Mentionsy

Plik tekstowy
Plik tekstowy
28.03.2026 20:00

Rafał Dajbor - "07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów" 

Rafał Dajbor - autor książki "07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów" opowiada o kulisach powstawania serialu, nieznanych anegdotach z planu. Wyjaśnia też narosłe wokół produkcji stereotypy. Zastanawiamy się nad fenomenem popularności porucznika Borewicza, który zyskał już status ikony polskiej popkultury. To książka dla wszystkich, którzy chcą spojrzeć na Borewicza świeżym okiem - nie tylko jak na bohatera serialu kryminalnego, lecz także jak na zjawisko kulturowe, które do dziś fascynuje kolejne pokolenia widzów.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Borewicz"

Przede wszystkim, jakbyś mógł opowiedzieć, bo to jest fascynujący rozdział o poprzednikach Borewicza, bo to nie był bynajmniej pierwszy serial, no właśnie, milicyjny, używajmy tego słowa w PRL-u.

Trudno mi jednak sobie wyobrazić porucznika Borewicza z jego podejściem do życia.

Żeby zbudować do końca te konteksty, które kulturowo-politycznie musiały zaistnieć, żeby mógł Borewicz się pojawić, trzeba jeszcze opowiedzieć o tym, czym się stała Telewizja Polska w latach siedemdziesiątych, co też w sposób fascynujący opisujesz, bo ten słynny krwawy Maciek Szczepański, tak naprawdę bez niego by tego wszystkiego nie było.

No więc Borewicz miał babcię z komunistycznej partii Polski.

I to co widzimy w Borewiczu, czyli już tworzące się prywatne firmy, czyli elegancki świat nocnych lokali i hoteli, czyli fakt, że milicja ma jako nieoznakowany radiowóz nówkę sztukę Poloneza albo starego, ale jednak Mercedesa, a nie jakąś tam naprawdę Warszawę w roli radiowozu to w 07 zgłoś się na prowincji widać.

Teraz tutaj pojawia się punkt zapalny, bo teraz jakby ktoś tylko usłyszał ciebie, to mógłby pomyśleć, że jednak Borewicz, PRL, pełen seksizm... Właśnie nie.

Milicjantki, które w pełni, zwłaszcza sierżant Olszańska, które są równoprawnymi uczestnikami akcji, choć właśnie do Olszańskiej w jednym odcinku się wyrywa Borewiczowi słowo dziecinko, które przecież brzmi okropnie, ale to jest jak wypadek przy pracy.

A poza tym wydaje mi się, że jest jeszcze jeden element, bo oczywiście Borewicz jest playboyem, ale nawet takie różne fragmenty tych dialogów, które nawet chodzą na YouTubie.

Tak, tam nie ma sytuacji, w której możemy powiedzieć, że Borewicz tam napastuje jakąś kobietę, która jest wobec niego bezbronna.

I okazuje się, że to... Zauważmy, że każdy właściwie flirt Borewicza, także łóżkowy, jest próbą znalezienia relacji na stałe, a nie szukaniem szybkiego seksu.

To kobiety mówią Borewiczowi dziękuję ci bardzo, ale nie.

Właśnie, bo to jest też ważne, bo te kobiety odrzucają Borewicza, ale to nie są żadne hetery.

No i kiedy Szmagier szukał Borewicza, bo Englert odmówił, Fronczewski odmówił, Hamiec dał do zrozumienia, że odmawia.

Bo do tego zmierzam, że to właśnie życie na gorąco, a nie Borewicz, mieli być tym odpowiedzią na Bonda.

Ależ oczywiście w ogóle ja się nie dziwię, że i Bronisław Cieślak i Krzysztof Szmagier póki żyli, łapali się za głowę, ciągle mówili, żeby nie nazywać Borewicza polskim Bondem.

A porucznik Borewicz jest milicjantem.

No i też jest to kolejny element do tej układanki, jak bardzo Borewicz w serialu jest postacią nowoczesną, jest nowoczesnym mężczyzną w pewnym sensie, który dzisiaj by oczywiście miał Tindera i tam by szukał właśnie tego spełnienia.

Borewicz już wie, że w tamtych czasach takie teksty do kobiet są passe.

Mieczysław Wilczek, o którym mówiliśmy jako partner tenisowy Borewicza mówi głosem Mariusza Gorczyńskiego.