Mentionsy

PS Legia - Maciej Frydrych
PS Legia - Maciej Frydrych
30.09.2025 10:03

Nie narzekałbym na "brzydkie" mistrzostwo Legii | FERSZTER, FRYDRYCH

W najnowszym odcinku podcastu „PS Legia" o bieżących sprawach warszawskiego klubu dyskutowali Maciej Frydrych (Przegląd Sportowy) oraz Konrad Ferszter (Sport.pl). Rozmowa dotyczyła m.in. stylu, w jakim legioniści pokonali Pogoń Szczecin, znaczenia zbliżającego się meczu z Górnikiem Zabrze w porównaniu ze starciem z Samsunsporem, a także przyszłości nowych zawodników w stolicy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Kamil Piątkowski"

Postać w Legii, no oczywiście mógłbym się powtarzać o Kamilu Piątkowskim, co w zasadzie mówimy o każdym, po każdym meczu, w którym on w Legii zagrał, natomiast powiedzmy, że przez ten uraz i niepełny występ, zresztą też dobrą zmianę radowana Pankowa, to po tym meczu wskazałbym na Weishopta.

Podobnie jak, może właśnie nie jak RECA, bo bardziej może jak Kamil Piątkowski, to jest taka dwójka zawodników, która bez żadnych kompleksów, bez żadnych problemów weszła do pierwszego składu i właściwie myślę, że w nim pozostanie na dłużej, no bo dzisiaj trudno sobie wyobrażać skład Legii bez Damiana Szymańskiego, który rządzi po prostu w środku pola i jak na razie wydaje mi się, że tych słabszych występów miał znacznie mniej.

No, trzeba odnotować, że gdzieś z urazem, nie wiemy jeszcze na ten moment, jak na wrogicznym boisku opuściły Kamil Piątkowski.

Mówię znowu, bo mam wrażenie, że w każdym meczu, w którym Kamil Piątkowski zagrał w Legii, moglibyśmy powiedzieć, że był najlepszym piłkarzem na boisku i nikt by się z tym szczególnie

Na razie trudno znaleźć jakikolwiek negatyw, jeżeli chodzi o Kamila Piątkowskiego.

Mówiłeś, że Kamil Piątkowski nie ma za bardzo negatywnych cech na ten moment i trudno mu je gdzieś tam wypomnieć.

Ja chyba mam jedną, bo wydaje mi się, że wielu kibiców, przynajmniej sporo komentarzy takich się pojawia, że przy tak dobrej grze Kamila Piątkowskiego traci trochę Steve Capuadi, który już aż tak dobrze nie wygląda i gdzieś to szefostwo w defensywie stracił.

Po prostu wyglądałby dużo lepiej niż Kamil Piątkowski, naturalna kolej rzeczy.

Jedyne do czego, przepraszam, jedyne do czego na siłę można byłoby się przyczepić, no to kwestia długich podań Kamila Piątkowskiego.

Kamil Piątkowski jakoś tak poszedł prawą stroną i próbował zagrać do Pawła Wszołka, jak dobrze pamiętam.

Rozmawiałem z austryckimi dziennikarzami, którzy zwracali uwagę, wychwalali właściwie odbiór i ślizgi Kamila Piątkowskiego, że często były one ryzykowne, ale były w punkcie bardzo trafione.

Mówię o tej sytuacji oczywiście, po której najpierw strzelał chyba Kamil Piątkowski, a którą dobijał Bartek Kapustka i z kilku metrów strzelił kilka nad bramką.

Tak czasem go szuka Kamil Piątkowski, czasami tak też zagrywa Kacper Tobiasz.