Mentionsy

PS Legia - Maciej Frydrych
PS Legia - Maciej Frydrych
13.05.2025 05:40

Legia wiosną punktuje jak Śląsk - to jest sygnał | FUMEN, FRYDRYCH, PIELA

W najnowszym odcinku PS Legia nie zabrakło nie tylko piłkarskich wątków, ale również... koszykówki! Z tej okazji do rozmowy zaproszono Pawła „Fumena" Krawczyńskiego z Legionisci.com, który od lat śledzi nie tylko futbolowe, ale i koszykarskie losy Legii. Wraz z Maciejem Frydrychem (Przegląd Sportowy) i Wojciechem Pielą (Viaplay) podsumowano też mecz z Lechem Poznań, omówiono zmiany w bramce oraz zastanowiono się nad przyszłością Goncalo Feio.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Kowacewicz"

Okej, no parli do przodu, próbowali tam zaskoczyć Wladana Kowacewicza, natomiast jakby nie patrzeć, ten pierwszy celny strzał dali dopiero po godzinie gry, z tego co...

Tak, ale też już rozmawialiśmy o tym, że nie damy się zaskoczyć, ale daliśmy się ponownie, nikt się nie spodziewał, więc Paweł, twoim zdaniem, ty kupujesz to tłumaczenie trenera Fejo odnośnie sytuacji Kowacewicza, bo gdzieś padają między innymi słowa, że jest to gdzieś takie bardziej ukrywanie tej prywaty, że wolał postawić na Kowacewicza, że to takie żadne tłumaczenie.

Więc postawienie na Wladona Kowacewicza.

Natomiast tutaj trener zaczął mówić o Mistrzostwach Europy do lat 21, o tym, że mamy klauzulę zapisaną w wypożyczeniu Wlada Nakowacewicza, że on może zostać do końca kwalifikacji w europejskich pucharach.

Natomiast Wladan Kowacewicz, no można powiedzieć, że dzisiaj jest, jutro go może nie być.

No temat złożony rzeczywiście i ta informacja o Gonçalo Feio troszeczkę rzuca inne światło, natomiast ja nawet jeżeli byłbym skłonny stwierdzić, że Blondan Kowacewicz powinien w Legii zostać na ten miesiąc czy półtora, to...

I się po prostu zastanawiam, czy w takim momencie faktycznie tak ważne jest, aby ten Kowacewicz dobił tych kilku minut, aby ta klauzula weszła w życie, jeżeli właściwie to i tak jest bramkarz, którego później tutaj nie będzie.

No ale koniec końców w tym meczu z Lechem no i z Chelsea wyszło tak, że no Kowacewicz nie był na okładkach jako ktoś kto zawalił, więc no tutaj o tyle dobrze przynajmniej wyszło.