Mentionsy

Pasjonaty
Pasjonaty
01.04.2026 06:00

AI ogłupia lekarzy - dr Łukasz Jankowski

Łukasz Jankowski w „Pasjonaty podcast” - rozmowa o AI, systemie i odpowiedzialności za zdrowie Polaków.Moim gościem jest Łukasz Jankowski - lekarz i prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, który na co dzień mierzy się z wyzwaniami całego systemu ochrony zdrowia.Rozmawiamy szczerze i konkretnie o tym:👉 jak wygląda zarządzanie środowiskiem lekarskim i jakie decyzje naprawdę mają znaczenie👉 z jakimi problemami mierzy się dziś polska służba zdrowia👉 jak wygląda presja odpowiedzialności za system i pacjentów👉 jaka była jego droga do miejsca, w którym jest dzisiajZ mojej perspektywy - jako prowadzący - to rozmowa, która otwiera oczy na kulisy funkcjonowania ochrony zdrowia. Dużo konkretów, bez owijania w bawełnę.📌 Zasubskrybuj kanał, jeśli cenisz spokojne, wartościowe rozmowy.💬 Daj znać w komentarzu, co najbardziej zapadło Ci w pamięć.WSPÓŁPRACA – odcinek został zrealizowany przy współpracy ze studiem podcastowym Tur Baza.

Sponsorzy odcinka (1)

Tur Baza post-roll

"nasi odcinek został zrealizowany przy współpracy ze studiem podcastowym Tur Baza"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "AI"

Natomiast ten lekarz, który nie będzie korzystał z AI, ten będzie rzeczywiście zastąpiony.

Myślę, że jesteśmy w przededniu, dzięki AI, w przededniu nowych odkryć medycznych również.

My już widzimy, że AI działa trochę ogłupiająco na lekarzy.

No właśnie, AI kiedyś zastąpi lekarzy?

Natomiast ten lekarz, który nie będzie korzystał z AI, ten będzie rzeczywiście zastąpiony.

A dzisiaj bardziej panu pomaga AI, czy to jest coś, czego pan nie używa na co dzień?

Ja dzisiaj nie mogę ufać jeszcze AI.

Albo otwieram aplikację w telefonie AI, robię zdjęcie, czytaj, albo wzywam kardiologa.

Jeżeli użyję algorytmu AI, odpowiedzialność jest na mnie, a algorytm może się pomylić.

Jesteśmy na zbyt wczesnym etapie, żebym zaufał AI.

Za chwilę, moim zdaniem, jeżeli producenci oprogramowania wezmą odpowiedzialność, w tym również prawną, czyli nie rozpoznał zawału algorytm, no to płaci odszkodowanie producent, to wtedy myślę, że będziemy korzystać z AI bardzo często.

AI daje nam też niesamowite możliwości, żeby pogłębić trochę wiedzę w medycynie.

I te dane zostają przez maszynę tak naprawdę pominięte, bo maszyna wyrzuca nam tylko obraz taki, żeby lekarz mógł to zrozumieć, a algorytm AI może czerpać z tych danych znacznie więcej.

Myślę, że jesteśmy w przededniu, dzięki AI, w przededniu nowych odkryć medycznych również.

Jakie Pan widzi największe zagrożenia obecnie dla rozwoju AI w medycynie?

My już widzimy, że AI działa trochę ogłupiająco na lekarzy.

To znaczy, że ci lekarze, którzy korzystają z AI, na przykład przy zabiegach operacyjnych,

Bardzo trudno im jest wrócić do wykonywania tych zabiegów bez AI.

A czy AI może pomóc przy nauce w kierunku lekarskim?

To jest dobre rzeczywiście i narzędzia AI pozwalają nam bardzo szybko wyekstrahować rzeczywiście ważną wiedzę z dużych tomisz czy też z jakichś wytycznych wielostronicowych, to na czym nam zależy.

Nie, my nie boimy się AI.

Przestaliśmy się bać AI.

Widziałem jeden SOR w Poznaniu, który korzysta już ze skryby AI, który w trakcie rozmowy, w trakcie wywiadu nagrywa po prostu i przerzuca to do pliku tekstowego.

Twórcy tłumaczą, że nasze oczekiwania w stosunku do AI są trochę na wyrost.

Znaczy on się po prostu czasem myli, a od narzędzia AI oczekujemy, chociaż on uczył się na przykładach ludzkich, że będzie bezbłędny.

My się przyzwyczailiśmy w Polsce do takiego myślenia o ochronie zdrowia, że jakoś to będzie.

Jeżeli politycy, a zaczynają o tym mówić, zgodzą się czy na podatek zdrowotny, czy na zwiększenie składki zdrowotnej, czy na finansowanie z innych źródeł i znajdą się pieniądze, to ja będę pierwszy, który będzie mówił, że trzeba je zainwestować.

Nie wydać po prostu, wlać do dziurawego wiadra i niech sobie ciekną, tylko zainwestować właśnie w taki fundusz restrukturyzacyjny, w stworzenie systemu.

I ten do pacjentki, która rzeczywiście źle się poczuła, udzieliłem pomocy, wyzwaliśmy karetkę, zatrzymaliśmy pociąg, to normalne i dostałem po dwóch tygodniach maila.