Mentionsy
#16 Rok, w którym świat inaczej spojrzał na USA - podsumowanie 2025 z Magdaleną Górnicką-Partyką
Jakim rokiem był 2025 dla Stanów Zjednoczonych?
W najnowszym odcinku podsumowujemy z Magdaleną Górnicką-Partyką pierwszy rok drugiej prezydentury Donalda Trumpa – od zmian w polityce zagranicznej, przez nową jakość w komunikacji administracji, po zmieniający się obraz USA jako kraju imigrantów. Rozmawiamy o emocjach Amerykanów, ich lękach przed władzą federalną i o tym, jak dziś wygląda mit American Dream.
IG: https://www.instagram.com/palcem_po_ameryce/?locale=de_DE&hl=en
Newsletter: https://dashboard.mailerlite.com/forms/966065/122661060894262888/share
E-mail: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
I jakie emocje najczęściej towarzyszą dziś Amerykanom, kiedy myślą o administracji Donalda Trumpa i kierunku, w jakim zmierza ich kraj?
Później po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa mieliśmy i zaostrzenie polityki imigracyjnej i był dołudź z Elonem Muskiem na czele i zwalnianie pracowników administracji federalnej.
Była kontynuacja wojny w Ukrainie, która w dalszym ciągu trwa, ale też mocniejsze zaangażowanie administracji Donalda Trumpa.
I mam wrażenie, że odczuwamy tę prezydenturę Donalda Trumpa, początek drugiej prezydentury Donalda Trumpa, która trwa niecały rok, a odczuwamy, jakby trwała już kilka lat.
I sam Donald Trump bardzo lubi mówić, że
Zajął się bardzo wieloma rzeczami naraz, no i stąd to wrażenie takiej wszechobecności tego Donalda Trumpa, zarówno w kwestiach związanych z kulturą,
Donald Trump prowadził taką drugą amerykańską rewolucję, dokładnie tak jak obiecał.
W Polsce, w Europie, bo właściwie Donald Trump jest teraz wszechobecny także w naszej krajowej polityce.
Stosunek do Donalda Trumpa, przyjaźń z Donaldem Trumpem stała się taką walutą polityczną także i u nas, na naszym krajowym podwórku, co pokazuje, jak on jest taką postacią wszechobecną.
Stąd te wszystkie wydarzenia, o których mówiłaś, to możemy je rozpatrywać przez pryzmat ich relacji z Donaldem Trumpem, jak Donald Trump się na nie zapatrywał i co to znaczy.
Pokazuje, że ten Donald Trump 2.0 jest zupełnie inny niż Donald Trump 1.0, bo może robić, co chce.
I to jest chyba ta największa zmiana, która się wydarzyła w tym roku, że to, co widzimy w kontekście samego Donalda Trumpa, w kontekście tych wydarzeń, w których on uczestniczył czy do których się jakoś odnosił, to jest Donald Trump bez filtrów, to jest Donald Trump bez jakiegoś takiego otoczenia partii republikanckiej, która w jakiś sposób go hamowała.
To jest wizja Donalda Trumpa, wizja Ameryki Donald Trumpa, ale także wizja świata według Donalda Trumpa.
W tym ogłoszona ostatnio w Strategii Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych wizja Europy według Donalda Trumpa.
To mówiła nawet Susie Wise, jego szefowa personelu w tym kontrowersyjnym i szeroko komentowanym wywiadzie dla Vanity Fair, że Donald Trump czuje, że ma pełnię władzy i właściwie nic go nie jest w stanie zatrzymać.
Jeśli chodzi o zagranicznych komentatorów, jest z tym różnie, ale trzeba przyznać to jasno, że Donald Trump ma pełnię władzy i ta władza zdecydowanie wykracza poza Stany Zjednoczone.
Stąd jest tak bardzo istotną postacią tego mijającego roku i wszystko co się działo w Stanach Zjednoczonych jakoś do Donalda Trumpa się odnosiło.
