Mentionsy

Po prostu Wschód
Po prostu Wschód
06.04.2024 16:26

Po Prostu Wschód 06.04.2024

W Po prostu Wschód 6 kwietnia rozmawiam z Ludwiką Włodek z UW na temat życia migrantów z Azji Środkowej w Rosji (w nawiązaniu do zamachu pod Moskwą) oraz z ekspertką od Kaukazu - Agnieszką Filipiak o prozachodnim zwrocie władz Armenii (spotkanie z kierownictwem UE i USA) i prorosyjskim zwrocie Gruzji (która np. przygotowuje ustawę antyLGBT). 

Rozdziały (9)

1. Zamach w Moskwie i organizacje islamskie

Analiza zamachu w Moskwie i rekrutacji do organizacji islamskich w Azji Środkowej i Rosji.

2. Historia i działalność islamskiego ruchu Uzbekistanu

Szczegóły historyczne i organizacyjne islamskiego ruchu Uzbekistanu oraz jego rekrutacji do organizacji islamskich w regionie.

3. Rekrutacja w Rosji

Analiza traktowania imigrantów z Azji Środkowej w Rosji i wpływ na ich rekrutację do organizacji islamskich.

4. Wojna na Ukrainie i jej wpływ

Zmiany w zachowaniu imigrantów z Azji Środkowej w Rosji po wybuchu wojny na Ukrainie.

5. Zamach w Moskwie i jego konsekwencje

Analiza zamachu w Moskwie i jego wpływ na nastroje ksenofobiczne w Rosji oraz działania rządów.

6. Armenia i jej zmiana kierunku

Analiza zmian w polityce Armenia i jej zrównoważonej deklaracji na wysokim szczeblu w Brukseli.

7. Gruzja i jej relacje z Zachodem

Analiza sytuacji Gruzji i jej zrównoważonej deklaracji na wysokim szczeblu w Brukseli.

8. Armenia i jej zmiana kierunku (ciąg)

Rozmowa kontynuuje omówienie zmiany Armenia w kierunku zachodu, podkreślając rolę Armenia w obchodzeniu sankcji nałożonych na Rosję i potencjalne konsekwencje integracji z Unią Europejską.

9. Gruzja i jej konserwatywne ustawy

Rozmowa przejmuje do Gruzji, omawiając planowane ustawy dotyczące LGBT i potencjalne konsekwencje dla społeczeństwa, w tym brak protestów przeciwko nowej ustawie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Azerbejdżan"

Handel wymienny, właściwie dosłownie, ale pytanie jeszcze jest takie, że to spotkanie chyba jednak bardzo zainteresowało Rosję, zainteresował też Azerbejdżan i były dość ostre słowa wypowiedziane przez rzeczniczkę MSZ-u, Marię Zacharową, która właściwie tutaj nie zostawiła suchej nitki na rywaniu.

Z tym, że właśnie zacznijmy może od Azerbejdżanu,

Przed tym spotkaniem zarówno Ursula von der Leyen, jak i sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych zadzwonili do prezydenta Elijewa, jak rozumiem, żeby go uspokoić, że rzeczywiście tu nie chodzi o podsycanie konfliktu na linii Armenia-Azerbejdżan, tylko chodzi o Rosję.

Jeżeli już rozmawiamy o Armenii, to oczywiście trzeba wspomnieć o górskim Karabachu, który Armenia utraciła, ale z drugiej strony tam ciągle dochodzi do jakichś niewielkich starć, ale też przecież całkiem niedawno rozmawialiśmy jeszcze o tym, że może być porozumienie pokojowe Armenii i Azerbejdżanu.

Bardzo trudno nadążyć szczerze mówiąc na tym, co się dzieje między Armenią a Azerbejdżanem, ponieważ rzeczywiście wydawało się, że kwestia podpisania traktatu pokojowego jest kwestią formalną.

W pewnym momencie okazało się, że Azerbejdżan

Oczekuję zmiany od Armenii konstytucji, ponieważ w obecnej preambule jest nawiązanie do górskiego Karabachu jako części Armenii, takiej silnej więzi, więc należałoby zmienić konstytucję, właściwie preambułę i dopiero wtedy Azerbejdżan byłby spokojny.

O ośmiu wioskach, wsiach częściowo opuszczonych, które chciałby odzyskać Azerbejdżan.

Z kolei Armenia oczekuje zwrotu ponad 200 km2, które Azerbejdżan zagarnął w czasie jednych z walk w ubiegłych latach.

Plus cały czas nasila się taka retoryka, że to musi być teraz, taka agresywna ze strony Azerbejdżanu.

Azerbejdżan się zbroi, kupuje broń, Armenia kupuje również broń, ale bardziej defensywną.

Czyli na przykład jeśli Azerbejdżan mówi, że Armenia gromadzi wojska przy granicy i się mobilizuje i szykuje się do ataku, no to jedynym dla nas źródłem, taką weryfikacją tego, póki co jest unijna misja.

Ale rzeczywiście to napięcie jest i doświadczenie ostatnich lat z Azerbejdżanem pokazuje, że naprawdę bardzo trudno przewidzieć, czy Azerbejdżan dąży jeszcze do jakiejś większej konfrontacji militarnej, czy będzie nasilał działania, nie wiem,

No bo czymś trzeba straszyć w kółku społeczeństwa Azerbejdżanu i być może to jest tylko kwestia takiego podsycania jakiejś narracji nienawiści, żeby na przykład odciągnąć uwagę od problemów wewnętrznych kraju.