Mentionsy

Płytkast
Płytkast
18.07.2025 07:24

32: The Pharcyde – Bizarre Ride II the Pharcyde

Aby tańczyć, trzeba mieć dobre wyczucie rytmu - aby rymować, też. Czyli jak ktoś dobrze tańczy, to i na mikrofonie sobie poradzi? Poradzi sobie? Prawda?

Na początku lat 90. w Polsce wykonano dodawanie taniec + rap, a mianowicie próbowano zrobić skład rapowy z tancerzy studia Buffo, tych z musicalu Metro. Nazywało się to B.A.D. Master C. - to działo się jeszcze przed Wzgórzem i Liroyem, więc nie mieliśmy ustalonego obrazu JAK. Jak rap powinien brzmieć, jak raper powinien wyglądać, co jest dopuszczalne a co nie, CZYM W OGÓLE JEST RAP. Gleba była niewiarygodnie żyzna i zupełnie nieprzegrodzona, zero płotów i granic. Mimo to świetna owa koncepcja zaraz po zakiełkowaniu zwiędła, zgniła i chyba nawet nie trafiła na pryzmę kompostu.

Na początku lat 90. w Stanach wykonano dodawanie taniec + rap także. Wróć, nie w Stanach - w Kalifornii. Jak wyglądały nastroje potencjalnej grupy docelowej, można sobie wyobrazić. Potrzebny był gniew, zero kompromisu, pogarda dla słabości, skończenie z frajerstwem, grymas zamiast uśmiechu bo po chuj i do kogo się uśmiechać, mamy przejebane, wiemy kogo za to winić i do kogo strzelać i w jaki sposób robić hajs, bo to jest najważniejsze. Tak to sobie wyobrażam w zarysach. W każdym razie doskonale było wiadomo, jak powinien wyglądać i mówić raper i co uchodzi, a co nie. Ponadto konkurencja była ogromna, freestyle na co drugim rogu. Jak wyodrębnić sobie działeczkę, taką całkiem osobno, zasadzić kwiatki zamiast barszczu Sosnowskiego i liczyć, że to zaowocuje?

A mimo to grupie The Pharcyde udało się to, co nie udało się Januszowi Józefowiczowi und podopiecznym jego: znaleźli swój styl i swoich słuchaczy, pozostawili klasyczne płyty i wdzięczne wspomnienia. Spróbujemy wytłumaczyć Państwu tę niewiarygodną pomyłkę historii, pochylając się nad debiutem kwartetu (kwintetu, licząc bardzo ważnego na tym etapie beatmakera J-Swifta) z Kalifornii: przed Państwem BIZARNA PRZEJAŻDŻKA NA WSKROŚ.

*

Podcast jest dostępny na Spotify i Apple Podcasts, a autorem grafiki jest Jacek Ambrożewski.

Oh Shit

4 Better or 4 Worse

I'm That Type of Nigga

Soul Flower (Remix)

On the DL

Officer

Ya Mama

Passin' Me By

Otha Fish

Pack the Pipe

Return of the B-Boy

------------

Nasze profile w social mediach:

Płytkast: https://www.facebook.com/plytkast | https://www.instagram.com/plytkast

Ambrocore (Kuba): https://www.facebook.com/ambrocore | https://www.instagram.com/ambrocore

Afro Godzina: https://www.facebook.com/afrogodzina

Paweł Sajewicz: https://www.facebook.com/sajewiczpawel

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 43 wyników dla "Pharcyde"

Bizarre Ride to the Pharcyde.

Czy wy w ogóle macie jakieś backstory z zespołem The Pharcyde?

Grupy Pharcyde w Warszawie.

Czy wy zarejestrowaliście fakt, że w 2014 roku w amfiteatrze Parku Sowińskiego wystąpiła grupa Pharcyde w ramach Warsaw Challenge i miało to vibe... Ja miałem wrażenie, że jestem w amfiteatrze w Opolu albo w Sopocie.

I dostałem płytę Lab Cabin California The Pharcyde, więc ja mogę powiedzieć, że moja znajomość z The Pharcyde trwa przynajmniej bez mała 20 lat.

Ale chyba też nie było to coś, co mnie jakoś super wciągnęło i nie zostałem Pharcyde-headem, tylko stwierdziłem, że to jest jakaś klasyczna rzecz, dla ciebie ważna i fajnie, że ją poznałem, ale nie byłem na koncercie w 2014 roku.

Jeżeli ktoś nas słucha, kto znalazł tego dnia The Pharcyde... To ja już ich nie chcę.

Nie jest aż tak źle, jeśli chodzi o sytuację Pharcyde w Polsce, wpływ Pharcyde na polski rap, no to to rzeczywiście karta dosyć niezapisana, ponieważ w polskim rapie ciężko byłoby znaleźć.

I kurde, no w Polsce chyba jednak dużo większy following miały rzeczy typu Wu-Tang Clan, potem Nas ze swoim geometrycznym flow, a ten taki płynny, gumowy, zawijany flow, śpiewny The Pharcyde to kurde nie bardzo.

w Niemczech to bardzo słychać, że oni tam słuchali dużo The Pharcyde, tam zespoły typu Fetes, Brot, to jest po prostu Pharcyde po niemiecku.

Nie wiem, czy to jest wpływ The Pharcyde, czy płyt, które miały wpływ na The Pharcyde, czyli na przykład Three Feet High and Rising, Della Soul, czy Naughty by Nature środkowe z Richem, który tam też takie jeździł.