Natomiast ja się z Ciebie chciałam zapytać właśnie o tę wszechobecność nie tylko w samej Ameryce, ale właśnie też ogólnie w innych krajach i taką mocną, bardzo mocną ekspozycję Donalda Trumpa globalnie.
Jak amerykańskie społeczeństwo postrzega Donalda Trumpa?
To jest w ogóle bardzo ciekawe, bo wydawało się, że Donald Trump ma tak wiernych wyborców, którzy właściwie będą ufać w każdym jednym aspekcie i nie będą go w ogóle krytykować.
Dużo uważamy, że Donald Trump za bardzo zajmuje się polityką zagraniczną i właściwie zdradził już ideały America First.
Nie jest to duży ruch, nie jest to bardzo duża taka grupa odstąpieńców od tego ruchu MAGA, ale na przykład Marjorie Taylor Greene, do niedawna bardzo mocno wspierająca Donalda Trumpa, jedna z takich czołowych przedstawicielek trumpizmu, która dokonała takiej głośnej wolty i odeszła od popierania amerykańskiego prezydenta,
I to dobrze pokazuje, że Donald Trump w oczach części polityków republikańskich, ale też części wyborców, tych, którzy domagali się tego, żeby amerykański prezydent zajął się przede wszystkim Ameryką i Amerykanami, zdejmowanie się innymi sprawami, no budzi niechęć.
A nie zajmowanie się tak zwanymi zagranicznymi wojnami, jak zresztą sam Donald Trump mówił w kampanii.
I to pokazuje, że Donald Trump faktycznie w części przypadków jest postrzegany jako prezydent, który wykorzystuje politykę zagraniczną do tego, żeby odwrócić uwagę od takich niewygodnych spraw w polityce wewnętrznej, czy to są akta Epsteina, czy to jest to, że Amerykanie nie czują, że w ich portfelach jest więcej pieniędzy, więcej dolarów, a to miało być miarą sukcesu jego prezydentury, czy to, że w sieci roznoszą się coraz bardziej takie brutalne filmiki związane z akcjami deportacyjnymi.
I to są wszystko wyborcy Donalda Trumpa, to są wszystko ludzie, którzy mu bardzo zaufali, którzy lata trwali przy nim, nawet wtedy, kiedy mówił, że wybory w 2020 roku zostały ukradzione i to on wygrał z Joe Bidenem wyścig do Białego Domu.
Więc to są ci ludzie, którzy byli nim od lat, ale widzą, że w tej kadencji Donald Trump faktycznie momentami przedkłada zajmowanie się sprawami mniej istotnymi z punktu widzenia Amerykanów, ale sprawami, które mogą pokazać, że on jest tym silnym liderem.
I to będzie bardzo ważne dla Donalda Trumpa, no bo to będzie się czuło o tym, po pierwsze, jak jest oceniany jako prezydent, a po drugie, jak wielką władzę będzie w stanie utrzymać.
Bo Donald Trump nie jest człowiekiem stworzonym do tego, żeby rządzić w warunkach ograniczonej władzy.
A dwa, sam Donald Trump nie będzie w stanie funkcjonować w taki sposób, żeby dalej prowadzić tę swoją politykę, bo on będzie wtedy tracił czas i energię.
A jak to się Magda przekłada na sondaże i na poparcie Donalda Trumpa?
Szokująco niskie poparcie, natomiast dla Donalda Trumpa, który miał działać szybko, który miał działać zdecydowanie, który miał natychmiast sprawić, że Amerykanom zacznie się żyć lepiej, bo on powiedział, że bardzo wiele rzeczy będzie odczuwalnych od razu, no to nie są to dobre wiadomości, ponieważ Amerykanie oczekiwali, że Donald Trump przyjdzie i trochę jak za pomoc takiej czarodziejskiej różdżki zmieni to, jak się im żyje, że oni nie będą musieli już liczyć się z tym...
Wydaje mi się, że tutaj jesteśmy w bardzo podobnym momencie, a te nadzieje pokładane w Donaldzie Trumpie były ogromne.
