Mentionsy

Pisarski backstage
Pisarski backstage
28.07.2025 19:29

#90 Czy w Polsce wydaje się książki napisane przez AI?

Czy zmieniłbyś/zmieniłabyś zdanie na temat pisarza/pisarki, którego/której książki Ci się podobały, gdybyś dowiedział/dowiedziała się, że tekst w całości lub w znacznej części został wygenerowany przez AI?

Czy pisarze korzystają ze sztucznej inteligencji podczas pisania książek? A jeśli tak, to czy to jest naganne?

Dużo, dużo pytań coraz bardziej domagających się odpowiedzi.

Podoba Ci się? Postaw mi kawę 😊

Https://buycoffee.to/pisarski

Tu kupisz "Ziemie obiecane" z moim autografem!https://inbook.pl/ziemie-obiecane-z-autografem,id403369.html

Tu jestem:

https://www.youtube.com/@pisarski.backstage

Https://instagram.com/malwinaferenz

Https://facebook.com/ferenzmalwina


W odcinku odwołuję się do:

Wpisu na Facebooku wydawnictwa Pauza.

Odcinka podcastu Crazy Nauka pt.

113. Jak robimy Crazy Naukę z AI - same konkrety, z których i Wy możecie skorzystać.

Autorem grafiki do odcinka jest Chat GPT ;)

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 70 wyników dla "AI"

Dzisiaj będzie o AI, czyli o sztucznej inteligencji, a tytuł odcinka jest taki, jak sami widzicie, zaczep na obronny.

Czy w Polsce wydaje się książki napisane przez AI?

Produkt sprzed dwóch lat to tak jakby relikt epoki kamienia łupanego w porównaniu do możliwości AI dzisiaj i wie o tym każdy, kto na przykład korzystał z czatu GPT dwa lata temu i ktoś, kto korzysta z niego teraz widzi jaka jest kolosalna, szokująca wręcz różnica w tym samym narzędziu sprzed dwóch lat i dzisiejszym.

AI to nowe możliwości, to szereg plusów, ale też nowe wyzwania, nowe problemy, nowe regulacje prawne, wszystko jest nowe i dopiero się tego uczymy.

To, w jaki sposób można korzystać z AI etycznie i z poszanowaniem prawa, czyli jak użyć młotka, po prostu jako młotka, mówią np.

Jak robimy Crazy Naukę z AI?

Właśnie jak można używać AI jako narzędzia.

Więc weryfikuję to, co wypluwa AI, bo zdarzają się błędy, przekręcenia i kompletne bzdury i to wcale nie tak rzadko.

Używam AI jako szybkiej wyszukiwarki do przeszukiwania i weryfikacji źródeł.

Nie używam AI do tworzenia fabuły.

Akcje, dialogi od A do Z kreuję samodzielnie i AI nie ma do tego absolutnie żadnego wstępu.

Więc o co ostatnio pytałam AI?

O AI tak jak powiedziałam zrobiłam już kilka odcinków i opowiadałam w nich między innymi o regulacjach jakim powinno zostać poddane samo zjawisko sztucznej inteligencji oraz o problemie praw autorskich z tym związanych.

AI Act, czyli prawo unijne, kodyfikacja tworzona w Unii Europejskiej dotycząca właśnie możliwości korzystania ze sztucznej inteligencji.

Po pierwsze AI rozwija się niezwykle szybko.

Kiedy zagroził Ukrainie, że wycofa Starlinki, za które zresztą częściowo płaci Polska, a Musk na Starlinkach zarabia kolosalne pieniądze, to nie był żaden akt altruizmu.

No więc Elon Musk zagroził Ukrainie, że wycofa Starlinki.

To mogłoby rozłożyć Ukrainę na łopatki.

AI jest wykorzystywane przez technofeudałów dla umocnienia i poszerzenia stref wpływów.

