Mentionsy

Po prostu Wschód
Po prostu Wschód
20.09.2025 16:00

Manewry wojskowe Rosji zwiastunem kolejnej wojny? – analiza zagrożeń dla Polski

Rosja i Białoruś pokazują siłę podczas nowych manewrów wojskowych. Co to oznacza dla Polski i bezpieczeństwa całego regionu? Czy NATO skutecznie chroni Bałtyk, a Polska jest gotowa na atak dronów? W tym odcinku analizujemy realne zagrożenia, reakcję sojuszników i możliwe ocieplenie relacji Białoruś–USA. Sprawdź, jakie wnioski płyną z tych wydarzeń i czego możemy się spodziewać w najbliższych miesiącach. Gościnią Piotra Pogorzelskiego jest Anna Maria Dyner, analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM), specjalizująca się w polityce wschodniej i bezpieczeństwie regionu. Premiera odcinka w sobotę o 16.00

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "NATO"

W zasadzie w Europie nie będzie bezpiecznego miejsca, jeżeli, nie daj Boże, faktycznie Rosja zaczęłaby pełnoskalowy konflikt z państwami NATO i państwami Unii Europejskiej.

Natomiast mimo wszystko te ćwiczenia były dość istotną sygnalizacją polityczno-wojskową w stronę państw NATO, bo znów jeśli spojrzymy na mapę, one w zasadzie od Białorusi przez obwód Królewiecki i Morze Bałtyckie po Morze Barenca się odbywały, czyli w zasadzie na całej długiej naszej wschodnio-północnej flance rosyjskiej, rosyjskiej zachodniej.

Natomiast Leningradzki i Moskiewski wyglądały terytorialnie troszeczkę inaczej wtedy.

Natomiast i tak Rosjanie częściowo moim zdaniem osiągnęli inne cele, mianowicie próby zastraszenia społeczeństw państw zachodnich, bo wokół tych ćwiczeń i również w związku z tym, że

Więc to widać, że po pierwsze nie były żadne defensywne ćwiczenia, tylko jak najbardziej ofensywne, a po drugie, że niezależnie jak oni sobie tego potencjalnego przeciwnika nie określili, to i tak tak naprawdę myśleli o NATO.

Piotr Pogorzelski, Anna Maria Dyner, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych PISM, Rosja, Białoruś, NATO, Polska.

O Bałtyku się mówiło, że po dołączeniu Szwecji i Finlandii do NATO to jest właściwie takie jezioro wewnętrzne, może wewnętrzne sojuszu.

I dużym błędem jest myślenie, że Bałtyk jest wewnętrznym morzem NATO.

Więc to nie jest wcale takie oczywiste, że to jest wewnętrzne Morze NATO.

I nie bez powodu NATO na początku tego roku uruchomiło tak zwanego bałtyckiego strażnika, Baltic Sentry,

A ty powiedziałaś, że my osiągniemy przewagę na Morzu Bałtyckim, czyli rozumiem, że liczebnie tej przewagi NATO jeszcze nie ma.

I chodzi też o właśnie umiejętne manewrowanie na tym morzu, natomiast

Natomiast powiem tak, jeżeli chodzi o kwestie wojskowe, sądzę, że tak, chociaż i tak się będziemy tego wszystkiego uczyć, ale

Natomiast myślę, że bardzo wiele lekcji jest do odrobienia w związku z komunikowaniem strategicznym.

I jakby ten atak dronów on był o tyle punktem zwrotnym w historii sojuszu, że było to pierwszy raz, przynajmniej od czasów zakończenia zimnej wojny, kiedy sojusznicze lotnictwo zestrzeliwało rosyjskie obiekty na terytorium czy nad terytorium państwa członkowskiego NATO.

Więc myślę, że tak co najmniej pomarańczowe światełko się już w wielu stolicach państw natowskich zapaliło.

I oczywiście NATO już dużo zrobiło, jeżeli chodzi o zmianę swojego podejścia, jeżeli chodzi o perspektywę postrzegania Federacji Rosyjskiej.

Natomiast myślę też, że reagowania na takie zagrożenia musimy nauczyć, no bo to było, jak wspomniałam, pierwszy raz, kiedy trzeba było taką operację przeprowadzić.

Natomiast ona w sieci żyła o wiele dłużej, w zasadzie nawet jak rozmawiamy, to jeszcze de facto żyje.

Na myślenie społeczne, a tutaj jednak warto zwrócić uwagę też na co samo NATO zaczyna coraz bardziej patrzeć, czyli tak zwaną wojnę kognitywną, czyli wojnę o umysły, wojnę o sposób funkcjonowania państw i społeczeństw, czyli w zasadzie jak zmusić jakieś państwo do poddania się zanim tak naprawdę użyjesz pierwszej rakiety czy pierwszej bomby.

Prawda też jest taka, że wiele osób się zastanawia, gdzie kupić mieszkanie, tylko na przykład ja nieco ironicznie wtedy odpowiadam wszystko fajnie, tylko w zasadzie w Europie nie będzie bezpiecznego miejsca, jeżeli nie daj Boże faktycznie Rosja zaczęłaby pełnoskalowy konflikt z państwami NATO i państwami Unii Europejskiej, bo nawet

Byli też z Turcji i Węgier, jeśli chodzi o kraje NATO.

Natomiast...

Z jednej strony tak, natomiast myślę, że mogą próbować uruchamiać inne połączenia, bo skoro już są zniesione sankcje, to jakby ze strony Stanów Zjednoczonych to można sobie wyobrazić jeszcze szerzej Bliski Wschód, Afryka, Azja, tamte kierunki, na których i tak Białawia jest obecna, ale będzie jeszcze bardziej obecna, co

Natomiast moim zdaniem Rosjanie też przez Białorusinów próbują tych kanałów komunikacji nazwijmy to, to znaczy z ich perspektywy też pewnie byłoby dobrze, gdyby sankcje zostały zniesione na Białoruś, bo właśnie nawet ta Białawia będzie mogła kupować części zamienne.

No oczywiście, że tak, ale znów, znaczy na razie Białorusini robią to też przez usługę, w sensie jakby Rosjanie tam udostępnili terminal, natomiast

On nie wali w zdolności wojskowe NATO, tylko wali w zdolności wojskowe Unii Europejskiej.

Natomiast ewidentnie głównym chłopcem do bicia stała się Unia Europejska.

I to bardziej się śmieje, że ostatnio Unia grzechocze tymi gąsienicami czołgów nawet niż NATO.

No na razie nie, natomiast oni mogli mieć taką nadzieję, że on przyjdzie, że żona to już nie, że tutaj zacznie swoje porządki i wtedy będą mieli jeszcze łatwiejsze zadanie, jeżeli chodzi o powiedzmy te podziały wśród białoruskiej opozycji, więc tam przypadku też nie ma.

Piotr Pogorzelski, Anna Maria Dyner, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych PISM, Rosja, Białoruś, NATO, Polska, Bałtyk, Stany Zjednoczone.