Stąd takie też rozczarowanie tą kwestią i wydaje mi się, że to, że Amerykanie są rozczarowani Donaldem Trumpem, magiciem, biznesmenem w kwestii gospodarczej, to jest chyba jego największa porażka, jeśli chodzi o ten pierwszy rok.
To, co jest ważne, bo sprawdzałam też sondaż Gallupa, jakie emocje budzi Donald Trump w ogóle w Amerykanach.
Więc tutaj Donald Trump faktycznie dość dobrze wypada, jeśli popatrzymy na sondaże pod tym aspektem.
Ale już tylko 30% uważa, że jest szczery czy prawdomówny, więc to też dobrze pokazuje, że Amerykanie z jednej strony szukali innych zalet w Donaldzie Trumpie, ale też dość realistycznie podchodzą do tego, jaką on jest osobą, więc może to jest też taka wskazówka na kolejne trzy lata prezydentury, czy Donald Trump będzie w ogóle chciał iść w stronę tej szczerości czy prawdomówności.
Jak Amerykanie podchodzą do kwestii ogólnie władzy federalnej w tej chwili, bo wiemy, że Donald Trump ma nieco większe uprawnienia niż poprzedni prezydenci.
No bo oczywiście demokracji mówią, że Donald Trump faktycznie zawłasza coraz kolejne pola, coraz mocniej chce utrzymywać władzę tylko w swoim ręku.
Donald Trump bardzo wiele działań takich ograniczających czy
I zdecydowanie pod tym płaszczykiem wolności słowa czy bronienia wolności słowa mam wrażenie, że Donald Trump bardzo mocno chce rozszerzać tę swoją władzę czy władzę swojej administracji.
No to widać, że ma to dostosowanie tylko do konkretnych grup, które są przeciwne wartościom wspieranym przez Donalda Trumpa.
I to jest taki ukłon w stronę chrześcijańskich fundamentalistów, chrześcijańskich nacjonalistów, czyli grup bardzo mocno na prawo, którzy sprzyjają Donaldowi Trumpowi, którzy wzmacniają władzę prezydenta i widzą w nim
To pokazuje, że Donald Trump
Myślę, że American Dream jest po prostu już teraz tylko dla Amerykanów, że to, że każdy może przyjechać do Stanów Zjednoczonych, żeby zrealizować swój American Dream, nie jest już aktualne przy tej polityce, ale też przy zmianach społecznych, które towarzyszą temu, że Donald Trump cieszy się taką popularnością.
To była jedna z najlepszych decyzji, czy z najlepszych kierunków działań Donalda Trumpa.
No to do tej pory ta jego polityka zagraniczna też nie była jakoś bardzo dobrze oceniana, więc musimy pamiętać o tym, że to było coś, czym Donald Trump faktycznie się szczycił i były te nastroje dość mocno antymigranckie w Stanach Zjednoczonych widoczne.
Natomiast kiedy w mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać te wszystkie filmiki o tym, jak są migranci traktowani, jak służby migracyjne zatrzymują nauczycielki przedszkoli, że to nie są tylko ci przestępcy i gwałciciele, jak mówił Donald Trump w kampanii, ale to są właśnie
No to już budzi taki opór społeczny, bo to nie są ci kryminaliści, którymi Donald Trump groził, tylko to jest ktoś, kto był obok nas, kogo można nawet osobiście znać z jakiegoś swojego kręgu społecznego.
Donald Trump stracił poparcia wśród wyborców pochodzenia latynoskiego, którzy głosowali na niego po to, żeby zaprowadzić porządek, żeby pozbyć się tych przestępców, no ale nie myśleli, że przyjdą po członków ich rodzin, więc to jest taka bardzo duża zmiana i to jest sprawa, która faktycznie budziła...
Dobre uczucia, czy dobre spojrzenie Amerykanów na początku kadencji Donalda Trumpa i to, jak zaczęła być realizowana, sprawiło, że budzi to w Amerykanach opór.