Były głosy, w zasadzie nie głosy, ktoś tam w wywiadzie po premierze tej płyty, jakiś amerykański dziennikarz zadał któremuś z członków Pharcyde pytanie,

To w przeciwieństwie do nas, The Pharcyde, z tego co mi wiadomo, nie nagrywali tej płyty nako.

Oni, czyli The Pharcyde, mówili, że bardzo lubili gangsta rap, dużo tego słuchali, ale też, że lokalni hustlerzy i gangsterzy słuchali z kolei ich, bo oni byli stamtąd.

Ale ono jakoś tak dobrze działa w kontekście tego właśnie, gdzie umieścić Pharcyde.

No i przede wszystkim kochani przed The Pharcyde było Digital Underground.

Tak, są tu pewne wyzwania jeśli chodzi o warstwę liryczną, chociaż to nie jest też tak, że Pharcyde jest zupełnie wolne i intelektualne, w sensie intelektualne i wolne od jakichś tropów ideologicznie wątpliwych.

To było zaskoczenie, a Pharcyde to dokładnie w drugą stronę.

Ja poznałem Pharcyde względnie późno, bo klipy do Running i do Drop jakby w epoce do mnie dotarły.

I coś mnie tak drapało, kurwa, co mi tak nie daje spaść w tym The Pharcyde.

A przy The Pharcyde nie mogłem tego uchwycić.

Resztę powiedziałem, że tam Della Soul, Slick Nick od strony pewnego podejścia, bo oni też mówili często, że The Pharcyde, że oni w zwrotkach chcą

Ale czy nie uważacie w ogóle, że to jest fascynujące jak doszło, trochę cofając się, że w ogóle pojawiło się takie zjawisko jak The Pharcyde i że ono było tak oryginalne, świeże i w sumie odkrywcze, biorąc pod uwagę fakt, że mamy tutaj jakichś chłopców, którzy są tancerzami, choreografami, jakiegoś kubańsko-hiszpańskiego pianistę szkolonego, który robi im bity,

Dogi Style jednak z dzisiejszej perspektywy było muzyką przyszłości, a Pharcyde przy całej swojej świeżości muzyką tradycji.

Różnica podstawowa jest taka, że płytą Bizarre Ride II the Pharcyde żadnych rodziców nie zszokujesz.

To jest dla mnie takie Pharcyde w wersji troszeczkę stripped down.

Nie wierzę w to, żeby wiele osób, które zajawiły się Pharcyde, zwłaszcza dawniej, kiedy jeszcze Genius nie był powszechnym narzędziem do analizy treści tekstów kultury hip-hopowej, to raczej zajawiły się warstwą muzyczną.

Tak, ja się na maksa zgadzam z tym, co powiedziałeś, to znaczy ja też, znaczy ja nie wiem jaką biegłość trzeba mieć w rozumieniu języka, żeby słuchać sobie płyty Bizarre Ride to the Pharcyde i tak o kurwa, ale fajna historia jakby tutaj.

The Pharcyde właśnie na prawem inwersji zupełnie nie jest i kiedy się stara być kurwa bliżej NWA no to właśnie mimo że ich intencja jest taka żeby się żeby kurwa pokazać że oni są zajebiście chłopakami zdzielni.

Nie, nagrana płyta, na której Pharcyde byli po prostu na featuringu i... Mimo, że nie mieli nic jeszcze wtedy wydanych.

I to jest dla mnie ciekawe, że w 92 roku w listopadzie The Pharcyde do takiego klimatu i pewnych środków wyrazowych nawiązuje, więc bardzo mi to miło robi.

To jest bezpośrednio wzięte z kreskówki Jetsonowie i ta kreskówkowość to jest w ogóle też hasło, które bardzo dobrze pasuje do grupy Pharcyde i też bardzo dobrze pasuje do takiego mojego właśnie tutaj origin story, bo ludzie, którzy mi pokazali Pharcyde, nasi wspaniali przyjaciele Bracia Błaszczyk,

Bracia B. Tak, bracia B. To oni, oni, oni się strasznie zachwycali Pharcyde i myślę, że właśnie taka pewna, takie luzactwo i spokojność i ta kreskówkowość, to po prostu welcome to paradise, bawmy się, zróbmy po prostu najlepszą imprezę świata.

Zarówno ich i innych podobnych fanów tego zespołu w naszej szerokości geograficznej właśnie The Pharcyde przykuło.

Bardzo dobrą robotę robić u niehiphopowych też słuchaczy, jeśli chodzi o ich sympatię do Pharcyde.

Predecessor Pharcyde.

Runin to jest być może mój ulubiony utwór Pharcyde.

To są krótkie numery Pharcyde.

Jakby, no kreatywność fanów z The Pharcyde.

To powiedziałem wcześniej, że Soul Flower przez swoją kreskówkowość i hip-hoptymizm wyznacza jakby jeden filar dla ludzi z kultury Indii, że się mogą zainteresować Pharcyde, a drugi filar, który tutaj bardzo słyszę w sensie klimatu, to jest trip-hop.

No on się jadał The Pharcyde przecież.

No chyba na Wikipedii jest coś takiego, że są wymienieni artyści, którzy się tak na maksa, na maksa jadali The Pharcyde czy tam w jakimś artykule, no nie wiem.

To był zresztą największy przebój obok Run in the Pharcyde, przy czym chyba jedyny, który był przebojem...