Mentionsy

Paranauci Podcast
Paranauci Podcast
02.02.2026 17:00

paranauci.onion | GROZA W SIECI

Internet przydaje się do wielu rzeczy... nie mamy pojęcia, co dzieje się za zakodowanymi stronami, jakie okropieństwa czają się na prywatnych forach i kto tak naprawdę siedzi po drugiej stronie naszego ekranu. Dziś Paranauci, mimo wszystko, spróbują zajrzeć troszkę głębiej.Źródła:https://www.youtube.com/watch?v=DHWYTwY0hiwhttps://www.youtube.com/watch?v=7_amjG-naxU&rco=1https://www.reddit.com/r/UnresolvedMysteries/comments/18kqysi/what_happened_to_the_former_rockstar_the/Polecajki:https://www.amazon.pl/Toms-Crossing-Mark-Z-Danielewski/dp/1524747718https://www.youtube.com/channel/UC2b5bLQrHozmpjYIpxCuqlg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "ZK"

Druga jest troszeczkę krótsza.

Więc ja chciałem zrobić taki po prostu troszeczkę pogłębiony research, zobaczyć jak się sprawa ma na dzień dzisiejszy i opowiedzieć Wam o Lake City Quiet Pills.

Ta strona nazywała się ThatOldGuysImageHost, czyli dosłownie hosting z obrazkami tego starego dziada.

26 dodał, że Milo nie miał bliskiej rodziny, a swoją zgorzkniałość traktował jako tarczę, aby utrzymywać ludzi na dystans.

Czyli, pamiętacie host obrazków tego starego dziada?

Szejt ma karty dostępu dla lokalnych mieszkańców.

Była ta konsekwentna otoczka tych weteranów.

Dla mnie to wygląda jak misja szpiegowska po prostu, jako jakaś siatka szpiegowska jakiegoś państwa i od razu narzuca się też myśl, że, kurczę, nikt by nie zrobił czegoś takiego, że wpisywałby w ogólnodostępny kod informacje, które aż się proszą o rozkodowanie jakimś takim pokrętnym szyfrem, typu ileś tam tancerek zamówiliśmy za ileś tam pieniędzy.

Był podpisany ZK, czyli dla tych, co już się pogubili w tym, co opowiadam tutaj, ten Jamie przedstawił się inicjałami albo nickname'em osoby, która wedle wcześniejszych zeznań miała być tą tajemniczą postacią z Dark Webu, od której cała ta gra pierwotnie wyszła.

I wielu uznało, że to jest dzieło trolla i że ten Jamie albo ZK od początku mieli właśnie taki cel, żeby zaintrygować, a później zrobić wirtualną krzywdę naiwniakom, którzy chcieli się z tą grą zmierzyć.

Zawiera jakieś zaszyfrowane wiadomości dotyczące wykorzystywania nieletnich, bo tak to troszeczkę wyglądało.

Druga, dla mnie dosyć ciekawa, troszeczkę foliarska, że gra została skażona celowo już po wyjściu z tego darkwebu, bo mleko się rozlało, informacja o tej grze poszła, więc skazili tę wersję gry.

To dodało troszeczkę wiarygodności.

Wybili się dopiero troszeczkę później, ale też nie bardzo, w sensie nie wybili się bardzo.

Jest tam dużo intryg, jest schowanych takich, wiecie, smaczków, które... Smaczków to też jest historia prawdziwego człowieka, dlatego nie lubię true crime, a tutaj mówię o true crime.

W sensie, oni zostawiają takie ślady okruszków, nie?

Niby w dupie, a Trump rozkręca właśnie trzecią wojnę, żeby nie wypłynęły na niego papiery.

I kiedy wędrujemy po kolejnych archiwalnych zapisach, robi się jeszcze ciekawiej, bo w 2005 roku na miniaturce, która wcześniej była tymi dwoma zblurowanymi zdjęciami, które przedstawiały nie wiadomo co, znaczy na tym jednym widać było zarys podeszw, ale generalnie wydawało się, że to są kompletnie statyczne obrazki, no i wchodzimy w ten 2005 rok i na miniaturce widzimy bardzo wyraźną kobiecą twarz.

Na strony o innej treści i osobiście jakoś nie czuję tego połączenia, to znaczy nie rozumiem jak ktoś po wejściu na stronę, gdzie można analizować stopień czyjegoś rozkładu uznaje mam ochotę na co innego i klikasz ten drugi link.

Da się to wpisać w tą stronę do wyszukiwania starszych obrazków danej witryny, ale może gdzieś znajdę po prostu grafiki tej strony z poprzednich lat.

Myślałam, że tam są ilustracje po prostu i dlatego takie są paseczki.

Gość po prostu już przesadził troszeczkę, bo Dom z liści był mega konceptualny i był fajnie zrobiony, natomiast Only Revolutions było kurwa okropne.