Mentionsy

PROSZĘ JA CIEBIE
PROSZĘ JA CIEBIE
02.01.2026 05:00

POSTANAWIAM 2026

Będę kołczem tu.

Słuchajcie uważnie.

Jak się umościć?

Piwne oczy dzika.

Odcięcie klatki chciałbym.

Skórki na paznokciach.

W lutym to ogarnę.

A tu maj zaraz.

Wyjdzie noga i żyłka.

Obserwuję sobie rękę.

W procesie się kręci kółko.

Listopad to wiadomo.

Raciczkato nie pantofel.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Jezu"

Po prostu gdzieś tam wiosna nadejdzie, poczujemy energię, więc żebyśmy też się nie... O Jezu, żeby nam też nie było tak, że te skórki nas tak wstrzymają w ogóle w życiu, tak nas zastopują i tak przeszpilą, żeby ta zmiana i to postanowienie nie było jakimś już tak... Nie szalejmy.

I będzie to czerwiec, na przykład, albo lipiec, że ja sobie spojrzę i myślę, Jezu, nie zrobiłem tego w maju, to też żebyśmy, Jezu, nie wykręcali rąk, żeby się światy nie kończyły, żebyśmy nie musieli zmieniać po prostu leków, albo na przykład dostawać jakiś drgawek, że Jezus Maria lipiec, a ja z tymi, prawda, skórkami, bo też są to już, słuchajcie, wakacje.

No bo to przecież nie będzie, nie no, żeby nie było się takiego, słuchajcie, żeby nie było pałowania, żeby nagle, boże, Jezu, muszę zrobić naskórek, nie zrobiłem, a nagrałem podcast, albo że słuchałem Szymona, że na przykład zacznę na przykład dbać o górę fryzury, bo mi tam siada, to żebyśmy nagle, od razu we wrześniu, bo przecież no nie damy rady, ludzie, no tyle rzeczy jest wtedy do ogarnięcia.

Więc to już wam mówię, jak macie, jeżeli na przykład wieczorem, Jezu, Jezu, już mam listopad 2026, a ja z tymi skórkami, ja z tymi...

Jezu, pojawiły się, słuchajcie, brązowe papiery toaletowe, dobra, nie wiem, żona mi kazała kupować, znaczy nie sądziłem, że dożyję czasów, że już się będzie kupowało brązowe papiery toaletowe, naprawdę brązowy papier.

Jezu, nie, teraz jak myślę, to jest w 80%.

Jezu, prace, małżonkowie, ich szczęście, nasze... To tylko te skórki.

Moja taka, żebyśmy... Jezu, i też się w tym wspierajmy.

Bo tak, ja się zastanawiam, jak to jest, słuchajcie, że, że co, że tak wieczorem kładziesz się i nagle myślisz, o Jezu, i mówisz sobie, będę spał głęboko i potem co, że budzisz się co pół metra pod kołdrą, albo że w ogóle pod łóżkiem, albo że się jakoś zakopujesz?

O Jezus, chyba nie jestem jakby sobą.

Jezu, ale jestem Szymanomeńskim, spojrzałem w dowód.

Jezu, idę do pracy, będę sobą.

Ostatnie odcinki