Mentionsy

Piąte: Nie zabijaj
Piąte: Nie zabijaj
10.05.2026 17:37

229. Widok na jezioro | Marlena Fiał | Skarszewy

Był ciepły czerwcowy poranek 1998 roku. Siedemnastoletnia Marlena Fiał miała przed sobą zwykły, zaplanowany dzień - odebrać świadectwo ze szkoły, wrócić do rodziców, pomóc w lokalu nad jeziorem. Wzięła kluczyki do mercedesa i wsiadła za kierownicę. Kilka chwil później spokój tej miejscowości rozerwał potężny wybuch.

Kto i dlaczego podłożył bombę pod samochód nastolatki z Skarszew?

Research Judyta Gołębiowska

Montaż Podcasteditor.pl

Masz dla mnie sprawę? Wyślij ją mailem: po[at]piateniezabijaj.pl

Wybrane źródła:

https://www.youtube.com/watch?v=1QZ4Vs4kstw

https://www.youtube.com/watch?v=IDL-1u6cNPA

https://interwencja.polsatnews.pl/reportaz/2012-04-10/kto-zaplanowal-zamach_1288717/

https://www.onet.pl/informacje/crimestory-2/od-ojca-pozyczyla-mescedesa/6vth90m,0666d3f1

https://www.youtube.com/watch?v=mH4bcLSt6Fc&list=PLSji9mwAN9rHXSuwAskoSvL31VVZmICV4

Rozdziały (2)

1. Wstęp i prośba autorki

Autorka przedstawia prośbę do subskrybentów i opisuje korzyści związane z wsparciem.

2. Dziękowanie

Podziękowanie za oglądanie podcastu i prośba o kontynuowanie współpracy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Fijał"

Marlena Fijał mieszka w Skarszewach, niewielkim miasteczku położonym niecałe 30 km na południe od Gdańska.

Rodzice Marleny, Ryszard i Bogusława Fijałowie, od kilku lat prowadzą na terenie ośrodka wypoczynkowego nad jeziorem Borówno Wielkie dwa lokale.

Państwo fijałowie pracują ciężko, szczególnie w sezonie letnim.

No i oczywiście dokładnie takie same zasady dotyczą lokali nad jeziorem Borówno, gdzie interes fijałów w okresie letnim robi takie obroty, które potem muszą wystarczyć na cały rok.

Dozorca ośrodka będzie wspominał, że po kilkunastu czy kilkudziesięciu sekundach od tego wybuchu zauważył biegnących w jego stronę kobietę z chłopcem, to pani Fijał i jej syn.

Początkowo myśli, że to gaz, jednak pani Fijał krzyczy, że bomba.

Gastronomiczny biznes ojca Marleny Fijał, choć skromny i prowincjonalny, to jednak mógł przykuwać uwagę takich ludzi jako potencjalne źródło dochodów z tak zwanej ochrony.

Sprawa ucichła i już nigdy więcej pan Fijał nie miał z jego strony żadnych przykrości.

W rozmowie ze śledczymi szczerze opisuje długoletni spór z ojcem zamordowanej dziewczyny, z panem Fijałem, bo paradoksalnie kiedyś byli w dobrych stosunkach, niemal w tym samym czasie wykupili od miejscowej spółdzielni sąsiadujące ze sobą

Podobnie zresztą zachowywali się synowie tamtego mężczyzny, że też kłaniali się państwu fijałom.

Ojciec Marleny, pan Fijał, nie zamierza jednak odpuszczać.

Informacje o planowanym pobiciu przekazał mu niegdysiejszy właściciel restauracji pod kominkiem, czyli ten sam, któremu rodzina Fijałów pożyczyła te 3000 złotych.

Nagranej radny miał pytać tego MS-a, jak wykonał robotę, skoro fijał nadal chodzi po świecie i mimo tak ważnego dowodu prokuratura stwierdza, że nie ma przesłanek, żeby poprzeć taką hipotezę i śledztwo znowu zostaje umorzone.

Opowiada o radnym, który zlecił mu zabójstwo, zabójstwo ojca Marleny, pana Fijała.

Zupełnie inaczej jednak opisywany był konflikt z perspektywy fijałów.

Fijałowie wtedy z tego względu zaczęli zaskarżać każdy ruch w rozbudowie tego lokalu, blokując po prostu jego budowę.

Do dzisiaj też nie wiadomo tak naprawdę, kto podłożył ładunek wybuchowy pod samochód Fijałów.