Z tym wszystkim idzie to, że sam Donald Trump prowadzi taką politykę komunikacyjną bardzo kontrowersyjną, bardzo dehumanizującą w stosunku do wszystkich migrantów przebywających w Stanach Zjednoczonych nielegalnie.
Więc tutaj rozumiem ten zamysł komunikacyjny administracji Donald Trumpa, natomiast równocześnie mamy z tym mnóstwo filmików właśnie o tym, jak ICE poluje na migrantów, którzy są członkami społeczności, takimi, których nie podejrzewano o to, że będą przez ICE zatrzymani, czy mogą mieć jakiekolwiek problemy.
I te dwie narracje żyją obok siebie, one są mniej więcej równorzędne i część Amerykanów już poddaje wątpliwość to, co mówi administracja Donalda Trumpa, więc pod tym względem założenie tej reformy migracyjnej były dobre z punktu widzenia większości Amerykanów, natomiast już ich realizacja budzi taki opór społeczny i sprawia, że oni...
Nie do końca wierzą w to, że Donald Trump faktycznie deportuje tylko, czy zatrzymuje tylko przestępców, że może też zatrzymywać osoby, które nie powinny być zatrzymane, które mogą być nawet obywatelami, ale mieć jakieś, budzić podejrzenia, mogą być ofiarami profilowania rasowego, więc tutaj to sprawia, że tak jak mówiłaś, z jednej strony mamy odpływ zagranicznych turestów, którzy uważają, że
A co ciekawe, jeśli chodzi o statystyki, jeśli chodzi o liczby, to oczywiście Donald Trump i w ogóle rzeczniczka Białego Domu, administracja chwali się ogromnymi liczbami, ale Magda popraw mnie, jeśli się mylę, z tego co kojarzę, to wcale te liczby nie są aż tak wysokie, na przykład w porównaniu do poprzedniej administracji, czy nawet administracja Baracka Obamy, prawda?
Tak Donald Trump by na pewno to ocenił.
Same statystyki, jeśli Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego mówię o dwóch milionach, ale pamiętajmy, że to nie są tylko ludzie, którzy zostali deportowani, tylko to są też ludzie, którzy sami wyjechali, bo Donald Trump i jego administracja wymieściła aplikację do autodeportacji.
To są trochę dwie różne historie, ale pamiętajmy, że Donald Trump jest przede wszystkim showmanem, a dopiero później politykiem, stąd takie, a nie inne podejście do tematu.
Jako osoba, która od wielu, wielu lat działa w digital marketingu, jakbyś oceniła prowadzenie profilu Białego Domu w mediach społecznościowych od czasu inauguracji Donalda Trumpa w tym roku?
Powiem tak, jako człowiek jestem momentami zszokowana, na przykład jak pojawiły się te pierwsze wpisy na walentynki o tym, że Donald Trump chce wszystkich deportować, no to było dla mnie to szokujące, natomiast z punktu widzenia realizacji celów,
I to jest przede wszystkim kontynuacja tworzenia alternatywnej rzeczywistości, trochę, taką, którą zapoczątkował Donald Trump w swojej kampanii wyborczej.
I Donald Trump robi jedną rzecz, której nie robił Joe Biden.
A Donald Trump, nawet jeśli nie działa wiele na przykład w kwestii gospodarki, no to on mówi o tym bardzo wiele i bardzo wiele na ten temat komunikuje.
Więc to jest bardzo dobre z tego punktu widzenia, że nie można powiedzieć, że Donald Trump nic nie robił, bo jak tylko otworzymy...
No to widzimy zasyp kolejnych działań Donalda Trumpa.
Więc to są takie treści, które sprawiają, że wyborcy Donalda Trumpa czują, że ich prezydent działa, że ich prezydent realizuje obietnice wyborcze, że nie poprzestaje tylko na mówieniu, ale faktycznie coś robi.
