Mentionsy

Plac Gry
Plac Gry
30.07.2025 05:00

Mecz Polska-Słowenia – Koszykarskie Wembley

To był najlepszy mecz w historii polskiej koszykówki.

W 2022 r. sprawiliśmy być może największą sensację w historii mistrzostw Europy – w ćwierćfinale, na oczach koszykarskiego świata, pokonaliśmy Słowenię, czyli obrońcę mistrzowskiego trofeum.

Michał Sokołowski przyćmił Lukę Doncicia, a Mateusz Ponitka zagrał niczym gracz z NBA.

Jeszcze nikt nie opowiedział tej historii z taką ilością anegdot, wspomnień i wzruszeń.


Partnerem serii o EuroBaskecie jest ⁠⁠Polski Związek Koszykówki⁠⁠

Patronat medialny: ⁠⁠sport.pl⁠⁠

Produkcja oryginalna ⁠⁠Earborne Media

Sponsorzy odcinka (1)

Polski Związek Koszykówki pre-roll

"Partnerem serii o Eurobaskecie jest Polski Związek Koszykówki."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Sokół"

Tak jakby Sokół wiedział, że tego dnia jesteśmy nie do ogrania.

Była taka sytuacja na tym meczu w drugiej kwarcie, jak Sokół wjeżdżał po końcowej, podał do Ponity na trójkę i Mateuszek rzucał trójkę.

Sokół już w momencie, kiedy ona leciała, widział, że wpadnie do kosza, stojąc pod koszem i taki wykonał gest radości i to był rzut na plus 20.

Byłem wtedy obok Sokoła, bo Sokół zanurkował przed niego i Prepelicz wtedy poszedł do rzutu z połowy boiska.

I pamiętam, jak zobaczyłem to, jak Sokół nurkuje tam pod tego prepelicza i on wykonuje rzut, to mówię, jak to będzie faul, no to jest dramat.

W tym wygraniu tego meczu i myślę, że w tej sytuacji, którą przedstawiłeś, Sokół z dużym entuzjazmem podał mi tą piłkę, przekazał też cząstkę swojej dobrej energii i to było, można powiedzieć, nie wiem, uczciwe, pozytywne, prawdziwe i dlatego ta piłka potem też wpadła, on wiedział, że ona wpadnie.

I rzeczywiście ten Sokół dostający piłkę na lewym skrzydle, mijający pod kosz, odgrywający do Ponitki.

Gdyby Ponitka spudłował, Sokół wyszedłby na...

I to jest niesamowite, że to się tak pięknie złożyło, że Sokół wykonał asystę, Ponitka trafił, a on już tam stał z wyciągniętą pięścią i wiedział, że trafi.

Świetny moment, chwilę później sam Sokół trafił za trzy punkty i tam było 54-31, więc to najwyższa przewaga w pierwszej połowie i w ogóle w tym meczu.

Sokół, który cały mecz harował za trzech, który zdobył aż 16 punktów i miał 5 zbiórek, zagrał all-in i niemal nurkując zaatakował próbującego rzucać za trzy Prepelicza.

Zacznijmy od Mateusza Ponitki, który mówi wprost, że Sokół mocno ryzykował.

Sokół atakował z boku.