No więc, skoro jesteśmy już tak wplątani w technofeudalizm i skoro tak wiele praw oddaliśmy technofeudałom, którzy tak naprawdę ustawiają nam życie, to musicie wiedzieć, że oni również są bardzo, bardzo zainteresowani, by wpleść AI w te usługi, które oferują, po to, żeby jeszcze bardziej nas z tymi usługami związać

Oni już i tak, tak jak powiedziałam na przykładzie Elona Muska, mają bardzo, bardzo wielką władzę, za dużą władzę, a AI tylko ich pozycję rynkową umocni.

Brak regulacji nigdy dobrze się nie skończył i dotyczy to rozmaitych rynków, rozmaitych sektorów gospodarki, również rozwijającej się technologii AI, czyli jeśli nie ma kodyfikacji, jeśli nie ma granic, bardzo szybko dochodzi do zwyrodnienia i patologii.

Sęk w tym, że modele generatywne uczą się na danych, a dane mają z rozmaitych źródeł.

Wytroczyło proces w firmie OpenAI, czyli twórcy czatu GPT.

No więc wytoczyli proces tej firmie o wykorzystywaniu w trenowaniu AI ich tekstów bez ich zgody i bez ich wiedzy.

Zanim przejdziemy do sedna tego odcinka i zanim odpowiem na pytanie, czy w Polsce wydaje się książki, czy są wydawane książki napisane przez AI, obowiązkowa sekcja żebrolajków.

Co jeśli dany autor tworzy swoje powieści za sprawą AI?

Czyli zapodajesz AI odpowiednio skonstruowanego prompta, a AI wypluwa fabułę.

I po drugie, czy dany autor, autorka ma świadomość, że korzysta pośrednio z tekstów innych autorów, na których to tekstach uczyła się jej AI?

Algorytm uznał, że mnie to zainteresuje i tu, wyobraźcie sobie, się nie pomylił.

Nie publikujcie książek tworzonych przez AI.

W komentarzach pod postem Pauzy od razu zarysowało się to, co ja wzmiankuję, że AI to narzędzie i wszystko zależy od tego, jak się tego narzędzia używa, bo możesz użyć noża do krojenia chleba albo jako narzędzie zbrodni.

Ostatnio czytałam Twardocha, Żulczyka, czytałam Chłopki, Kuciel, Frydryszak, więc na 100% to nie są teksty tworzone przez AI.

Marika Krainiewska, to jest akurat prawdziwe imię i nazwisko, no chyba, że pseudonim, ale jest to pisarka i wydawczyni, napisała tak.

Przychodzą do mnie propozycje pisane AI.

Pracuję z AI na co dzień, więc jestem wyczulony na popularne modele językowe.

Dostrzegam treści AI w opisach książek na stronie wydawnictw, w postach na socjalach i niestety także w książkach.

Pokazał mi się ostatnio post pisarza, za nic nie pamiętam jak się nazywa, bo pierwszy raz w życiu o nim słyszałam, który wprost mówił, że fabułę i konstrukcję rozdziałów podrzuca AI, a on zapełnia treścią, lecz nadal czuje się autorem.

Co do książek pisanych przez AI, to chyba największym problemem jest to, że piszą nauczone z książek, którymi były karmione nielegalnie.

Czyli Ola spotkała autora, który robił szkielet, fabułę i konstrukcję rozdziałów, wrzucał je jako prompta do AI, a AI zapełniało treścią ten szkielet.

Czy polscy autorzy, których książki są publikowane, tworzyli je za pomocą AI w taki sposób, jaki podaje cytowana Ola Kudlak?

Bo że propozycje wydawnicze pisane przez AI istnieją i są wysyłane do wydawnictw, wiemy za sprawą wypowiedzi chociażby Mariki Krajniewskiej.

Wykryć, czy tekst powstał za sprawą AI.

I z grubsza rzecz biorąc działa to tak, że fragment tekstu poddaje się analizie danym narzędziem, a ono wypluwa informację, czy tekst powstał za sprawą AI, a konkretnie w ilu procentach składa się z AI.

