Mentionsy

Paranauci Podcast
Paranauci Podcast
29.09.2025 16:46

Całe zło od baby podchodzi | WIEDŹMY I CZAROWNICE

W najnowszym odcinku Paranautów Iga i Maciek wyruszają na miotłach w podróż przez dzieje i mity związane z wiedźmami. Od mrocznych procesów w Salem, przez potężne królowe voodoo, aż po słowiańskie czarownice kryjące się przed wścibskim okiem w chatach na kurzej nóżce. Skąd brał się lęk przed tymi niezwykłymi kobietami? dlaczego pomimo upływu lat wciąż budzą niegasnącą fascynację? O tym i nie tylko w dzisiejszym odcinku!


Materiały źródłowe:

https://en.wikipedia.org/wiki/Bell_Witch

https://www.bellwitchcave.com/bell-witch-legend/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Marie_Laveau

https://www.britannica.com/biography/Marie-Laveau

https://www.youtube.com/watch?v=6_a_6SsrK_o&t=1464s

https://ciekawostkihistoryczne.pl/2019/05/29/proces-czarownic-z-salem-w-1692-roku-dlaczego-w-ogole-do-niego-doszlo/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Bellów"

I tak naprawdę od tego momentu, od tego strzału w domu Bellów zaczęło się naprawdę dziać.

Poza tym, jeszcze tego akurat nie mam w notatkach, ale pamiętam, że syn Bellów zauważył czarne wielkie ptaszysko siedzące na płocie i to też było coś

A najmłodsza córka Bellów widziała, i tutaj też są rozbieżności w źródłach, albo kobietę albo małą dziewczynkę w zielonej sukience, która gdzieś tam po prostu przemierzała ścieżkę i też rozpływała się w pewnym momencie jak kamfora.

Bo dokładnie w tym momencie w domu Bellów pojawiają się odgłosy.

Pamiętam taką wzmiankę, że synowie Bellów mieszkali w jednym pokoju, spali w jednym pokoju i mieli wrażenie, że szczury podgryzają nogi łóżek.

No i ów jegomość spędził noc u Bellów i już wtedy sam doświadczał bardzo wyraźnych zjawisk, budził się w środku nocy, był niepokojony różnymi wizjami, uderzeniami, odgłosami i rano stwierdził, że to jest duch i to jest taki duch,

Co ciekawe, duch nie tylko odpowiadał na pytania, które zadawali przybyli goście, ale znał szczegóły z życia osób, które odwiedzały dom Bellów.

Więc bardzo wszyscy lubili do Bellów przychodzić, żeby sobie trochę z tym duchem poplotkować.

I w 1828 roku znowu pojawiła się u Bellów wedle obietnicy.