o spotkaniu prezydentów.

Jakie znaczenie dla Rosji, USA, a przede wszystkim dla Ukrainy będzie miało to spotkanie? Czy okazało się sukcesem Trumpa, czy Putina? Czy zbliża nas ono do zakończenia wojny, czy może to tylko gra na zwłokę? Gośćmi Piotra Pogorzelskiego są: Olena Babakova (Uczelnia Vistula), Leon Pińczak (Polityka Insight)oraz Tomasz Piechal (ekspert ds. wschodnich, autor bloga "Szkice Wschodnie"). Jakie znaczenie dla Rosji, USA, a przede wszystkim dla Ukrainy będzie miało to spotkanie? Czy okazało się sukcesem Trumpa, czy Putina? Czy zbliża nas ono do zakończenia wojny, czy może to tylko gra na zwłokę?  

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Rosja"

I stąd jakby i tam, i tam, jeżeli się nie mylę, wybrzmiały słowa, że Rosja jest potężnym krajem, Rosja jest silna, Rosja jest potężna.

Zresztą wcześniej Trump cytującym Wiktora Orbana, Rosja jest niepokonana.

I to zdjęcie, gdzie żołnierze armii amerykańskiej na chwilę stają na kolana, by rozwinąć przed samolotem, na którym jest napisana Rosja, czyli rządowy bord Putina, żeby rozwinąć ten czerwony dywan.

No, ja jednak miałem wrażenie, że widzieliśmy bardzo uśmiechniętych Rosjan od ucha do ucha, bo nawet te pierwsze rzędy, tak, no bo tam w pierwszym rzędzie siedzieli przedstawiciele, właśnie ci ludzie, którzy brali udział w tych rozmowach, no przede wszystkim w tym lekko rozszerzonym formacie, bo tym maksymalnie rozszerzonym formacie, którym miał być ten obiad roboczy, no tego nie było, to było odwołane, tak, no to też trzeba mieć to gdzieś z tyłu głowy, że

No więc jakby Rosjanie byli ewidentnie uśmiechnięci, czy to ci delegaci, czy dziennikarze rosyjscy również.

No Rosjanie wyczuli, że wystarczy to.

Z czym jechała Rosja, też wiemy.

W Stambulu, gdzie Rosja przedstawiła swoją listę żądań do Ukrainy, o czym zresztą znakomicie pisali polscy analitycy, między innymi Daniel Szeligowski z pismu.

Którym to przedstawił koncepcja polegająca na tym, że najszybszą drogą ku pokoju jest po prostu zrzeczenie się Ukrainy praw do, no wtedy chyba padło, padł termin tych pięciu terytorium, czyli oczywiście wszystkich regionów, które Rosja okupuje, które formalnie anektowała w roku 22 i z Półwyspem Krymskim w roku 14.

Nie za bardzo rozumiem, co tutaj Rosja może dać Ukrainie.

Aczkolwiek też nie spodziewałem się w żaden sposób, że Rosja zwróciła, wycofała się z obwodów herceńskiego czy zaporowskiego, bo te jednak tworzą korytarz lądowy na Krym.

To jest to, że w tej narracji, którą forsują Rosjania, co jest bardzo istotne, która znajduje posług też w licznych kręgach amerykańskich, tak, no właśnie ruchu MAGA i tak dalej.

Jak daleko z kolei Rosjanie chcą to odwrócić, tak?

No wiadomo, że Rosjanie będą grali najwyższymi kartami, tak?

Poza tym, no trudno sobie wyobrazić, żeby zrezygnowała z kilkuset tysięcy obywateli, nie wiem, porzucając ich, tak mówiąc, dobra, to my się wycofujemy po tych wielu latach i jeszcze zostawiamy tam tych kilkaset tysięcy osób na pastwę Rosjan.

Tak, to jest cel minimum i dopiero kiedy ten cel zostanie osiągnięty, ja uważam, że Rosjanie w ogóle mogą zacząć jakkolwiek myśleć o czymkolwiek negocjacyjnie, tak.

Więc Rosjanie jakby czują, że są w gazie, no i być może jak zajmą rzeczywiście resztę obodu donieckiego, to wtedy powiedzą, no okej, no to teraz jakby to mamy, ten temat jest zdjęty, no ale wtedy pytanie, co z obodem hersyanskim i obodem zaporowskim, tak?

Ale ja na przykład biorę pod uwagę to, że Rosjanie mogą chcieć w niedalekiej przyszłości zrobić jakąś formę perezadyszki, ale na zasadzie półrocznej, rocznej, nawet kilkumiesięcznej.

Oni są żołnierzami, ale Rosja jest silnym państwem.

Nie możemy zapominać, że Rosja może przelicytować w tym wszystkim.

Wcześniej powiedzmy Rosjanie mieli trochę przewagę, bo lepiej to rozumieli, teraz Europejczycy.

Że przez to, że Trump jest taki nieprzewidywalny, przez to, że generalnie najgorszym wrogiem dyplomacji rosyjskiej jest sama dyplomacja rosyjska, bo z Rosjanami jest coś takiego.

Więc Ukraińcy bardzo liczyli, że właśnie ten zmienny Trump, że w jakimś momencie Rosjanie mu jednak wsadzą w szpilę i Trump powie, aaa, damy Ukrainie całą broń, którą chcemy, a może nawet jakąś broń jądrową lokujemy na ich terenie.

Wiadomo, to jest sprawa na pokolenia między Ukraińcami a Rosjanami, ale też między sobą.

Że właściwie w tym momencie, w tym rozgoryczonym społeczeństwie traumą wojenną wystarczy bardzo mały kamyczek do tego, żeby to się odgrzało wszystko i Rosjanie oczywiście będą na to grali, bo przecież zakończenie działań wojennych stricte wcale nie będzie oznaczało, że zostaną zaprzestane działania hybrydowe.

I Rosjanie będą mieli czas, żeby się przygotować do ewentualnej kolejnej ofensywy.