Zbadał swój własny tekst pod kątem użycia AI do jego stworzenia i wyszło mu, że około 50% tekst powstał przy pomocy czatu GPT.

Wystarczyło jednak, uwaga, zmienić konstrukcję zdań lub w inny sposób tekst przerobić, by narzędzie wyrzuciło informację, że udział AI przy tworzeniu wynosi 4%.

Sam pseudonim Lilith Duval jest również wygenerowany przez AI.

Wiedziałam od osoby o tym pseudonimie, który podałam, że wypowiedzi kobiety, jednej z bohaterek tego opowiadania, powstały za sprawą AI.

Bo umówmy się, jeśli w grę wchodzić będzie fabuła generowana przez AI, to będziemy mówić o nieskomplikowanych fabułach, stosunkowo prostym języku czy schematycznej, stereotypowej kreacji bohaterów.

AI nie będzie sięgać po ambitnych czytelników, bo teksty generowane przez AI stworzone są po to, żeby zarobić, a nie po to, żeby zachwycić artyzmem.

Czyli inaczej mówiąc, treści generowanych przez AI należałoby się spodziewać raczej po stronie popliteratury i to tej niższej jakości i niższego gatunku niż po stronie literatury pięknej.

Czy więc jesteśmy w stanie wykryć w książce, którą czytamy, że jest napisana przez AI?

Jeśli oczywiście teoretycznie taką książkę będziemy trzymać w rękach, no to moim zdaniem zależy od umiejętności osoby posługującej się AI i dalszej przeróbki tekstu.

AI będzie już tylko coraz lepsze.

No więc dlaczego ktoś kreuje, jeśli kreuje, fabułę za pomocą AI?

AI, jest tak silna.

Nie ma żadnych przepisów sankcjonujących używanie AI do tworzenia fabuły.

Można co najwyżej posądzić go o plagiat, jeśli ten plagiat da się udowodnić, bo przecież AI czerpie z tekstów, które już powstały, a to co wypluwa jest kompilacją tychże tekstów.

To odpowiedzialność prawna spoczywa na końcowym elemencie tego całego łańcucha, czyli na osobie, która wykorzystała AI do wykreowania fabuły.

Nie na samej AI czerpiącej z zasiobanych przez siebie źródeł i nie na twórcy systemów generatywnych, tylko na osobie, która systemy generatywne wykorzystała w sposób

Czy zmieniłbyś zdanie na temat pisarza lub pisarki, którego, której książki Ci się podobały, gdybyś dowiedział się, że tekst w całości lub znacznej części został wygenerowany przez AI?

Lubią danego pisarza, ale dowiedziałyby się, że jego książki powstają za sprawą AI, zmieniłyby zdanie na temat tego autora na minus.

Korzystającego z AI w sposób, no taki, który powiedzmy nie jest tylko i wyłącznie, tak jak w moim przypadku, sposobem na szybkie przeszukiwanie zasobów, budzi opór w czytelnikach i nic dziwnego, że jeżeli nawet jeżeli tacy autorzy istnieją, to absolutnie nigdy się do tego nie przyznadzą, bo

Dlaczego książkę stworzoną przez AI oceniamy inaczej, nawet jeśli teoretycznie byłaby bardzo dobra, niż książkę napisaną przez żywą osobę?

Natomiast jaką informację kreuje AI?

Natomiast dzieła stworzone przez AI nie są nakierowane na kontakt.

To dlatego dzieła stworzone przez AI oceniamy niżej niż dzieła wygenerowane przez żywą osobę.

AI nie podejmuje z nami kontaktu.

Podsumowując, problem z AI dopiero się rozkręca.

I produkt stworzony przez AI jest pozbawiony tego, co bardzo ludzkie, czyli relacji między artystą a odbiorcą, nawet jeśli jest to produkt bardzo dobry.