To jest komunikacja skierowana do wyborców Donalda Trumpa, którzy nienawidzą demokratów, którzy nienawidzą globalistów, którzy nienawidzą imigrantów i którzy nienawidzą wielu bardzo innych różnych grup społecznych.
No i Donald Trump mówi, hej macie rację i to jest wizja Ameryki kreowana na ich potrzeby, bo Donald Trump uważa, że skoro wygrał wybory w taki zdecydowany sposób, wygrał kolegium elektorskie, ale wygrał też głosowanie powszechne, wygrał siedem stanów wahających się.
Donald Trump zupełnie się nie hamuje i o tym, jak to jest bardzo momentalnie absurdalne, widać dopiero, kiedy zaczął w podobny sposób komunikować się Gavin Newsom, gubernator Kalifornii, który za tym przed nami jest.
Przedwczesniać Donalda Trumpa i zaczął pisać caps lockiem i ludzie mu pisali, że hej, ty nie możesz pisać caps lockiem, przecież ty nie jesteś prezydentem.
Pierwszym, na pewno pierwszym, ale czy jedynym, bo zobaczymy jak się ta debata publiczna potoczy po Donaldzie Trumpie.
W Europie tej debaty publicznej budzą ogromne kontrowersje w Stanach Zjednoczonych i także przecież wielkie big techy meta podbyły się fakt checkingu, umożliwiając tę debatę niczym nieograniczoną i to jest zasługa Donalda Trumpa, który sprawia, że wszystkie nawet skrajne opinie, nawet takie podburzające, nawet takie bardzo mocno dzielące są po prostu równoprawną opinią, która ma miejsce w debacie publicznej.
Teraz debatę kształtuje to, kto ma większy zasięg, kto zrobi lepszego mema i Donald Trump jest tego najlepszym przykładem, bo on jest chyba największym memiarzem w Stanach Zjednoczonych i rządzącym przez memy czy przez zabawne filmiki wygenerowane przez AI, które kształtują zupełnie nową rzeczywistość, także rzeczywistość komunikacyjną.
No, a można powiedzieć tak kolokwialnie Donaldowi Trumpowi wypuszczają hamulce.
Tak jak wspominałaś, Donald Trump jest przede wszystkim deweloperem, on jest przede wszystkim biznesmenem, więc to też inaczej do tego podchodzi.
Mam wrażenie, że po tym roku Donalda Trumpa Stan Zjednoczony przestał być takim sojusznikiem, na którym można polegać.
I początkowo wydawało się, że europejscy liderzy znaleźli sposób na Donalda Trumpa.
Natomiast ostatnia strategia bezpieczeństwa narodowego pokazuje, że to nie jest tak, że Donald Trump faktycznie postrzega Europę, sojusznika Stanów Zjednoczonych od bardzo wielu lat, drugi filar porządku międzynarodowego, który istniał właściwie od końca II wojny światowej, jako złą, zgniłą, zaszczutą i za bardzo mocno zbiurokratyzowaną.
Donald Trump wyznaje, że nie są wartościami spójnymi ze wartościami europejskimi i Donald Trump chce urządzić Europę na swój obraz i podobieństwo, na obraz i podobieństwo Maga.
I to pokazuje, że ambicje Donalda Trumpa, jeśli chodzi o kształtowanie
To, jak Donald Trump patrzy na Europę i Europejczycy długo myśleli, że to jest tylko takie mówienie, że nazywanie go tatusiem przez sekretarza generalnego NATO to faktycznie go ugłaska i Donald Trump będzie prowadził politykę mniej przewidywalną, bardziej chaotyczną, ale taką, nad którą da się zapanować za pomocą pochlebstwa.
I chyba to jest największy szok, jeśli chodzi o europejskich liderów i Donalda Trumpa, że to nie jest już tak łatwo i nie jest tak łatwo nad Donaldem Trumpem zapanować, nawet takimi metodami, które wydawały się skuteczne.
I to jest chyba taki największy szok, który przyszedł właśnie z tą drugą kadencją Donalda Trumpa.
