Mentionsy

Po bratersku o powołaniu
Po bratersku o powołaniu
11.06.2026 08:00

#131 Szczęśliwe życie bez cierpienia?

Czy istnieje szczęśliwe życie bez cierpienia? Na to pytanie spróbujemy odpowiedzieć opowiadając o historii powołania s. Darii Tyborskiej, betanki.

 

#Rekolekcje powołaniowe w Zakonie Paulinów: www.powolania.paulini.pl

Masz pytania? Napisz: [email protected]

#powolanie  #zakon  #rozeznanie  #paulini  #powołanie  #podcast  #jasnagóra  #świętość

Rozdziały (7)

1. Wprowadzenie i przedstawienie gościa

Host witają gościa i zaczynają rozmowę o powołaniu i życiu.

2. Historia powołania i doświadczenia religijnego

Daria opowiada o swoim doświadczeniu religijnym i decyzji o powołaniu.

3. Proces decyzji o zakon

Daria opowiada o swoich myślach i decyzji dotyczących zakonu.

4. Doświadczenia w zakonie i kryzys powołania

Daria opowiada o swoich doświadczeniach w zakonie i kryzysie powołania.

5. Czystość jako ślub i ofiara

Daria omawia konsekwencje ślubu czystości, jego związek z miłością i bliskością, a także doświadczenia związane z pragnieniem relacji wyłącznej.

6. Zmiany po 9 latach zakonniczania

Daria opisuje zmiany w swoim życiu i relacjach, podkreślając duchową bliskość z Jezusem i jego obecność w trudnych chwilach.

7. Szczęśliwe życie z cierpieniem

Daria odpowiada na pytanie o szczęśliwe życie bez cierpienia, podkreślając, że jest szczęśliwa nawet z cierpieniem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Boga"

Że jakby poddanie własnej woli w ręce przełożonych, ale też w ogóle w ręce Boga, że jest to trudne.

Że jakby, no przełożony nam zastępuje Boga, jakby nie w tym sensie, że on jest Bogiem, tylko jakby też przez jego decyzje, przez jego osobę, no też przychodzi do nas jakaś, jakaś przestrzeń, w której my też możemy rozpatrywać i tej woli Bożej szukać, prawda?

Tak, ponieważ wydaje mi się, że często oczywiście wolą Bożą jest być posłusznym, a czasami po prostu dopustem Pana Boga jest tylko to, że ktoś tam podejmuje taką czy inną decyzję.

Tak, no bo jakby ta odpowiedzialność i tak leży po mojej stronie, że ja podejmuję decyzje, bo ja do tej konkretnej decyzji przełożonych mogę podejść w taki albo w inny sposób i może być tak, że nie wiem, decyzja przełożonych jest zła, ja tego nie neguję i nie mówię, że wszystkie decyzje są Boże, ale moje rozeznanie polega na tym, że właśnie tak jak powiedziałeś, jakby wolą Bożą jest być posłusznym i ja teraz oddaję moją wolę w ręce Boga i Jemu to ofiaruję w wierze, że to przyniesie dobro.

Ja wydaje mi się, że dostałam od Boga w darze wielu ludzi, z którymi mogę budować bliskie relacje i myślę, że to są takie relacje, które pomagają mi jakby zaspokajać tę potrzebę bliskości właśnie i tej relacji jakby może nie wyłącznie, bo to nie są relacje wyłączne, ale po prostu bliskości.