Natomiast wydawało się, że to on tak powie, ale Donald Trump będzie prowadzić trochę inną politykę, bardziej racjonalną albo przynajmniej taką bardziej, na którą można zapanować.
Chyba nikt do końca nie liczył, że Donald Trump aż tak będzie odcinął się od Europy, ale też od europejskości jako wartości, jako stylu życia, stylu budowania Unii Europejskiej, czy tych wartości, na których opiera się Unia Europejska, więc to też jest duże zaskoczenie.
Widać, stwierdzili, że mają więcej do zobaczenia w Europie tej bdłej lgniły, niż w Stanach Zjednoczonych Donald Trump.
Myślę, że sprawą, która zdominowała ten rok, która może z punktu widzenia Europy nie jest tak ważna, ale która definiuje ten pierwszy rok Donalda Trumpa, jest sprawa Epstina.
Bo to jest temat, który wywołał sam Donald Trump, bo to on obiecywał przecież, że będzie, że on publicznie pełni akta Epsteina, a potem wycofał się z tego.
I to dość dobrze pokazuje, że Donald Trump z takiego człowieka, który sprzeciwiał się systemowi, który był bardzo mocno antyestablishmentowy,
Stał się częścią tego systemu, który zwalczał i to jest chyba ta największa zmiana, która dokonała się w ostatnim roku i którą należy rozpatrywać przez pryzmat wielu poszczególnych wydarzeń, ale sprawa Epstein jest chyba najlepszym dowodem, że to się zadziało, że Donald Trump już nie jest tą osobą, która
Którzy wierzyli, że Donald Trump jest takim reprezentantem tego, co oni czują, z czym się zmagają.
Jakbyś mogła właśnie w takim telegraficznym skrócie opowiedzieć, o co chodzi z aktami Epsteina, kim on właściwie był i jaki związek Donald Trump ma z nim i dlaczego kwestia odtajnienia tych akt trwała tak bardzo długo, dlaczego była aż tak kontrowersyjna i dlaczego politycy nie mogli w ogóle w tej sprawie dojść do porozumienia?
I Donalda Trumpa właśnie znał stamtąd.
Donald Trump obiecał, że te akty Epsteina ujawni po to, żeby Amerykanie przekonali się, jak bardzo zgniłe, złe elity rządziły krajem do tej pory i on jako jedyna osoba, która była częścią elit, ale była częścią elit, powiedzmy, po tej dobrej stronie, no, uciągnie te osoby do odpowiedzialności.
I w momencie, kiedy miała nastąpić ta publikacja, czy w momencie, kiedy dopominano się o publikację tych akt Epsteina, Donald Trump zmienił zdanie.
Jak się później okazało, w tych aktach pojawiało się nazwisko Donalda Trumpa.
No i Donald Trump nie chciał, żeby to jego nazwisko padało w kontekście Epsteina, no bo to jest oczywiście, był bardzo nie na rękę.
To jest opowiedzenie się właśnie, pokazanie się, że Donald Trump jest częścią tych elit, które przeciw miał walczyć, które miał pociągać do odpowiedzialności, a on miał...
No i nie znaleziono tam żadnych dowodów przeciwko Donaldowi Trumpowi.
Natomiast to pokazuje, że Donald Trump bardzo mocno opowiedział się właśnie po tej stronie systemu, a nie po stronie tych zwykłych ludzi, domagających się prawdy i przejrzystości.
No i po Donald Trump zaprezentowany został jako właśnie część tego systemu, z którym miał przecież walczyć.
Tutaj też bardzo mocno po stronie ofiar opowiadała się wspomniana przez Ciebie Marjorie Taylor Greene, czy jak Donald Trump obecnie lubi ją nazywać Marjorie Traitor Greene, tak, czyli zdradziecka Marjorie.
Co Twoim zdaniem było największym sukcesem i największą porażką administracji Donalda Trumpa?
Największym sukcesem było bezsprzecznie to, że Donald Trump bardzo mocno umocnił swoją władzę i trzyma właściwie władzę w swoim ręku, bo ma i Sąd Najwyższy, ma Kongres, rządzi przez rozporządzenia wykonawcze.
I to jest z punktu widzenia Donalda Trumpa ogromny sukces, bo im więcej władzy w biznesie, im lepsza pozycja negocjacyjna, przecież to tym lepiej.
One tym razem postanowiły na Donalda Trumpa po to, żeby żyło im się lepiej, ale teraz są bardzo mocno rozczarowani i to było widać w tych wyborach, które mieliśmy
I to jest... nie zagłosowała na stronę republikańską i to jest dla Donalda Trumpa bardzo modny znak ostrzegawczy przed wyborami do kongresu.
Stąd takie podejście do tych grup, które przechyliły szalę na korzyść Donalda Trumpa.
I Donald Trump ma tak naprawdę kilka miesięcy, żeby coś temu zaradzić, żeby z powrotem tych ludzi do siebie przyciągnąć, a ze względu na to, że Charlie Kirk ginął, został zabity w bardzo brutalny sposób, no to nie ma takiego siły rekrutacyjnej tych młodych wyborców, bo Charlie Kirk był osobą, która nie tylko była podcasterem czy bardzo znaną osobą w ruchu konserwatywnym, ale był bardzo mocnym człowiekiem, który werbował tych ludzi do tego, żeby zagłosowali na Donalda Trumpa.
Aktywizował setki tysięcy wolontariuszy, którzy zadbali o to, żeby setki tysięcy głosów na Donalda Trumpa zostało oddane właśnie przed młodych ludzi.
No i to, że go nie ma, może też się przełożyć na słabsze wyniki właśnie w tej grupie wyborców, która dała Donaldowi Trumpowi zwycięstwo.
Naprawdę, to będzie przede wszystkim rok kampanii wyborczej, a jak wiemy Donald Trump uwielbia kampanię wyborczą, bardzo dobrze się w nich odnajduje, uwielbia wiece, spotkania z wyborcami, więc możemy liczyć, że on będzie faktycznie zaangażowany, bo Donald Trump jest przekonany, że Republikanie bez Donalda Trumpa na liście wyborczej nie są w stanie wygrywać.
Na pewno Donalda Trumpa może być jeszcze więcej, jeśli to jest możliwe, ale może być go jeszcze więcej w samych Stanach Zjednoczonych, a może trochę mniej poza granicami Stanów Zjednoczonych.
Natomiast będzie to ciekawy rok także komunikacyjnie, bo komunikacja Donalda Trumpa czy Białego Domu to jeden tor, a komunikacja wyborcza będzie jeszcze bardziej, może być jeszcze bardziej niczym nieograniczona i mogą puścić kolejne hamulce.
Także bardzo będzie to ciekawy rok, dużo będzie się działo i zobaczymy jak Donald Trump poradni sobie, właściwie jak jego partia poradni sobie wybora do kongresu.
Ostatnie odcinki
-
#16 Rok, w którym świat inaczej spojrzał na USA...
09.01.2026 05:10
-
#15 Tam, gdzie zaczyna się świąteczny Nowy Jork...
19.12.2025 05:15
-
#14 Jak podarować odrobinę Ameryki? Pomysły na ...
21.11.2025 05:15
-
#13 Między dwoma światami - Marquisa Hart o Pol...
24.10.2025 04:15
-
#12 Trendy, które kształtują turystykę w USA w ...
29.09.2025 04:10
-
#11 Bój się i rób - rozmowa z Dominiką Mroczkow...
11.07.2025 04:15
-
#10 Od Labradora do Białego Domu: Zwierzęcy por...
11.06.2025 04:10
-
#9 Rzeczy, które mogą zaskoczyć turystę w USA
31.03.2025 15:54
-
#8 Miasto marzeń i wyzwań - rozmowa z Mają Klem...
14.02.2025 06:00
-
#7 Poza utartym szlakiem: podróż przez Środkowy...
31.01.2025 07:00